Pozwólcie Bogu się kochać

Karolina Pawłowska

publikacja 06.10.2018 14:33

- Nic, co czynione z miłości, nie jest małe. Wpiszcie się swoją obecnością i modlitwą w historię tej wspólnoty - mówił bp Edward Dajczak do wiernych słupskiej parafii, której patronuje św. s. Faustyna.

Pozwólcie Bogu się kochać Karolina Pawłowska /Foto Gość Dziękczynieniu za ćwierćwiecze parafii przewodniczył bp Edward Dajczak

Razem z pasterzem diecezji wspólnota świętowała jubileusz ćwierćwiecza.

- Początki były trudne. Oprócz udostępnionego w wyznaczonych godzinach dolnego kościoła i skromnego mieszkania na plebanii parafii macierzystej nowa parafia nie miała nic. Na pierwszych Mszach św. w dni powszednie nie było nikogo lub jedna parafianka, natomiast w niedzielę na dwóch Mszach św. było ok. 100 osób - wspomina ks. kanonik Czesław Kaliszan, proboszcz parafii pw. św. s. Faustyny Kowalskiej w Słupsku. Choć pierwsza wizyta duszpasterska przynosiła więcej pytań o sens powoływania nowej parafii niż nadziei na wspólne tworzenie, niemal od razu powołana została rada budowy nowego kościoła i podjęto starania o działkę budowlaną.

Budowa obiektów parafialnych trwała 19 lat. - To wszystko mogło się dokonać tylko dzięki ogromnemu zaangażowaniu wiernych i ludzi życzliwych z miasta. Wierni organizowali pikniki i festyny, składali ofiary i angażowali się w prace społeczne na rzecz budowy. Od samego początku budowany jest też kościół duchowy - podkreślał proboszcz, przypominając szczegółowo kolejne etapy podejmowanych przez te lata prac. 

- Bardzo dziękuję waszemu proboszczowi, że tę historię przygotował, używając słowa „my”. Kościół przedstawia się właśnie przez „my”, nie przez „ja”. Dziękuję Bogu za ludzi, którzy są w tych dziełach. To historia pisana wiarą ludzi i niemałym trudem – mówił bp Edward Dajczak, który przewodniczył Mszy św. dziękczynnej za 25 lat istnienia parafii.

- Fundamentem jest gotowość do miłosierdzia wobec drugiego. Jezus siostrze Faustynie podaje trzy sposoby czynienia miłosierdzia bliźnim: czyn, słowo, modlitwa. Bez choćby zwyczajnego gestu, bez prostego słowa i zgiętych kolan w modlitwie za kogoś nie ma Ewangelii. Ponieważ wasza patronką jest Apostołka Miłosierdzia i to przesłanie miłosierdzia z pewnością często tu wybrzmiewa, trzeba sobie przy takiej uroczystości postawić prowokujące pytanie: „Jak pozwolić Bogu, by uczynił z nas nowego człowieka?” - przypominał biskup i życzył świętującej wspólnocie: - Co ma powiedzieć wam biskup na następne 25 lat? Pozwólcie Bogu, żeby was kochał.

Podczas dziękczynnej Eucharystii wierni złożyli akt zawierzenia siebie i parafii Miłosierdziu Bożemu.