Irlandia legalizuje aborcję

Rząd przyjął projekt ustawy dopuszczającej zabijanie nienarodzonych dzieci.

Reklama

Projekt prawa dotyczący tzw. zabezpieczenia życia w czasie ciąży, przedstawiony przez irlandzki rząd, podzielił tamtejszą scenę polityczną. Przy sprzeciwie katolickich konserwatystów zaaprobowano jednak projekt dokumentu, który zakłada m.in. zgodę na dokonanie aborcji w sytuacji zagrożenia życia matki, a także w sytuacji realnego niebezpieczeństwa popełnienia przez nią samobójstwa.

Obecnie aborcja w Irlandii jest całkowicie zakazana. W 1992 r. Sąd Najwyższy w tym kraju nakazał jednak, by dopuścić taką możliwość w sytuacji, gdy zagrożone jest życie matki. Projekt rządowy ma zatem w pewnym sensie zalegalizować sądowy wyrok. Rząd chciałby, by nowe prawo weszło w życie już w lipcu. Irlandzkie organizacje pro life ostro krytykują tę decyzję, uznając, że jej głównym celem jest pozbawienie prawa do życia nienarodzonych dzieci.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Meta
    01.05.2013 20:52
    To fałsz, otwierający furtkę do aborcji na życzenie. W Irlandii kobiety nie były zmuszane do umierania. Czy kto słyszał, żeby w Irlandii zmarła kobieta mająca ciążę pozamaciczną, bo jej nikt nie pomógł? To typowa kłamliwa retoryka, sugerująca, że są sytuacje, w których wolno zabić niewinnego człowieka.
    Irlandia, mimo rzekomo "restrykcyjnego" prawa, miała wyjątkowo niskie wskaźniki umieralności kobiet w ciąży.
  • margarethe
    01.05.2013 21:25
    Na co? Po co? Dlaczego? Gdzie te tłumy kobiet chcących się zabijać z powodu ciąży? Nie rozumiem logiki rządzących krajem, gdzie śmiertelność okołoporodowa jest niższa niż we wszechwolnej Wielkiej Brytanii.
    O logice Kory, że "życie dziecka musi zawsze należeć do kobiety" nie wspominając. Bo życie każdego zawsze należy do niego i tylko do niego. Chyba że jeszcze do Boga.
    Boże, widzisz a nie grzmisz.
  • x
    02.05.2013 01:00
    To panie RaBinie znaczy, że raczej Pan nie jest katolikiem, bo nie wierzy w życie wieczne. Zabić własne dziecko, żeby 'ratować' kilka chwil dłużej tu na ziemi z żoną?
  • Alicja
    02.05.2013 08:51
    Człowiek powołany jest do świętości. Przeczytałam już kilka biografii świętych, a także kilka ich dzieł i jest jedna rzecz. Mianowicie człowiek prawdziwie kochający Boga jedyne czego pragnie to zjednoczenia z Tym, który jest miłością. Jak pisała choćby św. Teresa, że pragnie umrzeć chyba, że inna jest w tej kwestii wola Boga, to będzie żyła dla wypełniania Jego woli. Czyli pragnienia świętych kierowały się ku Bogu, ku śmierci jako drodze złączenia z nim. Stąd człowiek nie miłujący prawdziwie Boga będzie chciał za wszelką cenę zostać na tym ziemskim padole, nawet za cenę życia swojego dziecka, nie rozumiejąc, ze nie ma dla niego większego szczęścia jak zjednoczenie z Bogiem. Pozostawanie przy życiu, jak pisała o tym św. Teresa w "Twierdzy wewnętrznej" oznacza ciągłą walkę i ciągłe zagrożenie utraty życia wiecznego. Niby takie proste :)
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9