Synod o synodalności otwarty

Franciszek Kucharczak

GN 41/2021 |

publikacja 14.10.2021 00:00

„Duch Święty wieje w sposób zawsze zaskakujący” – mówi papież. Czy pozwolimy się zaskoczyć?

Papież Franciszek przewodniczył uroczystości otwarcia XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. VATICAN MEDIA HANDOUT /epa/pap Papież Franciszek przewodniczył uroczystości otwarcia XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów.

Ruszył proces synodalny XVI Zwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów. Jego temat brzmi „Ku Kościołowi synodalnemu: komunia, uczestnictwo i misja”.

„Czy jesteśmy gotowi podjąć przygodę podróży, czy też, bojąc się nieznanego, wolimy schronić się w wymówkach typu »nie potrzeba« i »zawsze robiliśmy to w ten sposób«?” – pytał Franciszek 10 października podczas inaugurującej synod Mszy św. w bazylice św. Piotra. Nawiązując do czytanego tej niedzieli fragmentu Ewangelii, Ojciec Święty przedstawił w homilii podstawowe elementy, jakie powinny towarzyszyć synodowi: spotkanie, słuchanie i rozeznanie.

„Pan nie jest obojętny, nie okazuje poirytowania czy zaniepokojenia, wręcz przeciwnie: zatrzymuje się z nim. Jest gotów na spotkanie” – mówił papież o relacji, jaka zaistniała między Jezusem a bogatym młodzieńcem. Wskazał, że także my otrzymujemy wezwanie, „by stać się ekspertami w sztuce spotkania”. Zaznaczył, że nie chodzi o „organizowanie wydarzeń czy rozważań teoretycznych nad problemami”, ale przede wszystkim o poświęcenie czasu na „spotkanie z Panem i promowanie spotkań między sobą”. Papież zauważył, że chodzi zatem o „przestrzeń dla modlitwy, adoracji – tej modlitwy, którą my bardzo zaniedbujemy”. Trzeba adorować Jezusa, żeby być otwartym na to, „co Duch chce powiedzieć Kościołowi”. Chodzi też o spotkanie twarzą w twarz, „by dać się poruszyć pytaniami sióstr i braci, by pomagać sobie nawzajem, aby ubogacała nas różnorodność charyzmatów, powołań i posług”.

Franciszek zaznaczył, że każde spotkanie wymaga otwartości, odwagi i gotowości na przyjęcie wyzwania, jakim jest drugi człowiek. Przestrzegł przed skłonnością do uciekania w formalizm i przywdziewania masek sytuacyjnych. Nazwał to duchem „klerykalnym i dworskim”.

To nie „zjazd”

Ojciec Święty bardzo mocno zaakcentował potrzebę słuchania, bo Bóg często właśnie w taki sposób wskazuje swoją wolę, „wydobywając nas z naszych znużonych przyzwyczajeń”. Chodzi o słuchanie jak Jezus: „sercem, a nie tylko uszami”. Takie słuchanie podczas synodu pozwoli odkrywać ze zdumieniem, „że Duch Święty wieje w sposób zawsze zaskakujący, aby podsunąć nowe drogi i języki”. Słuchać siebie nawzajem powinni „biskupi, księża, zakonnicy i świeccy, wszyscy, wszyscy ochrzczeni – unikając sztucznych i powierzchownych odpowiedzi” – podkreślił. Wezwał do wsłuchiwania się w pytania i niepokoje każdego ludu i narodu, bez uciszania serc i blokowania się w naszych pewnikach. „Pewniki często nas zamykają” – zaznaczył.

Spotkanie i wysłuchanie to nie cel sam w sobie – wyjaśnił papież, wskazując, że jedno i drugie powinno zostać dopełnione przez rozeznanie. „Synod jest procesem rozeznania duchowego, rozeznania kościelnego, którego dokonuje się na adoracji, w modlitwie, w kontakcie ze słowem Bożym” – wskazał. Ono „otwiera nas na rozeznanie i je oświetla”. To właśnie słowo Boże nadaje kierunek synodowi, „aby nie był on kościelnym »zjazdem«, konferencją naukową czy kongresem politycznym, żeby nie był parlamentem, lecz wydarzeniem łaski, procesem uzdrowienia prowadzonym przez Ducha”.

