publikacja 12.09.2013 00:15
Jezus ciągle gdzieś ucztował – zaczął od Kany Galilejskiej, skończył na Ostatniej Wieczerzy. Uczestnicy kursu ALPHA też dobrze wiedzą, że przy wspólnym stole zaczynają się dziać prawdziwe cuda.
Justyna Kamińska
Kurs ALPHA dla studentów prowadzony przez akademicką wspólnotę „Woda Życia” przy parafii św. Jakuba w Warszawie.
Sama nazwa ALPHA (czyt. Alfa) oznacza dosłownie pierwszą literę alfabetu greckiego – a zatem początek – ale równocześnie jest skrótem od pięciu angielskich słów: A – anyone can come (każdy może przyjść), L – learning and laughter (nauka i śmiech), P – pasta (z włoskiego: makaron, tutaj oznacza po prostu posiłek), H – help one another (pomoc jeden drugiemu), A – ask anything (pytaj o wszystko, nie ma głupich pytań). W kilkudziesięciu krajach już ponad 22 miliony osób wzięło udział w kursie. Jego owoce – mówią uczestnicy i prowadzący – przekonują, że sam Bóg pobłogosławił tę metodę. W jednym z wywiadów rekomendował ją m.in. ojciec Raniero Cantalamessa, kaznodzieja Domu Papieskiego: „Zaletą kursu ALPHA jest koncentracja na kerygmacie, przepowiadaniu. W pierwotnym Kościele było wyraźne rozgraniczenie między kerygmatem a katechezą. Kerygmat był zawsze na początku drogi wiary. Dlatego też kurs ten nie nazywa się Alfa i Omega. Bo to tylko początek”.
Nie ma tutaj, zwłaszcza na początku, sporów, ostrych dyskusji. Jeśli są pytania, a ktoś nie ma odwagi zadać ich głośno, to można wrzucić je do skrzynki i na następnym spotkaniu prowadzący próbują odpowiedzieć na nie. Podczas 10 cotygodniowych spotkań poruszane są prosto sformułowane tematy w kolejności: Kim jest Jezus? Dlaczego Jezus umarł? Skąd mieć pewność co do swej wiary? Dlaczego i jak się modlić? Dlaczego i jak czytać Biblię? W jaki sposób Bóg nas prowadzi? Jak sprzeciwiać się złu? Czy Bóg dzisiaj uzdrawia? Dlaczego i jak mówić innym o Jezusie? I temat ostatni: A co z Kościołem? Cały ten cykl jest przedzielony tzw. weekendem ALPHA – w połowie cyklu na jeden lub dwa dni uczestnicy wyjeżdżają razem do jakiegoś ośrodka rekolekcyjnego. Weekend jest poświęcony Duchowi Świętemu. – To jest przełom, ludzie doświadczają żywego Boga, Pan Bóg jakoś manifestuje swoją obecność – mówi ks. Sylwester Suchoń. Podczas takiego wyjazdu grupa modli się o wylanie darów Ducha Świętego i większość osób wtedy po raz pierwszy doświadcza żywego Kościoła. „Pojechaliśmy na weekend ALPHA, lał ogromny deszcz. Odprawialiśmy Mszę św. Deszcz dudnił po dachu. Nie słyszeliśmy słowa, ale w kościele panowała ogromna radość. Wszyscy tańczyli, ciemno zaczynało się robić na zewnątrz, musieliśmy już wyjeżdżać, ale nikt nie chciał z tego kościoła wyjść” – wspomina w świadectwie zamieszczonym na stronie polskiej edycji kursu o. Marian Gołąb OFMConv, były rektor franciszkańskiego seminarium duchownego w Krakowie, teraz odpowiedzialny za misję franciszkańską w Ugandzie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł