Licheń: Polskie Lourdes

dodane 29.10.2002 16:41

Matka Boża ukazała się w Licheniu w 1850 roku, a więc cztery lata po objawieniach w La Salette, a osiem lat przed Lourdes. Zapewne gdyby Licheń znajdował się we Francji, zdobyłby ogromną sławę. Władze państw zaborczych zrobiły jednak wszystko by tak się nie stało. I teraz do Lourdes pielgrzymują tłumy ludzi z całego świata, a o Licheniu poza Polską mało kto słyszał.

Kapliczka w miejscu trzeciego objawienia w LicheniuW Polsce uroczystości religijne często wiązały się z patriotycznymi. Zwłaszcza w okresach niewoli Kościół był ostoją polskości. Tego właśnie obawiali się zaborcy. Uwięzili i prześladowali pasterza Mikołaja Sikatkę, któremu ukazała się Matka Boża. Nie pozwolili wydawać publikacji na temat objawień, księżom zakazali wspominać o Licheniu. Usiłowali nawet zniszczyć cudowny wizerunek Bożej Rodzicielki.
Las grąbliński to bodaj największa na świecie świątynia pod gołym niebem. Na kilku hektarach dawnej puszczy sosnowej znajdują się, otoczone szczególną czcią, miejsca objawień Matki Bożej oraz połączone alejkami stacje Drogi Krzyżowej. Łatwo tu trafić po półgodzinnym marszu prostą asfaltową drogą z Lichenia, wioski oddalonej 10 km od Konina.
W okresie PRL las grąbliński był własnością państwową. Wypasano tu bydło, palono ogniska, biwakowano, śmiecono, a sprzedawcy pamiątek rozkładali towary nawet na polowym ołtarzu. Dopiero o upadku komunizmu Kościół mógł wykupić las od państwa. Ks. Eugeniusz Makulski, proboszcz licheńskiej parafii nabył w 1990 r. dwa hektary. Dzięki hojnym ofiarom wiernych (szczególnie dwóch starszych osób, które na potrzeby sanktuarium przeznaczyły dorobek swego życia), można było dokupić dalsze 4 hektary, a później resztę terenu (całość ma 9 hektarów). Uporządkowany teren został ogrodzony i dziś służy wiernym do modlitwy.

Misja napoleońskiego żołnierza
Objawienie Tomasza KłossowskiegoWszystko zaczęło się od... tzw. bitwy narodów pod Lipskiem. Wycofujące się po kampanii w Rosji wojska napoleońskie 20 października 1813 roku zostały pokonane przez połączone siły Rosji, Anglii, Austrii i Prus. W bitwie tej, nazwanej potem bitwą narodów, zginął ks. Józef Poniatowski. Bliski śmierci był także Tomasz Kłossowski, jeden z jego żołnierzy, pochodzący z Izabelina – wioski nieopodal Lichenia. Ranny, błagał Matkę Bożą o ratunek. Nagle ujrzał Ją w koronie na głowie i w złocistym płaszczu, na którym widniały symbole męki Pańskiej: cierniowa korona, bicze, gwoździe, włócznia. Na Jej piersiach zobaczył białego orła. Matka Boża powiedziała mu, że powróci zdrów do ojczyzny, ale musi się postarać o Jej Wizerunek. Poleciła: "Dobrze mi się przypatrz , abym na tym obrazie wyglądała tak, jak mnie tu oglądasz. Umieścisz mój Wizerunek w swych rodzinnych stronach. Naród mój będzie przed tym Wizerunkiem się modlił i czerpał moc łask z moich rąk w najtrudniejszych dla siebie czasach".
Tomasza Kłossowskiego znaleziono rannego, opatrzono i wyleczono. Po przybyciu do ojczyzny pamiętał o obietnicy, ale długo nie mógł znaleźć Wizerunku Maryi z białym orłem. W 1836 roku wybrał się z pielgrzymką na Jasną Górę. W drodze powrotnej, we wsi Lgota, w przydrożnej kapliczce rozpoznał swoją Panią. Bez problemu uzyskał zgodę właściciela ziemi na zabranie obrazu. Przez kilka lat przechowywał go w domu, aż w 1844 roku zdecydował się zawiesić go na sośnie w grąblińskim lesie. 7 sierpnia 1848 roku zmarł.
Objawienie Mikołaja SikatkiObjawienie w grąblińskim lesie
W 1850 roku Matka Boża trzykrotnie: w maju, lipcu oraz sierpniu, objawiła się Mikołajowi Sikatce, który pasł bydło w pobliżu obrazu zawieszonego w lesie. W swoim orędziu wzywała do nawrócenia, zerwania z pijaństwem i rozpustą. Zachęcała wszystkich do odmawiania różańca, przypominała o świętowaniu niedzieli. Kapłanów prosiła o odprawianie Mszy św. przebłagalnych. Żądała przeniesienia Jej wizerunku na miejsce godniejsze. Obiecywała ratunek od śmierci tym, którzy w czasie epidemii, będącej karą Bożą za brak poprawy grzeszników, modlić się będą gorąco przed jej obrazem. Przepowiadała też powstanie świątyni i klasztoru w Licheniu, skąd płynąć będzie szeroko Jej chwała.
Mikołaj zaczął rozgłaszać orędzie Matki Bożej. Był prześladowany i więziony przez zaborcze władze rosyjskie. Z początku ludzie nie chcieli mu wierzyć. Kiedy jednak w 1852 – zgodnie z przepowiednią Maryi – przyszła epidemia cholery i dziesiątkowała ludność, wówczas przypomniano sobie Jej ostrzeżenia przekazywane przez pasterza. W sierpniu 1852 r. do lasu grąblińskiego zaczęło przychodzić wielu ludzi, aby modlić się przed obrazem. Z kapliczki zawieszonej na sośnie wizerunek przeniesiono do zbudowanej obok Białej Kaplicy.
Sprawę objawień badała specjalna komisja biskupia i ona, na prośbę księdza proboszcza Floriana Kosińskiego, zdecydowała o przeniesieniu obrazu, słynącego łaskami, do kościoła parafialnego w Licheniu. Nastąpiło to 29 września 1852 roku przy licznym udziale duchowieństwa i ok. 80 tys. pielgrzymów. Od tego czasu datuje się powstanie Sanktuarium Licheńskiego.

Uzdrowienia i koronacja
Sanktuarium było coraz sławniejsze. Do 1939 roku w tzw. "księdze łask" odnotowano ok. 3000 różnych łask, w tym wiele uzdrowień. Wśród cudownie uzdrowionych znalazł się... późniejszy prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński. Przebywał w Licheniu jako alumn Seminarium Duchownego w latach 1920-21. Był chory na ciężką chorobę płuc. Prosił Matkę Bożą, by pozwoliła mu przed śmiercią przyjąć święcenia kapłańskie i odprawić choć jedną Mszę świętą. "Maryja dała mi więcej niż prosiłem..." – zanotował później.
W latach okupacji zarówno kościół, jak i plebania zostały zamienione na siedzibę młodzieżowej organizacji hitlerowskiej. Obraz ocalał dzięki temu, że w odpowiedniej chwili wyniesiono go z kościoła i ukryto.
W 1949 roku parafię licheńską objęło Zgromadzenie Księży Marianów. 15 sierpnia 1967 roku, w święto Wniebowzięcia Matki Bożej kard. Wyszyński dokonał aktu koronacji słynącego łaskami obrazu Matki Bożej Licheńskiej. Od tej pory stale wzrasta liczba pielgrzymów. Szacunkowo ocenia się, że miejsce to odwiedza rocznie około miliona ludzi.
Miejsce, w którym Matka Boża po raz pierwszy ukazała się Mikołajowi Sikatce upamiętnione zostało rzeźbami Maryi z Orłem Białym na piersi i klęczącego przed Nią pasterza.
W miejscu drugiego objawienia Bożej Rodzicielki stoi kaplica z 1903 r. Została ona zniszczona przez Niemców podczas II wojny światowej. Odbudowano ją w 1952 r. na zachowanych mimo zniszczeń fundamentach. W kaplicy umieszczono pień sosny, na którym Tomasz Kłossowski zawiesił Cudowny Obraz.
Miejsce trzeciego, ostatniego objawienia znajduje się przy bramie wejściowej na teren leśnego sanktuarium. Kiedyś stała tu tzw. Biała Kaplica, która została zburzona przez hitlerowców w 1943 roku. Gruzami zasypano zachowane ślady stóp Matki Bożej. Obecnie w nowo wybudowanej kaplicy znajduje się kamień z wyrzeźbionym odbiciem stóp Matki Bożej.
Tagi: