Miłość, która ocalała życie

KAI |

publikacja 24.03.2026 08:11

24 marca w Polsce obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką. Wśród upamiętnianych są także siostry zakonne, które w czasie II wojny światowej ratowały życie, podejmując decyzje wymagające odwagi, roztropności i głębokiej wiary.

Rodzina Ulmów... Henryk Przondziono /Foto Gość Rodzina Ulmów...
Nie tylko oni zostali zabici podczas II wojny za ukrywanie Żydów

Dzień pamięci i jego znaczenie

Data tego dnia nawiązuje do wydarzeń z 1944 roku w Markowej, gdzie niemieccy okupanci zamordowali rodzinę Ulmów wraz z ukrywanymi przez nich Żydami. Zbrodnia ta stała się jednym z najbardziej przejmujących symboli represji wobec osób niosących pomoc.

Dzisiejsze wspomnienie ma jednak szerszy wymiar. Obejmuje pamięć o tysiącach ludzi, którzy w realiach systemowego terroru podejmowali decyzje przekraczające zwykły odruch solidarności. Wymagały one nie tylko współczucia, ale także gotowości poniesienia konsekwencji, które niejednokrotnie oznaczały śmierć.

Zakonnice wobec realiów okupacji

W okupowanej Polsce pomoc Żydom była przestępstwem zagrożonym najwyższą karą. Mimo to wiele zgromadzeń żeńskich włączało się w działania ratunkowe, często bez możliwości zabezpieczenia własnego bezpieczeństwa.

Siostry wykorzystywały codzienną działalność swoich domów zakonnych jako przestrzeń pomocy. Sierocińce, internaty i ochronki stawały się miejscami ukrycia, w których można było zapewnić minimum bezpieczeństwa. Pomoc wymagała nie tylko odwagi,

lecz także umiejętności organizacyjnych, dyscypliny i absolutnej dyskrecji. Każdy błąd mógł oznaczać dekonspirację.

Świadectwo nazaretanek

Jednym z przykładów jest działalność Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu w Warszawie. W domu przy ulicy Czerniakowskiej ukrywano żydowskie dziewczęta oraz prowadzono tajne nauczanie, które pozwalało zachować ciągłość edukacji mimo okupacyjnych ograniczeń.

Wspólnotą kierowała siostra Eutalia Jadwiga Wismont, odpowiedzialna za funkcjonowanie placówki w warunkach okupacji. Jej decyzje dotyczyły nie tylko przyjęcia osób potrzebujących, ale także organizacji życia wspólnoty w taki sposób, aby nie wzbudzać podejrzeń.

Za ratowanie Żydów została pośmiertnie uhonorowana tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata przez Instytut Yad Vashem. W 2024 roku na budynku klasztoru odsłonięto tablicę upamiętniającą działalność sióstr w czasie wojny, przywracając pamięć o tej historii w przestrzeni miasta.

Matylda Getter i skala pomocy

Szeroką działalność prowadziło Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi.

Pod kierunkiem matki Matyldy Getter organizowano pomoc dla 750 osób a w tym pond 500 dzieci żydowskich w Warszawie oraz w podwarszawskich miejscowościach.

Siostry tworzyły system wsparcia obejmujący nie tylko schronienie, lecz także zabezpieczenie tożsamości i długofalową opiekę. Wymagało to współpracy między placówkami oraz stałego przemieszczania dzieci w sytuacjach zagrożenia.

Matka Getter, również uhonorowana tytułem Sprawiedliwej wśród Narodów Świata, pozostaje jedną z najważniejszych postaci symbolizujących zaangażowanie zgromadzeń zakonnych w ratowanie Żydów.

Pomoc w całej okupowanej Polsce

Działania podejmowane w Warszawie były częścią szerszego zjawiska obejmującego cały kraj. W pomoc angażowały się także inne zgromadzenia, w tym Siostry Miłosierdzia, urszulanki, albertynki, sercanki i felicjanki.

W wielu miastach i mniejszych miejscowościach klasztory stawały się punktami schronienia oraz miejscami, gdzie można było uzyskać pomoc materialną i organizacyjną. Skala tej działalności była zróżnicowana, ale wspólnym mianownikiem pozostawała gotowość do działania mimo ryzyka.

Cicha sieć ratunku

Według ustaleń badaczy w pomoc Żydom było zaangażowanych ponad dwa tysiące sióstr zakonnych z kilkudziesięciu zgromadzeń. Ich działalność miała charakter rozproszony, co utrudniało jej pełne udokumentowanie po wojnie.

Tworzona w ten sposób sieć ratunku nie miała jednej struktury, ale była oparta na zaufaniu, współpracy i szybkim reagowaniu na zmieniającą się sytuację.

Dzięki temu możliwe było ukrywanie osób, które w innych warunkach nie miałyby szans na przeżycie.

Świadectwo, które pozostaje

Dzisiejsze upamiętnienie nie ogranicza się do przypomnienia faktów historycznych. Wskazuje na postawy, które rodziły się w sytuacjach granicznych i wymagały konsekwencji w działaniu.

Historia sióstr zakonnych pokazuje, jak miłość bliźniego może przyjmować formę konkretnych decyzji podejmowanych bez rozgłosu.

To właśnie w takich wyborach ujawnia się jej najbardziej wymagający, a zarazem najpełniejszy wymiar.