O. Faltas: Betlejem martwym miastem

KAI |

publikacja 12.11.2025 21:24

Niedawno kolejne 175 rodzin chrześcijańskich opuściło miasto”, poinformował.

Betlejem Roman Koszowski /Foto Gość Betlejem

Wojna i okupacja Ziemi Świętej również poważnie dotykają Betlejem. Miejsce narodzin Jezusa jest prawie opustoszałe – wielu chrześcijan opuściło kraj. O. Ibrahim Faltas z franciszkańskiej Kustodii Ziemi Świętej mówi o martwym mieście. „Niedawno kolejne 175 rodzin chrześcijańskich opuściło miasto”, poinformował o. Faltas.

„Wszyscy boją się wszystkich. Ból jest wszędzie, wszyscy cierpią. Izraelczycy i Palestyńczycy cierpią. Żydzi, muzułmanie i chrześcijanie cierpią” – powiedział o. Faltas w wywiadzie dla włoskiego dziennika „Corriere della Sera”. W Ziemi Świętej dominuje nienawiść i zemsta.

Z powodu braku pielgrzymów mieszkańcy jego rodzinnego miasta nie pracują od 22 miesięcy. Sytuacja w Jerozolimie nie jest lepsza, ponieważ 90 procent chrześcijan pierwotnie pracowało w turystyce, ale firmy i hotele są zamknięte.

Według o. Faltasa bezrobocie dotyka jednak nie tylko chrześcijan, ale także tysiące Palestyńczyków, którzy wcześniej pracowali w Izraelu, ale którym od 7 października 2023 roku nie wolno wjeżdżać. „Jeśli Gaza stała się cmentarzem pod gołym niebem, to Betlejem i Zachodni Brzeg są więzieniami pod gołym niebem” – powiedział o. Faltas.