• Kocór
    11.05.2020 11:23
    W szkole jest nauczyciel religii a nie katecheta. Ma uczyć według programu nauczania. Na jego lekcje przychodzi dyrektor który ocenia nie wiarę uczniów czy nauczyciela, tylko czy lekcja została prowadzona według określonych zasad nauczania. Zatem rozważania autora powinny dotyczyć katechezy w salce przy kościele jak to było w moich czasach gdy uczyłem katechezy, a nie religii.
    • annaewa2
      11.05.2020 11:55
      Ma Pan rację, zgodnie z przepisami nauczycielowi religii wręcz zakazane jest oceniać wiarę i zaangażowanie religijne uczniów. Uczeń będący ateistą, ale świetnie znający program nauczania zgodnie z przepisami otrzyma lepszą ocenę, niż uczeń, który może nie zna na pamięć katechizmu, ale modli się, uczęszcza do kościoła i żyje wiarą na co dzień.
  • annaewa2
    11.05.2020 11:51
    Problemem katechezy szkolnej nie jest metoda, a treść. Nie tak dawno ktoś dobrze to sformułował, że lekcje religii dają odpowiedzi na pytania, których nikt nie zadaje i rozwiązuje problemy, z którymi nikt się nie boryka. W tym przypadku nie jest istotne jakich metod będzie się używać. Katecheta może stanąć na głowie, rapować i robić prezentacje multimedialne, ale na nic to się zda, jeśli treść katechezy nikogo nie porwie.
  • Marke66
    11.05.2020 11:53
    Mojego najstarszego syna wypisałem z lekcji religii. Sam go uczę. To co jest w szkole niewiele ma wspólnego z Kościołem Katolickim – jest protestantyzacja kościoła, ekumenizm, ewolucjonizm, wiara oparta na emocjach, a w tym roku dodano ekologię. Temat łaski uświęcającej zamyka się w lekcjach przygotowujących do pierwszej Komunii Świętej. Nie ma nic o siedmiu wadach głównych prowadzących do grzechów i przeciwstawiających się im cnotach. Jeżeli chcę się zostać świętym – trzeba mieć wiarę i współpracować z łaska w rozwoju i praktykowaniu cnót w sposób heroiczny – po religii w szkole to zupełnie niemożliwe. Dzieci nie mają pojęcia co to są cnoty, więc nie mają szans ich praktykować!
    • annaewa2
      11.05.2020 12:04
      Trudno spodziewać się efektów, skoro podstawowym celem religii w szkole nie jest przekazywanie wiedzy, czy wartości, lecz zapewnienie Księżom dodatkowego dochodu z budżetu państwa.
      • Marke66
        11.05.2020 13:03
        My powinniśmy przekazywać "Prawdy wiary", a nie jakieś "Wartości". Prawdy wiary mamy od Apostołów, a wartość to ma koza na targu.
  • Kocór
    12.05.2020 15:59
    W szkole na religii uczyć wiedzy. Historii Kościoła, Nauczanie Soborów Powszechnych, Treści Encyklik, Adhortacji,
  • Kocór
    12.05.2020 16:13
    W katechezie przy Parafi uczyć wiary. Jak się modlić , jak się dobrze spowiadać i przyjmować Komunię św. Uczyć pieśni Liturgicznych, Poznawać świętych Kościoła Katolickiego. Brać udział w spólnotach parafialnych.
  • Kocór
    13.05.2020 11:24
    @annaewa2. A w szkole na historii czego się dzieci uczą? Czy tylko o pięknych i lekkich czasach? A historia Polski jakie miała czasy, czy piękne?
    • annaewa2
      15.05.2020 15:32
      Nie widziałam, by na lekcjach historii uczono dzieci o zbrodniach jakich Polacy dokonywali na Żydach w czasie II Wojny Światowej. O systemowych prześladowaniach Ukraińców, które doprowadziły do reakcji w postaci Rzezi Wołyńskiej. O lotnikach z Dywizjonu 303, którzy dopuszczali się zbrodni wojennych strzelając do bezbronnych pilotów na spadochronach, co było złamaniem Konwencji Genewskiej. W podręcznikach nie znajdziemy informacji o polskich obozach koncentracyjnych, w których przed wojną przetrzymywano Żydów. Dzieci w szkole uczą się, że Polska była najczęściej niewinną ofiarą, a czarne karty historii są przemilczane.
Dyskusja zakończona.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8