publikacja 26.09.2013 00:15
Jest prosty jak schemat linii warszawskiego metra. I, co najważniejsze, sprawdza się w praniu: budzi „niedzielnych” katolików z letargu.
Grzegorz BroŻek /GN
Na nieustanną wieczystą adorację, która trwa przez 24 godziny pięć dni w tygodniu, zapisało się w Niskowej aż 200 parafian.Na zdjęciu proboszcz ks. Jerzy Janeczek
Katolicy też mają swoją sieć komórkową. Włosi kupili licencję od Amerykanów, a nowe technologiczne rozwiązanie zaczyna również kiełkować nad Wisłą.
A ksiądz jest nawrócony?
To ważna podpowiedź. Wiele wspólnot nad Wisłą (np. Domowy Kościół) po latach zaczyna kisić się we własnym sosie. Nie zapraszają nowych osób na spotkania i zaczynają przekształcać się w towarzystwa wzajemnej adoracji. Podstawowym celem komórki jest rozmnażanie poprzez podział. Komórka jest otwarta, jej wektory skierowane są nie tylko do wewnątrz, ale także na zewnątrz. Nazwa „ewangelizacja komórkowa” – oikos evangelism – to określenie zaczerpnięte z anatomii. Komórka ludzka dzieli się i mnoży, by dawać życie innym komórkom. Takie założenie mają komórki ewangelizacyjne – dzielić się Chrystusem z innymi i wzrastać.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł