Możecie być jak bogowie

Aleksandra Pietryga

Gender to próba wywrócenia poukładanego przez Boga świata do góry nogami. Stara jak świat pokusa na nowo zdominowała ludzkie ambicje.

Aleksandra Pietryga Aleksandra Pietryga

Cieszę się, że Watykan zajął się na poważnie tematem gender. Cieszę się z dokumentu "Mężczyzną i kobietą stworzył ich. Z myślą o drodze dialogu o kwestii gender w edukacji". Nie przeczę, że potrzeba dziś spotkania w punktach, które dla kondycji i przyszłości świata (zwłaszcza świata naszych dzieci) są istotne. Nie można jednak pozwolić, by prawda o tym, czym jest ideologia gender rozmyła się, jak różnice między płciami w mentalności jej zwolenników.

Gender to śmiercionośny system, który sieje spustoszenie w duszach, burzy naturalny ład, uderza w godność człowieka i zrównuje go wyłącznie ze zwierzęciem. W swoich założeniach jest groźniejsza od bolszewizmu i nazizmu, bo niszczy istotę człowieczeństwa i najmocniej atakuje rodzinę. Właściwie nadrzędnym celem gender jest całkowite zniszczenie rodziny.

Jak to się stało, że wytwór chorego umysłu, światopogląd na miarę kabaretowego skeczu stał się obowiązują dziś filozofią instytucji państwowych, która błyskawicznie posiadła wszystkie sfery aktywności społecznej - od edukacji po prawo karne? Za ideologią gender stoją potężne lobby ateistów oraz różnorakich aberracji seksualnych i ogromne pieniądze. Toczy się bezwzględna walka, by przekonać ludzi, że sami mogą określać własną tożsamość i ekspresję seksualną, wybrać płeć; że mogą według własnego widzimisię ingerować w naturalny porządek świata.

Zlikwidować należy każdego, kto spróbuje temu przeszkodzić - od nienarodzonego dziecka po naukowca demaskującego idiotyzm gender. Możemy stać się jak bogowie. Historia człowieka zatoczyła znów krąg. Stara jak świat pokusa na nowo zdominowała ludzkie ambicje. Ideologia gender już weszła tylnymi drzwiami i próbuje się rozpanoszyć we wszystkich dziedzinach. Jeśli prześpimy ten moment, może się zdarzyć, że nie będziemy mieć wpływu na odwrócenie biegu rzeczy.

Tagi: