Rostkowo jest jak Nazaret

Wojciech Ostrowski

dodane 30.09.2018 09:55

Bp Piotr Libera przewodniczył ogólnopolskiej inauguracji roku formacyjnego Ruchu Rodzin Nazaretańskich.

Kolejny raz w tym roku plac przed sanktuarium św. Stanisława wypełnił się pielgrzymami Wojciech Ostrowski Kolejny raz w tym roku plac przed sanktuarium św. Stanisława wypełnił się pielgrzymami

W jubileuszowym roku św. Stanisława Kostki ok. 1,5 tys. członków i sympatyków RRN przybyło z całej Polski do jego sanktuarium w Rostkowie. Bogaty program inauguracji nowego roku formacyjnego rozpoczęła adoracja Najświętszego Sakramentu, zaś Mszy św. przewodniczył bp Piotr Libera.

W homilii biskup płocki nawiązał do zaczerpniętego z psalmu 42 hasła spotkania: "Dusza moja pragnie Boga - głębia przyzywa głębię”, zwracając uwagę, że dobrze oddaje ono istotę duchowości świętego z Rostkowa.

- Czyż dusza tego młodego szlachcica z mazowieckiej ziemi, nie pragnęła nade wszystko Boga? Czyż nie szukał on w swoim życiu czegoś więcej niż jego rówieśnicy? Czyż nie walczył o swoje ideały i marzenia dostrzegając w nich wolę samego Jezusa? - pytał bp Piotr.

- Stanisław Kostka serce miał czyste i nie lękał się wielkich pragnień, choć po ludzku wydawały się niemożliwe do spełnienia. Odważnie szedł wybraną drogą, która zaprowadziła go do bram Królestwa Niebieskiego, gdzie po trudach ziemskiej wędrówki spotkał Jezusa - swojego Mistrza i Pana; swą umiłowaną Matkę - Maryję; tysiące świętych, którzy przed nim przebyli tę drogę - nauczał hierarcha.

Przypomniał, że wpatrzeni we wzór Świętej Rodziny z Nazaretu członkowie RRN pragną naśladować Jej świętość, która realizuje się w codzienności przeżywanej z Bogiem i we wspólnocie miłości małżeńskiej, rodzinnej.

- Cel niełatwy do osiągnięcia w dzisiejszym świecie, świecie wielkiego zamętu: świętość w codzienności… Przecież ten świat tak często szydzi z samego słowa "świętość". Ważny jest dzisiaj spryt, układy, pieniądze, władza… A świętość? Nie jest trendy, jest anachroniczna, odstawiona do lamusa. Bardzo często postrzegana jest w kategoriach pewnej słabości - zauważył biskup.

Przekonując, że warto podążać w codziennym życiu do świętości odwołał się do adhortacji "Gaudete et Exsultate" papieża Franciszka.

- Ta droga świętości, którą kreśli przed nami papież nie jest łatwa, ale przecież to, co wartościowe nigdy nie przychodzi łatwo. Do osiągania wielkich celów potrzebny jest wysiłek, trud, zaangażowanie, poświęcenie… Potrzeba nam wytrwałości i odwagi, które cechowały św. Stanisława Kostkę. To dzięki tym cechom swego charakteru, nie bał się on dążyć do doskonałości: Ad maiora natus sum! A dzisiaj takiego właśnie dążenia do rzeczy wielkich - nie bójmy się tego słowa - dążenia do prawdziwej świętości - młodzieniaszek z Rostkowa uczy każdego z nas. W tym rostkowskim sanktuarium, w miejscu swego urodzenia, on sam wzywa nasze dusze, by nade wszystko pragnęły Boga i szukały Go na drogach świętości - nauczał bp Libera.

Na zakończenie Eucharystii, o której oprawę muzyczną zadbał zespół muzyczny młodzieży z Laboratorium Wiary RRN diecezji płockiej, biskup udzielił błogosławieństwa relikwiami św. Stanisława Kostki. Po agapie zespół dziecięcy z parafii św. Stanisław BM w Dąbrowie zaprezentował koncert pieśni patriotycznych.

Do duchowości św. Stanisława Kostki odwołał się w swojej konferencji ks. Dariusz Kowalczyk, moderator krajowy RRN.

