Po co czytać Pismo Święte?

Krzysztof Król

publikacja 26.04.2020 09:00

"Co słowo Boże mówi nam w czasie pandemii koronawirusa?" - to jedno z trzech pytań, które zadaliśmy ks. Łukaszowi Łaszkiewiczowi z Katolickiego Stowarzyszenia uBIBLIJNIEni.pl.

Po co czytać Pismo Święte? Krzysztof Król /Foto Gość Ks. Łukasz Łaszkiewicz jest prezesem Katolickiego Stowarzyszenia uBIBLIJNIEni.pl.

Krzysztof Król: W III Niedzielę Wielkanocną rozpoczyna się XII Tydzień Biblijny. To chyba idealny czas na przygodę z Biblią, ale od czego zacząć?

Ks. Łukasz Łaszkiewicz: Najważniejsze, aby słowo Boże czytać. Św. Augustyn mówi nam po prostu: „Bierz i czytaj!” („tolle, lege”). Chodzi o to, aby wypracować w sobie pewien nawyk codziennej lektury słowa Bożego. Jak o tym nie zapomnieć? Czasem najprostsze sposoby są najlepsze! Wiele osób z kręgu biblijnego, który prowadzę przy parafii w Czerwieńsku, specjalnie kładzie Pismo Święte w widocznym miejscu, aby pamiętać o codziennym czytaniu. Można zacząć od ewangelii, psalmów, ale zachęcam każdego także do przeczytania Pisma Świętego w całości. Tutaj nawiązujemy do św. Hieronima, który powiedział: „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”. Czy znamy całe Pismo Święte? Czy znamy Chrystusa? Warto zadać sobie to pytanie. Zapraszam, aby wejść na stronę www.ubiblijnieni.pl, tam znajdziemy plan, który pomoże nam przeczytać Pismo Święte w ciągu jednego roku.

A co daje codzienne czytanie Pisma Świętego?

Słowo Boże jest pokarmem dla naszego ducha. Wiemy, że dobre witaminy wzmacniają nasze ciało, a zdrowy pokarm daje nam siły. Podobnie jest z Pismem Świętym. Codzienne czytanie słowa Bożego wpływa na naszego ducha. Słowo Boże jest także jak lekarstwo na nasze choroby, z których największą jest grzech. Ono uświadamia nam naszą grzeszność nie po to, aby nas potępić, ale by zbawiać i leczyć. Słowo Boże przekonuje nas o miłości Pana Boga i daje nadzieję.

I jeszcze jedno pytanie: co słowo Boże mówi nam w czasie pandemii koronawirusa?

Niestety wielu ludzi próbuje w tym czasie grać emocjami, aby wywoływać różne lęki w ludziach i na to trzeba bardzo uważać. Nie można wyrywać z kontekstu poszczególnych zdań z Pisma Świętego tylko po to, aby wzbudzać w kimś strach. Słowo Boże ma nas ukoić i ma nas przekonać do miłości Boga. Pamiętajmy, że ani choroba, ani cierpienie, ani śmierć, ani cokolwiek innego, co może się zdarzyć pod wpływem tak wielkiej pandemii, nie jest większe od miłości Boga (zob. Rz 8,35-39)! Pismo Święte w tym czasie przede wszystkim mówi nam o tym, że Bóg nas kocha i zbawił nas przez Jezusa Chrystusa. Warto więc, aby Tydzień Biblijny stał się dla nas inspiracją do takiego, w dobrym tego słowa znaczeniu, wyrobienia w sobie nawyku codziennego czytania Pisma Świętego przez cały rok. I jestem przekonany, że ono odpowie na wiele naszych pytań, ale też uleczy wiele zranionych miejsc i przyniesie nam, tak jak uczniom w Emaus, pokój w tym niełatwym dla nas czasie.

Materiały na Tydzień Biblijny: TUTAJ.