publikacja 22.05.2011 16:26
Choć to najwspanialszy zabytek z początków państwa polskiego, niewielu Polaków w ogóle o nim słyszało. Może usłyszą teraz, z okazji obchodów jego 850-lecia.
Archikolegiata dzisiaj jest otoczona polami i domami maleńkiej wioski
Do maleńkiej wsi Tum na północ od Łodzi mają przyjechać, w niedzielę 22 maja, władze kościelne z nuncjuszem Celestino Migliore oraz świeckie: prezydent Bronisław Komorowski z małżonką i marszałek Grzegorz Schetyna. Przyjadą ze względu na jubileusz archikolegiaty Najświętszej Maryi Panny i św. Aleksego. Dokładnie 850 lat wcześniej, 21 maja 1161 roku, na jej konsekrację zjechali się nawet z najdalszych zakątków Polski biskupi i książęta, synowie Bolesława Krzywoustego.
Ten kościół odwiedzili wszyscy królowie Polski poza Francuzem Henrykiem Walezym, bo ów bardzo szybko uciekł z Polski, by objąć tron Francji. Królowie i książęta nie tylko słuchali tu Mszy św., ale też przewodniczyli ważnym dla Polski zjazdom. Scenę, która w 1180 roku rozegrała się w archikolegiacie, namalował nawet Jan Matejko w swoim cyklu „Dzieje cywilizacji w Polsce”. Obrazowi nadał tytuł: „W Łęczycy pierwszy sejm – Spisywanie praw. Ukrócenie rozbojów”.
Ten kamienny kolos musiał robić ogromne wrażenie na ówczesnych Polakach, którzy znali tylko budowle drewniane. Jeśli chcesz sobie wyobrazić widok Gniezna, Poznania czy Krakowa w pierwszych wiekach państwa polskiego, powinieneś zwiedzić Tum. Nad tamtymi miastami górowały bardzo podobne do tumskiego kościoły, które jednak nie przetrwały do dzisiejszych czasów. Archikolegiata w Tumie bardzo przypominała nieistniejącą już, romańską katedrę na Wawelu. W Krakowie zostały z niej tylko pozostałości w postaci krypty św. Leonarda (tej, w której swoją pierwszą Mszę św. odprawił Karol Wojtyła).
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł