Dni Ablewiczowskie. W piątki chodził 14 km pieszo do Matki Bożej

Beata Malec-Suwara

dodane 07.06.2019 17:55

O maryjności posługi abp. Jerzego Ablewicza opowiadali w Tarnowie ks. infułat Adam Kokoszka i ks. Krzysztof Kamieński.

Dni Ablewiczowskie. W piątki chodził 14 km pieszo do Matki Bożej Archiwum Diecezjalne w Tarnowie Uroczystość koronacyjna w Limanowej. Biskupi z kard. K. Wojtyłą niosą ukoronowaną limanowską Pietę.

Tematem kolejnego spotkania Dni Ablewiczowskich, zorganizowanych przez Klub Inteligencji Katolickiej i Archiwum Diecezjalne, 6 czerwca była maryjność posługi abp. Jerzego Ablewicza. Egzystencjalne wątki w maryjnym przepowiadaniu arcybiskupa przedstawił największy z pewnością znawca jego kazań - ks. infułat Adam Kokoszka.

To on jest redaktorem kazań arcybiskupa, które we współpracy z Archiwum Diecezjalnym wydawane są przez Wydawnictwo Diecezji Tarnowskiej "Biblos" cyklicznie z inicjatywy biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża. Ich pierwszy tom, zatytułowany "Kazania maryjne", ukazał się w 2016 roku. Potem były kolejne - o świętych i błogosławionych, a także kazania o kapłaństwie. - Tych tomów będzie jeszcze wiele - zapowiada ksiądz infułat, wyliczając, że w maszynopisach zachowało się w sumie 614 wygłoszonych przez arcybiskupa kazań.

Dni Ablewiczowskie. W piątki chodził 14 km pieszo do Matki Bożej   Beata Malec-Suwara /Foto Gość Ksiądz infułat Adam Kokoszka prezentuje pierwszy tom kazań abp. Jerzego Ablewicza zatytułowany "Kazania maryjne". Można go kupić w Biblosie.

O tym, jak Maryja była ważna w posłudze pasterskiej abp. Jerzego Ablewicza, świadczy chociażby wspomnienie Jana Pawła II z książki "Wstańcie, chodźmy!". "Księża w diecezji mojego przyjaciela - arcybiskupa Ablewicza, wiedzieli, że w piątki nie przyjmuje" - pisał papież Polak. - "Tego dnia pielgrzymował pieszo 14 kilometrów do Tuchowa, do Sanktuarium Maryjnego w diecezji. Po drodze przygotowywał niedzielne kazanie".

Ks. infułat Adam Kokoszka wspominał z kolei, że i samemu arcybiskupowi zależało na tym, by redakcję jego kazań rozpocząć od kazań maryjnych właśnie. Wypowiedział to życzenie w 1987 roku przy okazji redakcji jego listów pasterskich.

Ks. infułat Adam Kokoszka w swoim wystąpieniu dowodził, jak ściśle arcybiskup łączył w swoim przepowiadaniu wątki egzystencjalne i maryjne. Te pierwsze świadczyły o jego spostrzegawczości, uważnej obserwacji życia, znajomości dusz ludzkich i słabości natury człowieczej. Zawsze łączył je z wyrozumiałością, znajomością ducha czasów, warunków i potrzeb słuchaczy, co sprawiało, że jego kazania były aktualne i skuteczne, interesujące i pożyteczne. Odwołując się do sytuacji współczesnego człowieka, podkreślał następnie rolę Matki Bożej w ludzkiej i religijnej formacji chrześcijanina.

Uważał, że to Ona jest lekiem i uzdrowieniem w świecie chorym na brak w człowieczym sercu braterskiej miłości, a choroba ta jego zdaniem jest o wiele groźniejsza od dziesiątkujących ludzkość zawałów serca.

W Odporyszowie w 1971 roku zauważał, że ludzie coraz piękniej się ubierają i piękniej mieszkają. - Ale czy życie ich nie obfituje bardziej niż kiedykolwiek w jakieś dzikie zwyczaje? Tyle bowiem u ludzi ordynarnych słów, czynów, postaw życiowych. Kto nas od tego wybawi? - pytał. - Tylko Bóg przez Matkę Najświętszą - odpowiadał.

Ubolewał nad zatruciem środowiska naturalnego. Mówił, że polskie drzewa umierają, stojąc. By zobrazować ten fakt, używał określeń, iż człowiek skalpuje daną mu przez Boga ziemię, odzierając ją z jej piękna i zdrowia, zanieczyszczając ją substancjami toksycznymi, a powodem tego jest zatruty duch człowieka przez liczne duchowe substancje toksyczne, tj. materializm teoretyczny i praktyczny, konsumpcjonizm, swobodę obyczajową, alkoholizm, narkomanię, nieodpowiedzialne programy telewizyjne, niestałość związków małżeńskich.

W kontekście odpowiedzialności za Rok Maryjny wzywał do postępowania zgodnego z rozumem i prawami moralnymi. Uważał, że potrzebne jest tworzenie kultury, która uchroni ludzkość od zagłady. Wielokrotnie podkreślał, że wzorem kultury i prawdziwego człowieczeństwa jest Maryja. Mówił to podczas jednej z konferencji watykańskich, w Bochni, do młodzieży, czy w Limanowej podczas koronacji tamtejszej Piety.

W Matce Bożej arcybiskup widział znak ocalenia, a ludzi, którzy znajdują się pod Jej wpływem, nazywał szczęśliwymi. "Człowiek idąc za Nią nie zbłądzi" - mówił, podkreślając także Jej wkład w ocalenie naszego narodu. O kobietach, matkach wpatrzonych w oblicze Matki Bożej mówił, że są piękne Jej pięknem. Często przywoływał w swoim przepowiadaniu cuda wewnętrznych nawróceń i fizycznych uzdrowień za wstawiennictwem Maryi. Mówił o niej jako o naszym skutecznym pocieszeniu.

Dni Ablewiczowskie. W piątki chodził 14 km pieszo do Matki Bożej   Archiwum Diecezjalne w Tarnowie Koronacja obrazu Matki Bożej Pocieszenia z kościoła jezuitów w Nowym Sączu odbyła się w pobliskiej Zawadzie. Ówczesne władze nie zezwoliły na zorganizowanie uroczystości na terenie miasta.

Ks. infułat Adam Kokoszka przywoływał fragmenty kazań m.in. z sanktuarium odporyszowskiego, okulickiego, bocheńskiego, limanowskiego, nowosądeckiego (MB Pocieszenia), tarnowskiego (MB Szkaplerznej), zawadzkiego czy lipińskiego (do 1992 roku znajdującego się na terenie diecezji tarnowskiej). "Ludziom brakuje wielu rzeczy, ale przede wszystkim brakuje im zachwytu dla piękności Boga, która odbija się w Maryi" - pisał w jednym z pasterskich listów zatytułowanym "Niepokalane piękno Maryi".

- To Maryja przychodzi człowiekowi z pomocą, a Jej rolę biskup tłumaczy w swoich kazaniach licznymi przykładami cudów wewnętrznych nawróceń, a także fizycznych uzdrowień. W analizowanych kazaniach maryjnych nie ma takich, w których nie odwoływałby się do własnych obserwacji życia człowieka. Kryje się w nich bogactwo cennych informacji z życia Kościoła i konkretnych ludzi. Są to informacje aktualne, ważne w kształtowaniu ludzkich postaw, ważne dla konkretnych słuchaczy, dlatego trafiające do ich serc, ale myślę, że i dla nas są aktualne, mimo upływu już 30 lat - podkreślał infułat.

Dni Ablewiczowskie. W piątki chodził 14 km pieszo do Matki Bożej   Beata Malec-Suwara /Foto Gość Wykład nt. koronacji obrazów i figur Matki Bożej za bp. Jerzego Ablewicza, obrazowany licznymi fotografiami, poprowadził ks. Krzysztof Kamieński.

Druga część spotkania została poświęcona koronacjom figur i obrazów Matki Bożej, jakie odbyły się w diecezji tarnowskiej za pasterzowania bp. Jerzego Ablewicza w latach 1962-1990. Ten wykład - zobrazowany licznymi fotografiami - poprowadził ks. Krzysztof Kamieński, dyrektor Archiwum Diecezjalnego, współorganizator Dni Ablewiczowskich.

Prelegent przekonywał, że nurt duchowości maryjnej abp. Jerzego Ablewicza był ściśle związany z nauczaniem soborowym. Wpisywał się w ogólnopolski plan duszpasterski prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego i wynikał z jego znajomości ludzkiej duszy i potrzeb.

Pierwsza koronacja za bp. J. Ablewicza odbyła się w 1962 roku w Okulicach; kolejna - bardzo szybko, bo już w 1963 roku, obrazu Matki Bożej Pocieszenia u jezuitów w Nowym Sączu. W obu przypadkach głównym koronatorem był kard. S. Wyszyński. Trzecia była limanowska Pieta koronowana przez kard. Karola Wojtyłę w 1966 roku. Późniejszy papież Polak nałożył także korony na obraz Matki Bożej Przeczyckiej, dokonując jego rekoronacji po tym, jak poprzednie korony Matce Bożej skradziono.

W 1980 roku, po 11 latach od wydanego przez Stolicę Apostolską dekretu zezwalającego na koronację figury Matki Bożej w Lipinkach, nałożył je już sam bp. J. Ablewicz. Powodem opóźnienia realizacji dekretu był pożar kościoła, w którym ucierpiała także łaskami słynąca figura. Piąta koronacja miała miejsce u cystersów w Szczyrzycu. Gaździnie Podhala korony nałożył w 1984 roku prymas Polski kard. Józef Glemp.

Dni Ablewiczowskie. W piątki chodził 14 km pieszo do Matki Bożej   Beata Malec-Suwara /Foto Gość W siedzibie KIK-u na tarnowskim Rynku 24 cały czas prezentowana jest wystawa "Arcybiskup Jerzy Karol Ablewicz - świadek wierny". Również tam można zobaczyć wiele zdjęć z uroczystości koronacyjnych.

W Archiwum Diecezjalnym znajduje się wiele zdjęć z tych uroczystości, najwięcej z Limanowej. Wzrusza obraz biskupów niosących limanowską Pietę. W siedzibie KIK-u na tarnowskim Rynku 24 cały czas prezentowana jest wystawa "Arcybiskup Jerzy Karol Ablewicz - świadek wierny". Zapraszamy!