publikacja 15.05.2014 00:15
Był czas, gdy w Brukseli i Strasburgu prześladowani chrześcijanie znajdowali punkt oparcia.
east news
Otto von Habsburg po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego grzmiał w PE, że Jaruzelski zdradził swój naród
Parlament Europejski nie ma dziś najlepszej opinii. Ale domagając się usunięcia wszystkich patologii, jakimi obrósł, nie można zapominać, że od lat spełnia on też pozytywną rolę: to tutaj przypomina się rządzącym o przestrzeganiu praw człowieka. I w swojej 35-letniej historii PE wielokrotnie wywiązywał się z tej misji. Przez całe lata 80. ub. wieku Bruksela i Strasburg wspierały opozycję za żelazną kurtyną i – co może się dziś wydawać cokolwiek abstrakcyjne – posłowie dzielnie walczyli tu o prawa chrześcijan. Nie w Afryce czy Azji, ale w Europie. Anna Ferens podjęła się tytanicznej pracy przejrzenia filmowych archiwów Parlamentu Europejskiego. Znalazła przejmujące wystąpienia na tym forum w obronie Polaków, Słowaków, Rumunów czy Bałtów. Potem dotarła do ich autorów, a także do dawnych opozycjonistów z tych krajów. Tak powstał niezwykły dokument „Punkt oparcia”, pokazujący jasną stronę Parlamentu Europejskiego. Pokazała go w TVP. Tradycyjnie, w porze dla nocnych marków.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł