publikacja 07.07.2011 14:41
Umorzenie postępowania wobec składu orzekającego Komisji Majątkowej w sprawie gruntów w Białołęce ma wymiar nie tylko prawny, ale i moralny.
Henryk Przondzion/Jakub Szymczuk
Ks. Mirosław Piesiur i dr Krzysztof Wąsowski zostali oczyszczeni z zarzutów. Kto naprawi wyrządzoną im krzywdę?
Przede wszystkim zaś przywraca dobre imię członkom Komisji Majątkowej, uwolnionym od zarzutu popełnienia przestępstwa. W tej sprawie wyrządzono także krzywdę Kościołowi, wobec którego kierowane były medialne oskarżenia.
W tej sprawie działo się wiele dziwnych rzeczy. Obaj oskarżeni ze strony kościelnej nigdy nie byli w tej sprawie przesłuchiwani. Dopiero pod koniec maja br. mieli wgląd w część akt, kiedy już było wiadomo, że sprawa zostanie umorzona. Przez rok wszyscy, którym przedstawiono zarzuty, znajdowali się pod pręgierzem opinii publicznej. Jedną z konsekwencji tej sprawy była później decyzja o likwidacji Komisji Majątkowej w atmosferze pomówień i oskarżeń. Dyrektorzy MSWiA stracili stanowisko, przedstawiciele strony kościelnej przez rok żyli w niesławie, a były także zakusy, aby wyciągnąć wobec nich konsekwencje służbowe. Dr. Wąsowskiemu tak skutecznie zepsuto reputację, że stracił urząd delegata krajowego Rycerzy Kolumba w Polsce.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł