Okrągły brzuch Kung Fu Pandy

Nic mi nie możecie zrobić. Wiecie, kim jest mój Ojciec? Metoda Kung Fu Pandy jest naprawdę skuteczna.

Reklama

Nie chciałem oglądać tego filmiku. Spodziewałem się syndromu trędowatych: nieustannego rozdrapywania ran, skargi, krzyku. Kto jak kto, ale ona ma do tego prawo. – myślałem.

„Powinnam być ślepa i poparzona, powinnam być martwa, ale urodziłam się żywa. W akcie urodzenia mam napisane: „urodzona w trakcie aborcji”, a poniżej jest podpis lekarza, który tę aborcję przeprowadzał” – opowiada Gianna Jessen, która urodziła się podczas dokonywanej na niej aborcji.

Myliłem się. Ujrzałem silną, uśmiechniętą, niezwykle przebojową kobietę, która nie tylko nie stawiała się ani razu w roli ofiary (zobaczcie chcieli mnie zabić!), ale z uśmiechem rzucała do mikrofonu: „Nic nie możecie mi zrobić. Jestem dziewczyną Jezusa”.

Zachwyciła mnie ta postawa. Nie roszczeniowa, ale pełna nadziei, światła, ufności. Widać, że Gianna nie urodziła się nad Wisłą. Tu do końca życia użerałaby się z urzędami walcząc o kolejne renty. Do ostatniej kropli krwi.

Jej matka poddała się aborcji w jednej z klinik Planned Parenthood. Wstrzyknięto jej do macicy zastrzyk z roztworem, zawierającym sól i substancje powodujące skurcze. Mieszanka ta wyżera płuca i skórę nienarodzonego dziecka, a kurcząca się macica w ciągu 24 godzin wydala zmasakrowane ciało. Tym razem ten „zlepek komórek” ożył. Dziecko zaczęło płakać. „Kiedy mnie zobaczyli, doświadczyli horroru morderstwa” - opowiada Gianna. Dziewczynka została oddana pod opiekę zastępczej matce, która rozpoczęła żmudną rehabilitację dziecka. Godziny poświęcone dziewczynce przyniosły efekt: dziś kobieta jedynie lekko utyka.

Na filmie Gianna podchodzi kuśtykając do mikrofonu i bez owijania w bawełnę opowiada: „Spotkałam się z własną matką i przebaczyłam jej. Jej słowa mnie nie raniły. Wiedziałam, że nie należę do niej. Jestem dziewczyną samego Jezusa. Wiecie Kim jest mój Ojciec?.

Momentalnie przypomniała mi się riposta trapisty o. Michała Zioło, który odpowiadając na pytanie o to, w jaki sposób chrześcijanin powinien przyjmować obelgi uśmiechnął się szelmowsko, a potem rzucił: metodą Kung Fu Pandy. To znaczy przyjąć wszystko spokojnie na klatę (tu mnich wciągnął znacząco brzuch), a następnie odrzucić, odbić (trapista wypuszcza powietrze). Nic nie możecie mi zrobić.

Wiecie Kim jest mój Ojciec?

 

odDymarkow Przeżyła aborcję 1/2

 

odDymarkow Przeżyła aborcję 2/2

 

Zobacz także informację o filmie fabularnym, nakreconym na podstawie historii Gianny Jessen: „October Baby” - film, który leczy duszę

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| ABORCJA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • Damian
    05.11.2011 08:31
    Wspaniałe są te dwa filmiki. Trochę wstyd jak się przyłoży swoją osobę i postawę do odwagi, otwartości i wiary tej wspaniałej kobiety. Od razu widać, że jest wiele do poprawienia.
  • SylwesterŚlesiński
    05.11.2011 09:12
    Cieszę się panie Marcinie, że skomentował Pan tą historię.
    Polecam dyskusję, jaka się pojawiła po zamieszczeniu linka do historii o Giannie Jessen na:
    http://www.polishforum.eu/forum/viewtopic.php?f=10&t=23261&hilit=Wszystko+o+aborcji
    Serdecznie pozdrawiam,
    Szczęść Boże
  • Karmelito
    06.11.2011 13:33
    Kiedy czasem wśród znajomych, kolegów i koleżanek w pracy pojawia się w zawoalowany sposób kwestia aborcji (jakimś dziwnym trafem nie zauważyłem, a by się o tym rozmawiało wprost) stajemy kompletnie bezradni wobec znanych argumentów apologetek i apologetów zabijania dzieci poczętych. Mało tego, chcą oni teraz wciągnąć w ten chocholi taniec zła dorastająca młodzież proponując oswajanie z aborcją pod płaszczykiem edukacji i podstawowych praw człowieka. A nam ciągle jakoś nieswojo, kiedy musimy zaoponować w miejscu pracy czy też w kręgu znajomych... Wstyd teraz kiedy się oglądnęło prawdziwe świadectwo osoby, która w niezaprzeczalny sposób jest wyrzutem dla tych co organizują aborcyjny biznes jak i dla tych niedokształconych, egoistycznych pseudofilozofów a i dla nas samych, tchórzy!!!!! To życie jest fundamentalnym prawem człowieka!!!! Jak tego nie ma to cała reszta o głupstwa a nie dyskusje. Niech nasze dusze, facetów i kobiet starają się o względy Jezusa, abyśmy mieli szanse wykrzyczeć w taki sam sposób, pełen oddania, że należymy do Jezusa, naszego Oblubieńca. Wtedy nie ważne co nam zrobią...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9