Duch w akcji

Wanda Bramska


GN 28/2013 |

publikacja 11.07.2013 00:15

Od czerwca parafianie średniowiecznej 
fary w Płocku modlą się w namiocie. Ale nie narzekają. Po 280 latach ich kościół doczekał się generalnego remontu. Sami nie udźwignęliby jego kosztów. Pomogły Fundusze Europejskie. 


Gruntowny remont warszawskiej archikatedry jest możliwy dzięki unijnej dotacji Jakub Szymczuk /GN Gruntowny remont warszawskiej archikatedry jest możliwy dzięki unijnej dotacji

Ponad 650-letni kościół św. Bartłomieja – perła Mazowsza, najstarsza świątynia w Płocku – to duma miasta, ale dla gospodarza, proboszcza ks. Wiesława Gutowskiego, wielkie wyzwanie. Bo jak z finansowymi siłami 9 tys. mieszkańców parafii porywać się na remont, który ma kosztować 4,5 mln zł? 
– Dostawaliśmy wsparcie z miejskiej kasy na drobniejsze remonty, ale na generalne, pilne prace budowlano-remontowe nikt nie miał pieniędzy – mówi ks. Wiesław Gutowski. 
Dzięki 3,7-milionowej dotacji wymieniane są tynki, malowana jest elewacja, a we wnętrzu położone zostaną nowe instalacje, centralne ogrzewanie, posadzka, wymienione będą drzwi i okna. W planach są także remont kapitularza (w którym powstanie sala spotkań), pomieszczeń przy zakrystii i kruchcie, wymiana schodów, wzmocnienie więźby dachowej, założenie nowej instalacji przeciwpożarowej, alarmowej i monitoringu, remont konstrukcji sygnaturki na farze i elewacji dzwonnicy. Roboty sporo, ale proboszcz planuje, że przed zimą główna część remontu będzie zrobiona i parafianie powrócą do fary. Całość musi zostać ukończona w 2014 r. Potem trzeba będzie szukać pieniędzy na renowację i konserwację zabytkowych ołtarzy, polichromii, rzeźb i uporządkowanie otoczenia kościoła.


Skarby na widoku


Po trwającym cztery lata remoncie można już podziwiać odrestaurowane zabudowania klasztoru ojców paulinów na Jasnej Górze, w tym bazylikę. Oprócz dotacji z Funduszy Europejskich na inwestycję zostały też przekazane środki z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Najbardziej kosztowna i pracochłonna była renowacja wszystkich kaplic, naw: głównej, bocznych, organów, rzeźb i malowideł, wymiana posadzki i systemu ogrzewania w bazylice Krzyża Świętego i Narodzenia Matki Boskiej. Prace konserwatorskie prowadziło 48 osób, z benedyktyńską dokładnością i cierpliwością naprawiając, czyszcząc, odmalowując wszystko i nakładając blisko pół miliona płatków złota w barokowych wnętrzach bazyliki. Efekt jest imponujący. Jednak nie chodzi tylko o przywrócenie pięknego wyglądu stiukom, polichromiom, rzeźbom i obrazom, ale o walkę z niszczącym działaniem czasu. Odnowienie samej bazyliki kosztowało niemal 32 mln zł, pozostałe prace remontowe w klasztorze i w jego otoczeniu – 12 mln zł. Klasztor zyskał też profesjonalne Centrum Monitoringu i Zabezpieczeń, które urządzono w wyremontowanym budynku organistówki.
– Nigdy wcześniej w historii Jasnej Góry nie były prowadzone prace konserwatorskie i budowlane zakrojone na tak szeroką skalę. Trzeba podkreślić, że wykonano je w bardzo krótkim czasie – podkreślał o. Czesław Brud, administrator klasztoru ojców paulinów, podczas konferencji prasowej podsumowującej projekt.
Kończy się również gruntowny remont warszawskiej bazyliki archikatedralnej św. Jana Chrzciciela, wsparty prawie 18-milionową dotacją z Regionalnego Programu Województwa Mazowieckiego. Jak nowe są już m.in. nagrobki królów i książąt mazowieckich, kaplica Baryczków z cudownym krucyfiksem i przepiękne gotyckie sklepienie. 
– Teraz robotnicy pracują w kryptach, osuszając i zabezpieczając zabytkowe mury, poddając renowacji nagrobki i tak przebudowując podziemia, by tworzyły szlak turystyczny – mówi Andrzej Zawiślak, z ramienia parafii nadzorujący prace remontowe.
Druga część projektu, nazwanego „Skarbiec Dziedzictwa Kultury”, dotyczy sąsiadującego z katedrą budynku Pałacu Dziekanów, gdzie powstaje nowoczesne, multimedialne muzeum archidiecezjalne. Proboszcz bazyliki archikatedralnej ks. prałat Bogdan Bartołd ma nadzieję, że muzeum stanie się jedną ze staromiejskich atrakcji turystycznych i centrum życia kulturalnego.


Odkryć historię


W połowie czerwca uroczyście otwarto 500-kilometrowy szlak architektury drewnianej i średniowiecznej „Skarbiec Świętokrzyski”. Projekt, o łącznej wartości 17,5 mln zł, uzyskał 12 mln zł dofinansowania z Regionalnego Programu Województwa Świętokrzyskiego. Szlak, który już stał się atrakcją regionu, prowadzi przez 32 zabytkowe świątynie. Zwiedzającym pozwala odbyć podróż w przeszłość: odkryć ślady chrystianizacji świętokrzyskiego regionu, podążać tropem fundacji ekspiacyjnych Kazimierza Wielkiego, poznać kunszt budownictwa drewnianego. W ramach projektu kościoły wyremontowano i wyposażono w tablice informacyjne. Ukazały się też promocyjne publikacje i aplikacja na urządzenia mobilne, dzięki której turyści mogą sprawnie poruszać się po trasie oraz słuchać przewodnika opowiadającego o znajdujących się na niej zabytkach. Jak przyznaje ks. Paweł Tkaczyk, diecezjalny konserwator zabytków i twórca projektu, teraz turystom i wiernym łatwiej będzie dotrzeć do unikatowych kościołów, często mieszczących się w małych miejscowościach, z dala od głównych tras komunikacyjnych.

Efekty już widać: w miejscach położonych na szlaku ruch turystyczny wzrósł o 5 proc., i to jeszcze przed sezonem wakacyjnym.
„Skarbiec Świętokrzyski” jest jednym z wielu szlaków architektury, które otrzymały wsparcie z Funduszy Europejskich. Turyści wędrują już Południowo-Zachodnim Szlakiem Cysterskim, szlakami kościołów północnych Kaszub, kościołów gotyckich na Żuławach, sanktuariów północnej Wielkopolski czy „Mazowieckiego Skarbca”. Natomiast na terenie archidiecezji katowickiej 17 wyjątkowych, drewnianych kościołów zyskało zabezpieczenia przeciwpożarowe, antywłamaniowe i system monitoringu.


Na przedszkole i języki


Fundusze Europejskie służą parafiom i zgromadzeniom zakonnym nie tylko do ratowania sakralnych zabytków. Franciszkanie z prowincji św. Franciszka z Asyżu wybudowali w Toruniu nowoczesną, pierwszą tego typu w Europie Wyższą Szkołę Filologii Hebrajskiej, która uczy języka hebrajskiego w praktyce, ale też proponuje studia językoznawcze i literaturoznawcze. Parafia św. Urszuli Ledóchowskiej w Sieradzu postarała się o unijne pieniądze na zajęcia fakultatywne, wyrównawcze, sportowe i komputerowe dla uczniów miejscowego Zespołu Szkół Katolickich. Kilka wiejskich parafii, m.in. w Wilamowicach i Murowańcu, dzięki finansowemu wsparciu z Unii Europejskiej stworzyło przedszkola lub punkty przedszkolne. W Krzesku z pomocą Funduszy Europejskich powstała Parafialna Szkoła Językowa, w której dzieci uczą się języków obcych i mają zajęcia sportowe. Za prawie milion złotych dofinansowania zmodernizowano warsztaty szkolne Michalickiego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Miejscu Piastowym na Podkarpaciu.
Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego dofinansował blisko 5 mln zł budowę Parafialnego Domu Opieki „Samarytanin” przy sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Toruniu. Pomoc w nim znajduje jednorazowo ponad 200 osób starszych, chorych i niepełnosprawnych. Jednak w dziedzinie pomocy społecznej i aktywizacji zawodowej najchętniej po Fundusze Europejskie sięgały Caritas Polska i jej terenowe oddziały. Od 2007 r. zrealizowała bądź realizuje 82 projekty.
Dwa lata temu Caritas Diecezji Gliwickiej otrzymała z Europejskiego Funduszu Społecznego wsparcie pozwalające przeszkolić blisko 500 osób bezrobotnych i zagrożonych wykluczeniem społecznym. Uczestnicy mieli też dostęp do doradców zawodowych i mogli liczyć na profesjonalną pomoc w aktywnym poszukiwaniu pracy.
– Projekt „Aktywizacja poprzez towarzyszenie” się skończył, ale gdy pojawi się możliwość uzyskania ponownego wsparcia z Unii, warto będzie go powtórzyć – mówi Jolanta Polednik z gliwickiej Caritas.•
Masz pytania, uwagi, chcesz się podzielić swoimi obserwacjami odnośnie do wykorzystania Funduszy Europejskich w Polsce? Zadzwoń (nr tel. 32 251 15 55) 
lub napisz na adres projekt@gosc.pl 
bądź WKM „Gość Niedzielny”, 
ul. Wita Stwosza 11, 40-042 Katowice.
Wszystko o projekcie „Fundusze Europejskie: bliżej sąsiada” na stronie internetowej: www.gosc.pl/Blizej_sasiada