publikacja 24.01.2013 00:15
O spóźniającym się Bogu z trapistą o. Michałem Zioło rozmawia Marcin Jakimowicz.
Jakub Szymczuk
Ojciec Michał Zioło przyjął habit trapisty z rąk jednego z ocalałych mnichów z Tibhirine
W nocy z 26 na 27 marca 1996 roku islamscy terroryści wywlekli z klasztoru w algierskim Tibhirine siedmiu mnichów. 56 dni uwięzienia i sama chwila ich śmierci okryte są tajemnicą. Głowy mnichów znaleziono w worku na drzewie. Opowiadający tę historię film „Ludzie Boga” obejrzały aż 3 miliony Francuzów.
Reguła Benedykta pozwala w klasztorze trapistów pokrzyczeć?
„Mego życia nikt nie zabiera, lecz ja sam z siebie je oddaję” – pisał o. Christopher. Oglądamy brutalne sceny filmu i łapiemy się za głowę. Jak to nikt nie zabiera? Przecież widzimy agresorów jak na dłoni!
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł