publikacja 13.04.2026 16:11
Nie ma tam potwierdzenia tez głoszonych przez zwolenników dialogu z judaizmem.
Stanislaw Dacy / Foto Gość
Watykan - kopuła Bazyliki św. Piotra
W tym miejscu odsyłam do mojego artykułu Dialog z judaizmem na zakręcie historii… wspomnianego we wstępie. W powyższym tekście wykazuję, że deklaracja ojców Soboru Nostra aetate (pkt 4) z 1965 roku nie wycofuje się z żadnego teologicznego stanowiska na temat oceny sytuacji religijnej Żydów. Nie ma tam potwierdzenia tez głoszonych przez zwolenników dialogu z judaizmem. Oto fragment wniosków z w/w artykułu:
„Chociaż dokument [Nostra aetate] mówi z dużą życzliwością o judaizmie, czyli o Żydach, którzy nie przyjęli Chrystusa, to nie przypisuje mu ani tytułu ‘lud wybrany’ (ani błędnego określenia ‘naród wybrany’), ani ‘lud Boży’, ani oddzielnego porządku zbawczego. Nie stwierdza, że przymierze synajskie trwa nadal, nie ma w nim stwierdzenia, że Żydzi wierzą w prawdziwego Boga; nie stwierdza ponadto, że judaizm miał wpływ na naszą wiarę czy że jest ojcem naszej wiary lub naszym starszym bratem. Dokument obiektywnie ocenia udział Żydów w skazaniu na śmierć Jezusa; zakłada implicite działalność ewangelizacyjną względem Żydów. Nigdzie nie stwierdza, że Kościół nie zastąpił starotestamentowego Izraela; nigdzie nie sprzeciwia się uzasadnionej krytyce Żydów żyjących kiedyś i dzisiaj, bo sam to czyni w odniesieniu do przeszłości w słowach: „[…] większość Żydów nie przyjęła Ewangelii, a nawet niemało spośród nich przeciwstawiło się jej rozpowszechnieniu”. Jednocześnie dokument stwierdza w duchu apostoła Pawła, że pomimo nieprzyjęcia Chrystusa Żydzi są „bardzo drodzy Bogu ze względu na swych przodków”: nie ze względu na nich samych (bo ich obecna postawa nie jest akceptowana), ale „na ich przodków”. (Cały tekst artykułu TUTAJ)
Deklaracja soborowa Nostra aetate (pkt 4) jest bardzo wyważona i poprawna w swojej ocenie, i powinna być nieprzekraczalnym modelem postrzegania i przedstawiania sytuacji religijnej judaizmu.