Amsterdam: Pani wszystkich narodów

dodane 30.10.2002 10:47

Władze Kościoła badają wnikliwie każde objawienie prywatne. Bo, choć Kościół nie nakazuje wiary w żadne objawienie prywatne, to chce dać wiernym wskazówki, które z nich są bardziej wiarygodne. Zdarza się, że komisja powołana kilkadziesiąt lat po objawieniu zmienia werdykt poprzedniej.

Często komisja uchyla się od autorytatywnych sądów, sugeruje jednak zgodę na kult w miejscu objawienia. Decyzję w tej sprawie podejmuje biskup miejsca. Takie, dziwne i skomplikowane losy miały objawienia w Amsterdamie z lat 1945-1959.

Kontrowersje i werdykty

Objawienia w Amsterdamie, mimo negatywnego początkowo stanowiska Kościoła, od razu zyskało duży rozgłos, a kult miejscowego obrazu Pani Wszystkich Narodów (tak nazwała się Matka Boża w jednym z objawień) jest z roku na rok większy.

Tymczasem jeszcze do niedawna był to kult nie akceptowany. Objawienia w Amsterdamie były uznane za rzekome aż cztery razy. Po raz pierwszy 7 maja 1956 r. przez biskupa diecezji Haarlem (Holandia). Oświadczył on wówczas, że nie stwierdził nadprzyrodzonego charakteru zjawień, a – w konsekwencji – potępił publiczną cześć obrazu Pani wszystkich narodów, jak również rozpowszechnianie pism, które podawały domniemane ukazywania się i objawienia jako mające nadprzyrodzony początek.

2 marca 1957 r. ten sam ordynariusz powtórzył wspomnianą deklarację, a Święte Oficjum, listem z 13 marca tego samego roku, pochwaliło roztropność i troskę pasterską biskupa, przychylając się do jego decyzji. W odpowiedzi na odwołanie biskupa Haarlemu z 29 marca 1972 r., Święta Kongregacja Nauki Wiary, 24 maja tego samego roku, potwierdziła ponadto już podjętą decyzję w tej sprawie. Wreszcie 25 maja 1974 r. Kongregacja wydała kolejne oświadczenie: "W wyniku rozwoju wydarzeń oraz po nowym i pogłębionym zbadaniu sprawy, Święta Kongregacja Nauki Wiary stwierdza w niniejszej informacji zasadność sądu wyrażonego już przez kompetentny autorytet kościelny oraz wzywa kapłanów i wiernych świeckich do zaprzestania jakiegokolwiek rozpowszechniania domniemanych ukazywań się i objawień "Pani wszystkich narodów", zachęcając wszystkich do wyrażania czci dla Najświętszej Dziewicy, Królowej Wszechświata [...] w formach uznanych i wskazanych przez Kościół".

Tymczasem jednak w ostatnich latach modlitwa i obraz Pani wszystkich narodów uzyskały imprimatur 60 diecezji Kościoła, a orędzia drukowane są za zgodą władz Kościoła od wielu lat. Na nowo też przyjrzano się treści orędzi. Najświętsza Maria Panna przedstawia się w nich jako Pośredniczka i Orędowniczka. Coraz powszechniej uznawano, że zawierają one cenne wskazówki i pouczenia dotyczące współczesności.
Ordynariusz diecezji Haarlem-Amsterdam ks. Henryk Bomers i jego biskup pomocniczy ks. Józef Maria Punt zatwierdzili 31 maja 1996 publiczną cześć, jaką oddawać można Matce Bożej pod tytułem Pani Wszystkich Narodów. Biskupi podkreślili w swym dokumencie, że każdy wierzący może zgodnie z własnym sumieniem uznać nadprzyrodzony charakter orędzi.

