publikacja 06.06.2013 00:15
Dlaczego polscy księża nie poruszają w kazaniach tematów istotnych? To ważne pytanie o jakość polskiego kaznodziejstwa i religijnej edukacji.
Józef Wolny
W każdą niedzielę w tysiącach kościołów głoszone są kazania, lecz wierni rzadko są tak zasłuchani
Moja 90-letnia krewna zadała mi kiedyś pytanie: „Powiedz mi, jak to jest, że Pan Bóg, który jest przecież wszechmocny, dobry, miłosierny, mógł pozwolić, żeby Jego ukochany Syn tak straszliwie cierpiał? Czy nie potrafił zbawić ludzi w jakiś inny, nie tak okropny sposób?”. Nie będzie chyba zbyt ryzykownym stwierdzenie, że takich i podobnych pytań wśród wiernych jest znacznie więcej. Każdy z nas nosi w sobie różnego rodzaju wątpliwości, z którymi nie bardzo potrafi sobie poradzić, pytania, na które nie znajduje odpowiedzi. Trwa to zwykle latami, a najczęściej przez całe życie. Jakoś z tym żyjemy, chodzimy do kościoła, przyjmujemy sakramenty. Na oko wszystko jest w porządku. A jednak gdy wokół nas rozlegnie się jakaś krytyka religii czy Kościoła, gdy usłyszymy wypowiedź lub przeczytamy tekst dotyczący czarnych plam w historii Kościoła, potulnie milczymy. Niektórzy, nie mogąc uporać się z nękającymi ich wątpliwościami, tłumią je w sobie i wierzą „mimo wszystko”, lecz ich wiara jest raczej wątła i powierzchowna, w niewielkim stopniu wpływa na ich życie. Inni uparcie „drążą temat” i nie znajdując odpowiedzi w Kościele, po prostu zaczynają szukać gdzie indziej. Być może się mylę, ale bardzo możliwe, że z Kościoła odchodzi więcej wiernych z powodów wyżej opisanych niż zrażonych skandalami pedofilskimi niektórych duchownych.
Bo są nudne, nijakie. Niczego nie wyjaśniają, do niczego nie inspirują. Najczęściej żongluje się kilkoma prostymi prawdami, powtarzając, jak Bóg nas kocha, jak Chrystus za nas cierpiał, jakim wzorem jest Maryja, itd. Tak, to wszystko prawda. Ale prawda, która wyblakła na skutek stałego jej powtarzania. Prawda, której nie podbudowuje się głębszą refleksją czy analizą. A niejeden wierny myśli: „Jakże to jestem kochany, skoro nie mam pracy, skoro wszystko mi się w życiu wali? Więc jak to jest z tą miłością Boga. Nie chce, żebym był(a) szczęśliwy(a), czy nie może tego zrobić. Co jest właściwie grane? Czy ten ksiądz przypadkiem nie ściemnia?”. Dlaczego polscy księża nie poruszają tematów istotnych? Czy brak im wiedzy czy odwagi? Jak już ktoś powiedział, wszystkie inne religie, a jeszcze bardziej tzw. ruchy liberalne i gnostyckie, są silne przede wszystkim słabością chrześcijan. Podziw budzi, jak posługując się półprawdami, przemilczeniami, czy zwyczajnym kłamstwem, zdołano nawet pośród wierzących zaszczepić karykaturalny obraz chrześcijaństwa. A brak reakcji ze strony Kościoła musi być odczytany przez ogół jako milczące przyznanie racji oskarżycielom.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł