Ze śląskiej perspektywy

GN 26/2020 |

publikacja 25.06.2020 00:00

Wśród licznych pozycji o kard. Stefanie Wyszyńskim wydawnictwo o związkach prymasa z Górnym Śląskiem jest czymś wyjątkowym i oryginalnym.

Adam Dziurok, Jerzy Myszor "Prymas Stefan Wyszyński a Górny Śląsk". WueM, 2020 Adam Dziurok, Jerzy Myszor "Prymas Stefan Wyszyński a Górny Śląsk". WueM, 2020

Książka ukazuje aktywność kard. Wyszyńskiego w kontekście jego relacji z Kościołem lokalnym na Górnym Śląsku w latach 1949–1951. W tym okresie diecezją kierowali biskupi Stanisław Adamski i Herbert Bednorz. Tych kontaktów było sporo. Składały się na nie m.in. wizyty prymasa w sanktuarium piekarskim, i wygłoszone tam kazania, kontakty osobiste lub listowne z biskupami śląskimi, odniesienia do kwestii górnośląskich w wypowiedziach czy pismach prymasa oraz relacje i komentarze na temat stosunku duchowieństwa i wiernych z Górnego Śląska do jego osoby.

Układ książki jest chronologiczny i wymownie pokazuje różne uwarunkowania tych kontaktów. Rozdział pierwszy, poświęcony czasom stalinowskim, zatytułowany został „Wspólnota losów w okresie stalinizmu” (1949–1956), kolejny nosi tytuł „Ożywione kontakty” (1956–1970), a ostatni, „Na odległość”, obejmuje lata 1971–1981. Objętościowo jest najszczuplejszy, za to zawiera, być może, najważniejsze dokumenty. Pokazuje, że prymas i bp Bednorz byli silnymi osobowościami. Różniąc się w ocenie bieżących wydarzeń, potrafili zachować jedność w sprawach zasadniczych.

Większość dokumentów publikowana jest po raz pierwszy, m.in. bardzo ważna korespondencja na temat problemów społecznych z 1977 r. i 1978 r. Od połowy dekady gierkowskiej bp Bednorz coraz ostrzej protestował przeciwko zmianom odbierającym górnikom prawo do świętowania niedzieli. Prymas patrzył na to z perspektywy ogólnopolskiej, nieco inaczej rozkładając akcenty krytyki systemu. Ich racje ścierają się w tej korespondencji. Dokumenty uzupełniają „Pro memoria” Prymasa oraz zapiski z dzienników bp. Bednorza. Całość poprzedza wstęp abp. Wiktora Skworca, który jako bliski współpracownik bp. Bednorza był świadkiem wielu opisywanych wydarzeń.

Andrzej Grajewski