W Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczął się odpust Wniebowzięcia NMP

mk, otb

dodane 12.08.2019 11:45

- Kalwaria ma to do siebie, że Kalwarię z daleka widać, ale również Kalwaria ma to do siebie, że z Kalwarii więcej widać - mówił 11 sierpnia bp Jacek Kiciński.

W Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoczął się odpust Wniebowzięcia NMP o. F. Salezy Nowak OFM /Biuro Prasowe Sanktuarium Obchody kalwaryjskiego odpustu potrwają do kolejnej niedzieli - 18 sierpnia.

W niedzielę przewodniczył on w kalwaryjskiej bazylice Mszy św., która zainaugurowała odpustowe obchody. Potrwają one do 18 sierpnia. W zakończeniu odpustu weźmie udział kard. Zenon Grocholewski.

W homilii biskup zwrócił uwagę na kryzys słuchania, który prowadzi do wzajemnego niezrozumienia. - Być może w dzisiejszym świecie tak mało się rozumiemy dlatego, że nie potrafimy wysłuchać drugiego człowieka do końca, że nasze słuchanie jest wybiórcze. Potrzeba nam dzisiaj wrócić do słuchania Boga. Jeśli nauczymy się słuchać Boga, nie będziemy mieli problemu ze słuchaniem drugiego człowieka i ze słuchaniem głosu Boga w naszym sercu - mówił.

Podkreślał, że Maryja - matka naszej wiary - uczy, gdzie szukać Jezusa. - Gdy my zagubimy Jezusa, nieraz Go szukamy wśród bliskich, krewnych i znajomych, a Jezus czeka na nas w świątyni. Maryja pokazuje nam, gdzie mamy szukać Jezusa. Maryja wskazuje na świątynię - tłumaczył, nawiązując do wydarzeń z życia Świętej Rodziny.

Po Mszy św. wierni uczestniczyli w procesji Boleści Maryi z bazyliki do Domku Matki Bożej. Zatrzymując się przy 10 stacjach dróżek Matki Bożej, wysłuchali rozważań skoncentrowanych wokół tematyki godności osoby ludzkiej w świetle powołania do życia w Duchu Świętym.