Od góry do góry

Krzysztof Błażyca

GN 39/2022 |

publikacja 29.09.2022 00:00

Dla ludzi, pośród których żył, o. Giuseppe Ambrosoli należał do ludu Aczoli. – Dziecko Aczoli, nasz brat, jeden z nas – wspomina włoskiego chirurga i kapłana o. John Olum z Gulu. 20 listopada w Kalongo na północy Ugandy odbędzie się beatyfikacja zmarłego w 1987 roku misjonarza.

„Muszę starać się naśladować Mistrza,  który opiekował się chorymi, którzy  do niego przychodzili…”  – mawiał Ambrosoli. REPRODUKCJA KRZYSZTOF BŁAŻYCA /FOTO GOŚĆ „Muszę starać się naśladować Mistrza, który opiekował się chorymi, którzy do niego przychodzili…” – mawiał Ambrosoli.

Sędziwy Mzee Opiyo i jego żona Celina Maria, których odwiedzam w chwili, gdy pasterze Karimojong przepędzają przez wieś swoje krowy, mówią o Ambrosolim „święty”. Mzee z nieskrywanym wzruszeniem wspomina czas, gdy pracował przy misji. Razem z doktorem wstawiali drzwi w szpitalu. Celina zaś wierzy, że do zdrowia powróciła po ciężkiej chorobie dzięki Ambrosolemu… już po jego śmierci. „Był naszym lekarzem. Jego duch jest wciąż z nami. Wierzę, że przebywa w królestwie Boga”.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.