Wkrótce potem, 17 czerwca 1996 r. Ida Peerdeman zmarła. Bp Bomers wyraził osobisty szacunek, jakim ją darzył, nie tylko celebrując Mszę św. pogrzebową, lecz także wygłaszając homilię. Powiedział w niej:
"Wierzę, że w Idzie nigdy nie było fałszu. Pomimo wszelkich przeżytych doświadczeń pozostała głęboko powściągliwa aż do ostatniego dnia i żywiła silną niechęć do otaczania chwałą jej osoby. Te dwie cechy to znaki dobre i pozytywne... Moim zdaniem, była zupełnie szczera i mówiła prawdę o tym, co przeżyła. Całe jej życie koncentrowało się na oddawaniu czci Pani wszystkich narodów. Myślę, że ten kult przyniesie wielką korzyść naszym czasom."

Wreszcie nowy ordynariusz diecezji Haarlem-Amsterdam Józef Maria Punt 31 maja 2002 r. ogłosił oświadczenie o nadnaturalnym charakterze objawień. Biskup napisał, że objawienia są "pomocą w zrozumieniu znaków czasów i w życiu bardziej zgodnym z Ewangelią".
Ida PeerdemanWezwanie do nawrócenia
Pierwsze objawienie zdarzyło się w czasie wojny, 25 marca 1945 r., w dzień Zwiastowania Pańskiego. 39-letnia wówczas Isje Johanna (Ida) Peerdeman mieszkała wtedy wraz z siostrami w Amsterdamie. O tym co się stało tak później opowiadała: "Rozmawiałam właśnie z moim spowiednikiem gdy niespodziewanie, zostałam jakby pociągnięta do drugiego pokoju. W jednym z rogów pokoju ujrzałam światło, które zbliżało się do mnie. Ściana pokoju znikła sprzed moich oczu i ujrzałam Matkę Bożą. Zobaczyłam też Krzyż stojący pośrodku świata. Pani zwróciła mi na niego uwagę. Powinnam go przyjąć, lecz odwracałam głowę. Działo się tak, jakbym była całą ludzkością, i jakbym odrzucała Krzyż od siebie. «Nie – mówiła Pani – trzeba go przyjąć i postawić pośrodku»". Potem objawienia powtarzały się dość często. W latach 1945-1950 Ida Peerdeman przekazała 25 orędzi zawierających dużo napomnień, ostrzeżeń i przepowiedni, lecz także obietnic i pocieszeń. Słowa i symboliczne wizje, początkowo trudne do zrozumienia, stawały się jaśniejsze w miarę upływu lat. Ważne były jednak nie przepowiednie. Ich rola polegała na wyeksponowaniu powagi orędzia zasadniczego, którym jest pilne wezwanie do nawrócenia.

Objawienia trwały do 1959 roku. 11 lutego 1951 r. Matka Boża nazwała się Panią, Matką Wszystkich Narodów. Przekazała, że jest Współodkupicielką, Pośredniczką i Orędowniczką. W celu "zilustrowania" swoich słów Matka Boża zażądała namalowania obrazu. "Patrz uważnie na mój wizerunek – zwróciła się do Idy w marcu 1951 r. – Stoję na ziemskim globie i opieram na nim mocno moje stopy." Na pytanie Idy o sens promieni, wychodzących z dłoni, Pani odpowiedziała: "Są to trzy promienie: łaski, zbawienia i pokoju". Matka Boża podyktowała Idzie krótką modlitwę i usilnie prosiła o jej rozpowszechnienie i codzienne odmawianie. Została ona przetłumaczona na kilkadziesiąt języków i, wraz z obrazkami Pani wszystkich narodów, rozeszła się już po wszystkich kontynentach.

Oto treść modlitwy:
Panie Jezu Chryste, Synu Ojca Przedwiecznego,
ześlij teraz Ducha Twego na ziemię.
Spraw, by Duch Święty zamieszkał w sercach wszystkich narodów
i chronił je od upadku, nieszczęścia i wojny.
Daj, by Pani Wszystkich Narodów, która dawniej była Maryją,
była Naszą Orędowniczką. Amen.

Tagi: