Bóg nie sieje idei! Bóg szuka ludzi

KAI |

dodane 31.07.2018 21:12

Bóg nie sieje idei! Bóg szuka ludzi,na których słowo się wypełnia! Nazywamy to najprościej w Kościele – świadectwem! – tłumaczył abp Ryś na Przystanku Jezus.

Abp Grzegorz Ryś Roman Koszowski /Foto Gość Abp Grzegorz Ryś
Jezus chce powiedzieć uczniom ale i nam: - skąd w was przekonanie, że potraficie odróżnić pszenicę od chwastów? Pozwólcie obojgu rosnąć do żniwa. Nie oddzielicie! Nie potraficie! Nie macie takich oczu! Nie macie takiego rozeznania! Odpuść sobie! Nie stawiaj się w miejsce Boga! Sąd należy do Pana! (zdjęcie archiwalne)

W trzecim i ostatnim dniu rekolekcji dla ewangelizatorów „Przystanku Jezus” w Kostrzynie nad Odrą, podczas Mszy świętej celebrowanej przez kapłanów przybyłych z całej Polski pod przewodnictwem arcybiskupa Grzegorza Rysia, prowadzący rekolekcje zatrzymał się na ewangelicznej przypowieści o chwaście.

- Wierzycie w to, że Bóg potrzebuje człowieka, którego może posiać, i z którego potem wzrasta życie? – pytał arcybiskup Ryś. - Bóg potrzebuje człowieka. On potrzebuje nie tylko tekstu pisanego, ale człowieka, by go posiać! – podkreślił.

- Bóg szuka ludzi! Nie chodzi o ludzi, którzy wiedzą o Bogu dużo, ale chodzi o ludzi, którzy z Boga się narodzili! Nie chodzi o tych, którzy przekazują wiedzę, ale o tych, którzy mają życie z Boga! – zaznaczył.

Metropolita łódzki wskazał także na to, kiedy człowiek może stać się Synem Królestwa, o którym mówi Jezus w ewangelii. - Jeśli jesteś przez Ducha Świętego prowadzony, żeby przyjąć Jezusa i uznać się za Jego własność, by Mu powiedzieć tak jak Piotr na jeziorze schylając się do Jego kolan: „Pan mój i Bóg mój”, to jest ten moment, kiedy ewangelia Ci mówi, że ty się rodzisz z Boga i stajesz się Synem Królestwa! To są ci ludzie, którzy są siani przez Boga. To są ci, którzy odkrywają w sobie życie z Boga. – zauważył pasterz.

Podczas homilii celebrans zadał uczestnikom także konkretne pytania: - Czy potraficie po tych trzech dniach rekolekcji powiedzieć, co się w was z Boga narodziło? Czy konkretnie potraficie pokazać te momenty, te myśli, to działanie, które z was samych, by się nie zrodziło ale w spotkaniu z Nim? - pytał zebranych.

Kończąc homilię kaznodzieja zwrócił uwagę zebranych na to, że człowiek ma przekonanie, że jest w stanie odróżnić dobrych od złych i odwołując się do fragmentu ewangelii wskazał na to, że poprzez tę przypowieść Jezus chce powiedzieć uczniom ale i nam: - skąd w was przekonanie, że potraficie odróżnić pszenicę od chwastów? Pozwólcie obojgu rosnąć do żniwa. Nie oddzielicie! Nie potraficie! Nie macie takich oczu! Nie macie takiego rozeznania! Odpuść sobie! Nie stawiaj się w miejsce Boga! Sąd należy do Pana! Pan ma to do siebie, że nie sądzi przed czasem! Pan ma w sobie cierpliwość! – zakończył arcybiskup!

Przed błogosławieństwem łódzki pasterz podzielił się swoim doświadczeniem spotkania ze św. Ignacym z Loyoli i podkreślił, że – pewnie zdarzy się wam w życiu tak, że wszystko zapomnicie z tego Ignacego, to niech się on wam przypomni jako patron rzymskich młodych prostytutek. Miłosierdzie jest czymś o czym się nie zapomina. Są takie spotkania z ludźmi i są to spotkania z ludźmi, których nie zapomnisz!- dodał.

Błogosławieństwem kończącym liturgię arcybiskup Grzegorz Ryś posłał uczestników rekolekcji do ewangelizacji.

Od jutra młodzi ewangelizatorzy wezmą udział w różnych spotkaniach przygotowanych przez organizatorów „Przystanku Jezus”, a także w wyjściach ewangelizacyjnych na Pol'and'Rock Festival 2018.