Bp Włodarczyk: Przykazań Bożych nie należy reformować

ks. Wojciech Parfianowicz

GOSC.PL |

publikacja 29.05.2021 16:11

Na Górze Chełmskiej w Koszalinie odbyły się obchody 30. rocznicy pobytu w tym miejscu Jana Pawła II. - Mimo, że lało i byliśmy przemoknięci, było to wielkie przeżycie - wspomina dzisiaj chwile z roku 1991 jeden z pielgrzymów.

Bp Włodarczyk: Przykazań Bożych nie należy reformować ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Sanktuarium na Górze Chełmskiej jest jedynym spośród ponad 200 sanktuariów szensztackich na świecie, które pobłogosławił osobiście papież.

Przy Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej, prowadzonym przez siostry szensztackie na Górze Chełmskiej 29 maja zgromadziło się kilkaset osób.

1 czerwca 1991 roku Jan Paweł II pobłogosławił utworzone wtedy sanktuarium. Był to pierwszy punkt podczas jego wizyty w Koszalinie w ramach IV Pielgrzymki do Ojczyzny.

Mszy świętej jubileuszowej przewodniczył bp Krzysztof Włodarczyk. W homilii nawiązywał do głównego tematu tamtej papieskiej pielgrzymki, którym był Dekalog.

- Byliśmy wtedy świeżo po przemianach polityczno-gospodarczych. Papież zaproponował, aby program budowy III RP oprzeć na Dekalogu. "Jeśli człowiek burzy ten fundament, szkodzi sobie" - mówił wtedy w Koszalinie - przypomniał biskup.

- Jan Paweł II powiedział w Koszalinie, że od pierwszego przykazania, czyli "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną", zależą wszystkie inne przykazania.

- Są bowiem reformatorzy przykazań Bożych, którzy twierdzą, że nie wszystkie je da się wypełnić. Dlatego, aby swobodniej można było żyć, chcieliby niektóre z nich usunąć, albo ewentualnie trochę je zmienić, żeby nie stawiały aż takich wymagań - mówił biskup.

Kaznodzieja wskazał, że jedną z przyczyn, dla których człowiek chce zmieniać przykazania, jest niewłaściwy obraz Boga.

- Kim On dla mnie jest. Kto jest moim Bogiem? Jak Go odkrywam? Czy jako Ojca, który jest o mnie zatroskany, który daje mi przykazania niczym poręcze, których mam się przytrzymać, aby przejść przez życie, czy to jest raczej Bóg, który mnie tylko rozlicza i czuję przed Nim strach? Dlatego papież mówił, że trzeba zacząć od pierwszego przykazania, ponieważ jeśli będę miał zawsze przed sobą Boga żywego, to w konsekwencji, kolejne przykazania będę przyjmował jako dar od Niego, a nie jako jarzmo - mówił biskup.

Wśród przybyłych na jubileusz znalazło się sporo osób, które brały udział w wydarzeniu z roku 1991. Maria i Stanisław spod Słupska wspominają tamten dzień z wielkim wzruszeniem.

- Udało nam się znaleźć bardzo blisko niego - opowiada p. Maria. - Mimo, że lało i byliśmy przemoknięci, było to wielkie przeżycie - dodaje p. Stanisław.

Małżonkowie starają się realizować w swoim życiu testament świętego papieża. - Mamy dużo do zrobienia, tu, w naszej diecezji, żeby pokazać, że jesteśmy Panu Bogu wdzięczni za tamte wydarzenia. Należymy do Związku Rodzin w ramach Ruchu Szensztackiego. Widzimy, że właśnie dla rodzin można i trzeba wiele zrobić - przyznaje p. Maria. - Modlimy się codziennie przez jego wstawiennictwo. Mamy go w sercu. Ale sądzę, że więcej powinniśmy sięgać do jego myśli, które są trochę zapomniane. Przed nami wciąż wielka praca w tym kontekście - dodaje p. Stanisław.

Jubileusz na Górze Chełmskiej stał się także okazją do spotkania dla członków Apostolatu Matki Bożej Pielgrzymującej, który prowadzi w diecezji ruch szensztacki.

Bp Włodarczyk: Przykazań Bożych nie należy reformować   ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Kapliczki, które peregrynują w ramach Apostolatu Matki Bożej Pielgrzymującej..

Niewielkie kapliczki z wizerunkiem Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej od kilku lat trafiają do rodzin, które chcą je przyjmować, stając się okazją do wspólnego spotkania w gronie rodzinnym i sąsiedzkim.

Jak podaje s. Celina Junik, obecnie w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej apostolat działa w 20 dekanatach i 70 parafiach. W sumie funkcjonuje 380 kręgów. Do każdego z nich należy po kilkanaście rodzin. W apostolacie działa więc co najmniej kilka tysięcy osób. Jest to, poza Żywym Różańcem, największa inicjatywa duszpasterska prowadzona w diecezji.

29 maja na Górze Chełmskiej rozpoczęła się także peregrynacja symbolu Ducha Świętego, który po jej zakończeniu zostanie umieszczony w sanktuarium.

Bp Włodarczyk: Przykazań Bożych nie należy reformować   ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Symbol Ducha Świętego, który po zakończeniu peregrynacji, znajdzie się w prezbiterium sanktuarium na Górze Chełmskiej.

W każdym sanktuarium szensztackim na świecie znajduje się taki symbol, obok Oka Opatrzności oraz Krzyża Jedności. Symbole w każdym sanktuarium pojawiają się stopniowo, z biegiem lat, w ramach prowadzonej w nich pracy formacyjnej.

- Cieszymy się, że w naszych sanktuarium ten symbol pojawia się właśnie teraz, kiedy w diecezji przeżywamy synod i zbliża się 50. rocznica utworzenia diecezji - przyznaje s. Eligia Pawlisz.

Mszę św. z bp. Krzysztofem Włodarczykiem koncelebrował bp Paweł Cieślik, emerytowany biskup pomocniczy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej oraz Protektor Ruchu Szensztackiego w Polsce. Eucharystię sprawowali także kapłani związani z ruchem.

Obecna była także przełożona prowincjalna sióstr szensztackich - s. Lidia Czerwonka.

Mszę św. poprzedziła modlitwa różańcowa oraz konferencja, którą wygłosił ks. dr Kazimierz Klawczyński, aktualny kapelan sanktuarium, który był obecny podczas jego poświęcenia 1 czerwca 1991 roku.