Teraz diecezje

Kolejnym krokiem na drodze synodu będzie jego inauguracja w niedzielę 17 października we wszystkich diecezjach świata. W ten sposób rozpocznie się faza diecezjalna. To w jej trakcie powinny zostać stworzone warunki do wypowiedzenia się każdego ochrzczonego, który tego zechce. Przewidziano na ten etap niespełna pół roku. Już podczas pierwszej sesji, która odbyła się w Watykanie 9 października, pojawiła się propozycja wydłużenia fazy diecezjalnej przynajmniej do września 2022 roku. „W tej chwili obejmuje tylko cztery miesiące, co dla szerokich konsultacji jest za mało” – powiedział KAI abp Stanisław Gądecki.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przekazał, że etap ten powinien zacząć się od przygotowania modlitewnego w diecezjach. Zaakcentował też potrzebę osobistego rozeznania w całym procesie synodalnym, „bez którego myśli światowe mogą wziąć górę nad tym, czego chce Duch Święty”. Niezbędne jest też odpowiednie przygotowanie i przekonanie duchownych, którzy jako „pas transmisyjny” będą w stanie zachęcić wszystkich wiernych do udziału w procesie synodalnym.

Arcybiskup Gądecki wskazał też na potrzebę rozróżnienia „tego, co dotyczy młodych, co dotyczy starszych, co dotyczy sytuacji dramatycznych w krajach, gdzie toczy się wojna, kontekstów społecznych, kulturalnych, które determinują potem samo postępowanie synodalne”. Hierarcha zwrócił wreszcie uwagę na konieczność wprowadzenia w czasie synodu momentów pokutnych, bo „bez nawrócenia, bez przebaczenia i bez sprawiedliwości nie można iść naprzód”.

A może tak?

Wynikami konsultacji w fazie diecezjalnej zajmą się konferencje episkopatów, które na ich podstawie stworzą syntezy i przekażą je do sekretariatu Synodu Biskupów. Tam powstanie dokument roboczy (instrumentum laboris), który posłuży jako podstawa dyskusji w zgromadzeniu synodalnym. Według założeń we wrześniu 2022 r. rozpocznie się etap kontynentalny, koordynowany przez konferencje biskupie danego kontynentu (w naszym przypadku jest to Rada Konferencji Biskupich Europy). Te wypracują dokumenty końcowe i przekażą je do sekretariatu Synodu Biskupów. Tam zostanie opracowany kolejny dokument roboczy dla zgromadzenia synodalnego, które ma zebrać się w Rzymie na jesień 2023 r. To będzie etap końcowy.

Sekretarz generalny Synodu Biskupów kard. Mario Grech podkreślił podczas pierwszej sesji synodu, że ramy organizacyjne synodu, które nakreślają Dokument przygotowawczy i Vademecum, nie są po to, żeby dyktować jego przebieg i zobowiązywać Kościół do podążania przyjęcia z góry ustalonego kierunku.

„Co by się stało, gdybyśmy zamiast kończyć zgromadzenie przekazaniem dokumentu końcowego Ojcu Świętemu, uczynili inny krok, polegający na zwróceniu wniosków zgromadzenia synodalnego Kościołom partykularnym, od których rozpoczął się cały proces?” – podrzucił myśl, kończąc pierwszą sesję. Byłby to wyraz „zgody Ludu Bożego i Kolegium Biskupów” oraz „akt magisterium biskupów rozproszonych po całym świecie w komunii z papieżem”. Jak zaznaczył, dokument końcowy otrzymałby biskup Rzymu, który zawsze wydaje dekrety ustanowione przez sobory i synody. •

TAGI: