Jezus kocha każdego z was

Grzegorz Brożek

dodane 10.02.2019 10:00

Szósta edycja "Walentynki dla Jezusa" odbyła się 9 lutego w parafii pw. św. Stanisława Biskupa w Pustkowie-Osiedlu.

Jezus kocha każdego z was Grzegorz Brożek /Foto Gość - Zapraszamy młodzież do nas, do Pustkowa, by budować wspólnotę młodego Kościoła - mówi Magdalena Szczepanek

Z roku na rok przybywa uczestników tego spotkania. - To jest wydarzenie zarówno formacyjne oraz ewangelizacyjne, jak i mające smak radosnego spotkania, integracji w atmosferze radości. Jest trochę takim fajerwerkiem, który uwalnia radość tkwiącą w młodych, ale oni raz na jakiś czas potrzebują takiego fajerwerku - mówi ks. Paweł Kasperowicz, wikariusz z Pustkowa-Osiedla.

Spotkanie zaczęło się Mszą św. w kościele parafialnym, w czasie której świadectwo ze Światowych Dni Młodzieży w Panamie złożył ich uczestnik ks. Sylwester Brzeźny. - Jadąc do Panamy, miałem wiele obaw. Nie znam hiszpańskiego, bałem się różnorodności - kulturowych, językowych, także mentalnych. Widziałem Kanał Panamski, z jego śluzami wyrównującymi poziom wód. Pomyślałem, że ten kanał przypomina trochę mnie. Przyjechałem z innego świata, innego. Ludzie, których tam spotkałem, byli inni. Żeby nas połączyć we wspólnotę, musiały się otworzyć drzwi, wrota, jak w śluzach Kanału Panamskiego. Te drzwi otworzył przed nami papież Franciszek, zapraszając wszystkich do Panamy. Cały czas był w tym Jezus. Zobaczyłem wyraźnie, że nieważne, skąd jesteśmy, biedni czy bogaci, jesteśmy wszyscy jednakowi w oczach Boga, jesteśmy przez Niego ukochani. Jezus kocha nas wszystkich, ale jako Tomka, Jurka, Zosię, Agnieszkę. Każdego z osobna. To jest ta walentynka, napisana przez Jezusa do mnie, do każdego - opowiadał ks. Sylwester.

Jezus kocha każdego z was   Grzegorz Brożek /Foto Gość Mszy św. przewodniczył ks. Marcin Baran. Słowo Boże zaś głosił ks. Sylwester Brzeźny (z lewej), natomiast adorację w hali gimnastycznej - ks. Tomasz Rąpała, ojciec duchowny z WSD w Tarnowie (z prawej) - Wymyślamy hasła trochę kontrowersyjne, wieloznaczne, ale po to, by przyciągnąć na te nasze spotkania jak najwięcej młodych ludzi. Zwłaszcza że wielu młodych coraz więcej mówi, że Bóg i Kościół nie są im do niczego potrzebni. Chcemy, żeby tu przyszli, uczestniczyli, doświadczyli wspólnoty młodzieżowej, wspólnoty radosnej, wspólnoty życzliwej, wspólnoty młodych, wierzących ludzi, i zobaczyli, że życie wiarą prowadzi do szczęścia - mówi 18-latka Magdalena Szczepanek z Pustkowa.

W tym roku skorzystało z zaproszenia kilkuset, może nawet około tysiąca młodych ludzi. Czy wysłali duchową walentynkę Jezusowi? Nie wiemy. Jezus im wysłał.