Albania miała być krajem ateistycznym

RADIO WATYKAŃSKIE |

dodane 21.03.2017 19:41

W ramach cyklu wydarzeń poświęconych 50-leciu ogłoszenia Albanii krajem ateistycznym w stołecznej Tiranie zorganizowano spotkanie pod hasłem: „Pamiętajmy, aby budować przyszłość”.

Albania Henryk Przondziono /Foto Gość Albania
Katedra św. Pawła w Tiranie

Zaproszeni  zostali szczególnie ludzie młodzi. Uczestniczyli katolicy, prawosławni i muzułmanie. Przybyli m. in. oficjalni przedstawiciele Kościołów, dyplomaci i politycy.

W spotkaniu uczestniczyło ok. 400 osób. Arcybiskup Tirany George Frendo powiedział: „Dyktator Enver Hodża w sposób szczególny nienawidził katolików i hierarchii katolickiej za przywiązanie do tradycji, wartości, pracę z młodzieżą i niezależność”.

Podczas spotkania zaprezentowano film „Przeklęty rok 1967”, który ukazuje cierpienia doznawane pod reżimem i szkody wyrządzone wówczas społeczeństwu.

Przypomniano historię Matki Teresy. Przyszła święta przez blisko 15 lat czyniła starania, aby móc się spotkać z matką i z rodzoną siostrą, mieszkającymi w Tiranie. Jednak dyktator był nieugięty, nie pozwolił na wyjazd bliskich ani na przyjazd Matki Teresy do Albanii.  Przez 15 lat korespondencja między Matką Teresą a jej mamą i siostrą była rekwirowana, a zakonnica nie wiedziała nic o losie swoich najbliższych.

Obecnie Albania to kraj, w którym każda religia cieszy się szacunkiem i wolnością.

Tagi:
ALBANIA, ATEIZM,