Komentarze 11
  • Dremor_
    17.09.2019 15:58
    Dremor_
    Porównywanie realnej agresji Związku Radzieckiego na kraj, z dzisiejszymi wyimaginowanymi "zagrożeniami" jest co najmniej kpiną z ofiar radzieckiej agresji.
  • Anonim (konto usunięte)
    17.09.2019 16:34
    Zastanawia mnie ilu katolików, ilu księży czy biskupów potrafi żyć bez nieustannego podkreślania często wyimaginowanych zagrożeń. Gdzie ginie katolicka odwaga bycia świadkiem wiary? I dlaczego tak często wygrywa pokusa szukanie wrogów?
    • Dremor_
      17.09.2019 17:02
      Dremor_
      Raczej niewielu. Pokazują to ostatnie badania, gdzie zadano Polakom pytanie co jest największym zagrożeniem dla świata. Generalnie ludzie niewierzący, bądź o poglądach lewicowych wymienili wojnę światową, katastrofę klimatyczną, albo kryzys gospodarczy. Osoby religijne i o prawicowych poglądach boją się gender i LGBT. To pokazuje jak silna jest polityczna narracja biskupów, którzy potrafili niektórym wmówić, że bomba atomowa to nic w porównaniu z tym, że dwóch chłopaków na ulicy złapie się za ręce.
      • Anonim (konto usunięte)
        17.09.2019 18:49
        Bomby atomowe coś nie latają, a zboczeńcy dumni z siebie i owszem. Ot różnica.
      • Anonim (konto usunięte)
        18.09.2019 07:35
        O ile bomby atomowe nie latają, o tyle wojny są na porządku dziennym.
      • Anonim (konto usunięte)
        18.09.2019 12:34
        Historia starożytnej Grecji i Rzymu. Tam wszystko wyłożone jasno.
      • Dremor_
        18.09.2019 14:48
        Dremor_
        I co takiego w tej historii znalazłeś? Rzym upadł właśnie przez to, czego boi się "lewica", czyli wojny, kryzys ekonomiczny, nierówności społeczne, a także (o czym nie każdy wie) katastrofa ekologiczna będąca skutkiem wycinania lasów na półwyspie italskim.
  • jurek
    18.09.2019 08:41
    jurek
    A mi się czasami wydaje, że najgłośniej o walce, obronie wartości itp krzyczą ci, którzy w swoim życiu mając okazję do stanięcia w obronie wartości tego nie uczynili.
  • spe
    18.09.2019 17:47
    "Jesteśmy w obliczu nowych wyzwań, trudności i zagrożeń. Nie tyle politycznych, co kulturowych". Ale oczywiście Dremor i spółka widzą to, co chcą zobaczyć... fantazjuą na temat jakiejś urojonej w ich głowach kolejnej "winy" Księdza Arcybiskupa - teraz jakoby poniżenia polskich ofiar agresji sowieckiej. I to właśnie przed ich urojeniami należy dziś Polskę bronić, byśmy ani my, ani nasze dzieci, nie musieli potem żyć w takim fałszu.
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9