- Rostkowo, w którym jesteśmy, jest jak Nazaret - przekonywał. - Mała miejscowość, zagubiona daleko od głównych szlaków, ale gościnna, pełna ciepła i słońca. To właśnie tutaj przyszedł na świat św. Stanisław Kostka. (…) Jest nazywany świętym wielkich pragnień. W Nazarecie Bóg przyszedł na ziemię w odpowiedzi na pragnienie Maryi i Józefa. Bo Bóg spełnia pragnienia. (…) Jakie pragnienie jest w twoim sercu, z czym tu przyjechałeś? Czego pragniesz? - pytał ks. moderator.

Zauważył, że największym pragnieniem św. Stanisława, dla którego wszystko zostawił, było pragnienie Boga. - Czy jesteśmy świadomi, że właśnie to jest największe pragnienie i tęsknota naszego serca. Dzisiaj św. Stanisław mówi każdemu z nas: Zapragnij Boga, zapragnij Maryi! - mówił ks. Kowalczyk.

Zachęcił, aby w naszym życiu pójść za przykładem świętego z Rostkowa, powierzając się Maryi.

- Św. Stanisław mówi dzisiaj: "Nie bój się pójść o żebraczym chlebie", a więc zostawić te twoje pomysły, niepokoje, lęki i w Jej dłonie to złożyć, Jej to oddać, pozwolić by Ona to wzięła w swoje ręce i działała - zachęcał ks. moderator.

Kiedy dorośli słuchali konferencji ks. D. Kowalczyka, dzieci oglądały w remizie spektakl "W drodze ku świętości" w wykonaniu uczniów Szkoły Podstawowej im. św. Stanisława Kostki w Rostkowie.

Dla Wiesława Czartoszewskiego, animatora RRN z diecezji łomżyńskiej, uderzająca jest droga, jaką odbył św. Stanisław Kostka w swoich poszukiwaniach Boga.

- Jako młody człowiek szukał Jego obecności i tak naprawdę odnalazł ją dopiero wtedy, kiedy odrzucili go, nie chcieli przyjąć do zakonu, bo jest za młody. A on zapragnął być blisko Pana Boga i trafić do niego jak najszybszą drogą. I otrzymał taką łaskę, że w młodym wieku odszedł do Pana. Szukamy miejsc świętych, jakichś pięknych, dużych bazylik, a dziś przyjechaliśmy do małej, malowniczo położonej, miejscowości z małym kościółkiem. Wydaje się, że wokoło nic szczególnego tu nie ma. Ale takie jest życie ludzkie. Niekoniecznie musi być nie wiem jak kolorowe, ale ważne jest, żeby było nam jak najbliżej do Pana Boga, żebyśmy zawsze mogli się do Niego zwracać w każdej trudnej chwili - tłumaczy pan Wiesław.

Agnieszka i Błażej Brańscy z Modlina przyjechali do Rostkowa z trójką dzieci, z których najmłodsze ma niespełna dwa tygodnie. - Kiedy wróciłam ze szpitala dowiedziałam się, że naszą parafię mają nawiedzić relikwie św. Stanisława Kostki. Ponieważ jest to patron dzieci i młodzieży stwierdziłam, że muszę zabrać na tę uroczystość nasze dzieci. Poszliśmy więc z całą trójką z przekonaniem, że żyjemy teraz w takim dziwnym świecie, gdzie trudno jest wychowywać dzieci. Lansowane wzorce są takie poplątane i jako rodzice jesteśmy trochę pogubieni, bo świat wymaga od nas czegoś trochę innego, niż mówi nam wiara. Pomyślałam, że jest dobra okazja, aby iść do kościoła i powierzyć dzieci św. Stasiowi. A dzisiaj jesteśmy w Rostkowie, bo to też było dla nas oczywiste ponieważ od 8 lat należymy do RRN i co roku jeździmy na rekolekcje. Chcieliśmy zacząć ten rok formacyjny razem ze wspólnotą tego ruchu, przywożąc też nasze dzieci - zwierza się pani Agnieszka.

Organizatorami spotkania w Rostkowie byli członkowie RRN diecezji płockiej.