97 Orszaków Trzech Króli

wdm/KAI

dodane 06.01.2013 16:45

W 97 polskich miastach w uroczystość Objawienia Pańskiego zorganizowano Orszaki Trzech Króli. Oto relacje z kilku z nich.

97 Orszaków Trzech Króli Jakub Szymczuk/GN Warszawski Orszak Trzech Króli

Po raz piąty Orszak Trzech Króli odbył się w Warszawie. To najstarszy Orszak  w Polsce. I najliczniejszy. W tym roku, według organizatorów, wzięło w nim udział ok. 50 tys. osób. Orszak rozpoczął się od Mszy św. w katedrze św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście, której przewodniczył kard. Kazimierz Nycz. - Uroczystość Objawienia Pańskiego uczy nas, że Chrystus narodził się dla wszystkich: dla prostych i biednych, dla bogatych i mądrych – mówił w homilii metropolita warszawski. Zwrócił też uwagę, że Chrystus przyszedł na świat także dla pogan, których przedstawicielami byli Trzej Królowie. Zadaniem wierzących jest „podprowadzić ich do Chrystusa, by Jego łaska mogła zadziałać w sercach tych ludzi”. - To jest odczytanie dzisiejszej uroczystości w perspektywie Roku Wiary oraz zadania nowej ewangelizacji – wyjaśniał. Po Mszy św. Kard. Nycz przeszedł na plac Zamkowy, gdzie odczytał list ze specjalnym błogosławieństwem Benedykta XVI. Ojciec Święty zapewnia w nim o łączności duchowej i modlitwie. Wyraża radość, że jest to inicjatywa otwarta zarówno dla wierzących, jak i niewierzących, prawosławnych i wiernych innych wyznań, dla tych, co chcą poznać Chrystusa. Po wspólnym odmówieniu modlitwy Anioł Pański, Orszak ruszył w stronę Placu Piłsudskiego. Tam uczestnicy kolorowego pochodu mieli okazję usłyszeć drugi raz pozdrowienia papieża – który wspomniał o Orszakach w Watykanie, mówiąc po polsku: „Serdecznie pozdrawiam - zgromadzonych na modlitwie Anioł Pański - Polaków. Szczególnie pozdrawiam uczestników Orszaków Trzech Króli, którzy wzorem ewangelicznych Mędrców ze Wschodu, wędrują ulicami wielu miast do duchowego Betlejem, by spotkać narodzonego Zbawiciela. Niech ta inscenizacja umocni wierzących, zbliży do Kościoła tych, którzy się od niego oddalili, pomoże znaleźć Boga tym, którzy Go szukają. Uczestnikom Orszaków i wam wszystkim z serca błogosławię.” Na trasie Orszaku ustawione zostały sceny, tzw. mansjony, przedstawiające m.in. Anioła Bożego wskazującego drogę do Stajenki, walkę Dobra ze Złem, Heroda wygrażającego malutkiemu Jezusowi, diabłów namawiających do porzucenia orszaku i zajęcia się przyziemnymi, „bardziej przyjemnymi sprawami”. Orszak zmierzał do stajenki usytuowanej na Placu Piłsudskiego, by uczestnicy mogli nawiedzić Świętą Rodzinę i w kulminacyjnym momencie pokłonić się Dzieciątku. Tam odbył się też koncert kolęd.

W tegorocznym Orszaku w Warszawie szło ok. 600 dzieci (bezpośrednio w orszakach), około 300 rodziców zaangażowanych jako artyści (Anioły, Diabły, Karczmarki, Dwór Heroda) i dodatkowo kolejne 300 osób w ochronie Orszaku.

Aż z trzech miejsc w Krakowie wyruszył tegoroczny Orszak Trzech Króli. Uczestniczyło w nim ok. 10 tys. osób. W orszaku czerwonym – europejskim, który wyruszył z Wawelu, szedł kard. Stanisław Dziwisz i prowadził monarchę za gwiazdą do Stajenki. Orszak niebieski – afrykański wyruszył z Placu Matejki i miał charakter misyjny. Królowi towarzyszył zespół kilkudziesięciu bębniarzy oraz wolontariusze Fundacji Kapucyni i Misje, którzy poprowadzili śpiew kolęd w afrykańskim języku sango. Orszak zielony poprowadził król reprezentujący kontynent azjatycki. Jego dalekowschodnim akcentem był długi, kolorowy smok niesiony przez kilkunastu uczestników. Ta część orszaku formowała się na ulicy Retoryka. W tym orszaku uczestniczyli także m.in. aktorzy, ludzie kultury i sztuki, władze miasta i regionu. Wszystkie trzy orszaki spotkały się na Rynku Głównym przed sceną, na której w stajence znajdowała się Święta Rodzina. Tam wspólnie oddali pokłon nowo narodzonemu Dziecięciu. Specjalnie dla uczestników Orszaku hejnalista tuż przed wybiciem godziny dwunastej zagrał kolędę.

W Zakopanem Orszak Trzech Króli przeszedł Krupówkami po raz trzeci. Nie zabrakło w nim górali ubranych w stroje regionalne i tradycyjnych podhalańskich kolędników oraz kapeli. Na początku orszaku jechali powozem konnym Trzej Królowie, w ich role wcielili się aktorzy Teatru Witkacego w Zakopanem. Uczestnicy tatrzańskiego orszaku otrzymali korony i specjalne śpiewniki. Orszak wraz z grupami kolędników po odśpiewaniu kolęd przy stajence betlejemskiej, która znajduje się przy świątyni Świętej Rodziny wyruszył na Krupówki. Orszak otwierali młodzi górale, którzy nieśli Gwiazdę Betlejemską, szopkę i turonia. Tuż za nimi jechał powóz konny z Trzema Królami. W ich rolę wcielili się aktorzy zakopiańskiego Teatru Witkacego. Nie brakło też dzieci z zespołów regionalnych, czy tych przebranych za aniołki.

Ponad tysiąc osób przeszło ulicami Tarnowa w pochodzie Trzech Króli. Władcy jechali na koniach, wyruszyli sprzed tarnowskiej katedry, by dotrzeć do żywej szopki w ogrodzie ojców bernardynów. Podążali za nimi licznie zgromadzeni tarnowianie: całe rodziny, ale także dużo osób starszych. W diecezji tarnowskiej pochody Trzech Króli przeszły także ulicami m.in. Nowego Sącza, Szczawnicy, Brzeska i Zgłobic.

Pod hasłem „Kolędy - lepiej śpiewać niż słuchać, lepiej razem niż samemu” wyruszył dziś po raz drugi lubelski Orszak Trzech Króli. Wzięło w im udział 4,5 tys. osób. Marsze odbyły się również w innych miastach i miejscowościach archidiecezji lubelskiej, m.in. w Bełżycach, Kazimierzu Dolnym, Krasnymstawie, Kraśniku, Łęcznej, Poniatowej, Puławach i Świdniku. Uroczystości w Lublinie rozpoczęły się przed wejściem do Zamku koncertem kolęd w wykonaniu zespołu „Razem dla Jezusa”. Po wejściu uczestników orszaku schodami pod bramę zamkową, studenci odegrali biblijną scenę z Mędrcami. Uczestnikom orszaku rozdano trzy tysiące koron i śpiewników oraz trzydzieści chorągwi. Uroczysty przemarsz zainaugurował metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, po czym otworzono bramę zamkową i wyprowadzono gwiazdę, która dalej prowadziła uczestników orszaku. Po drodze, na schodach Urzędu Miasta Lublin rozegrała się scena spotkania Mędrców z Herodem. Gdy wielobarwny orszak dotarł do archikatedry lubelskiej, na schodach świątyni zaimprowizowano scenę spotkania ze Świętą Rodziną i oddanie pokłonu Zbawicielowi. Następnie rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem abp. Budzika.

Ulicami Jarosławia w archidiecezji przemyskiej po raz drugi przeszedł Orszak Trzech Króli. Uczestniczyło w nim około 15 tys. osób. Przemarsz został podzielony na cztery grupy. Z kolegiaty jarosławskiej wyszedł Orszak św. Rodziny, a w nim Józef, Maryja z Dzieciątkiem oraz pastuszkowie i aniołowie. Z kościoła dominikanów wyruszył Orszak afrykański, którego uczestnicy ubrani byli na niebiesko. Z kościoła Miłosierdzia Bożego szedł Orszak azjatycki w kolorze zielonym, a z kościoła Chrystusa Króla – Orszak europejski, któremu przypadł kolor czerwony. W orszakach odpowiadających różnym kontynentom jechali również królowie, którzy zatrzymali się na obrzeżach Rynku. Gdy już wszyscy dotarli pod scenę, mędrcy wyruszyli na koniach i wielbłądzie w stronę sceny. W tym pochodzie szedł również metropolita przemyski abp Józef Michalik, władze miasta i powiatu. Królowie spotkali po drodze orszak anielski, który obwieścił im radosną nowinę o narodzinach Zbawiciela. Spotkali również króla Heroda oraz diabły, które próbowały ich odwieźć od dalszej podróży oferując bogactwa, wygodne życie, piękne ciało oraz zdrowie. W końcu jednak dotarli do stajenki ustawionej na scenie jarosławskiego Rynku.

Z trzech stron Kielc przybyli do szopki pod bazyliką Orszaki Trzech Króli.Pierwszy orszak przyprowadził ze Wzgórza Zamkowego Bertus Servaas – prezes KS Vive Targi Kielce - jako Kacper prowadząc sportowców, kibiców, działaczy sportowych. W rolę Melchiora wcielił się rektor Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach – prof. Jacek Semaniak, który poprowadził orszak od kaplicy akademickiej przy ul. Wesołej. Szli w nim studenci, nauczyciele akademiccy, artyści, m.in. w barwnych szlacheckich strojach Zespół Pieśni i Tańca „Kielce”. Prowadzony przez obrotową gwiazdę „Baltazar”, senator PiS Krzysztof Słoń stał na czele orszaku, który wyruszył z kieleckiego rynku. Wśród samorządowców, polityków, byli m.in. przewodniczący rady miasta – Tomasz Bogucki, poseł Henryk Milcarz, radni, a także chorzy i niepełnosprawni. Przy szopce królowie przekazali dary Jezusowi, a bardzo licznie przybyłych na uroczystość oraz w orszakach Trzech Króli kielczan powitał bp Florczyk.

Po raz drugi ulicami Bielska-Białej przeszedł Orszak Trzech Króli. Po raz pierwszy kolorowy korowód, z Mędrcami na koniach, żywieckimi „dziadami”, Świętą Rodziną, pastuszkami i licznymi góralskimi muzykami, połączył dwie części miasta – Bielsko i Białą. Około 20 kilometrów dalej, w Porąbce przeszedł także, koordynowany przez Towarzystwo Miłośników Ziemi Żywieckiej, I Gminny Orszak Trzech Króli. Zgromadził on mieszkańców Porąbki, Czańca, Bujakowa i Kobiernic w Beskidzie Żywieckim. W obu orszakach uczestniczyło około 4 tys. osób. Po krótkim przemarszu uczestnicy orszaku w dotarli na bielski Rynek, gdzie na estradzie wystąpiła góralska kapela i wspólnie zaintonowano kolędy. Tam biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy pozdrowił uczestników wydarzenia, przypominając, że staje się ono elementem tradycji i świadectwem wiary w duchu nowej ewangelizacji. „Potrzeba nam wiary i odwagi apostołów, którzy napełnieni Duchem Bożym w dniu Pięćdziesiątnicy głosili wielkie dzieła. Potrzeba nam iść śladami mędrców ze Wschodu, bu spotkać Chrystusa, Jego matkę i św. Józefa” – mówił.

Po raz pierwszy Orszak Trzech Króli przeszedł ulicami Gniezna. Mimo zimna i padającego deszczu ze śniegiem za Kacprem, Melchiorem i Baltazarem podążały całe rodziny, by przy katedrze gnieźnieńskiej pokłonić się Dzieciątku i wspólnie z prymasem Polski zaśpiewać kolędy. Monarchów na koniach, ich barwne orszaki, a także kolędujące zespoły dziecięce i młodzieżowe, wiodła gwiazda betlejemska. Uczestnicy, prócz koniecznych parasoli, nieśli kolorowe transparenty. Wszyscy otrzymali także papierowe korony, które podobały się zwłaszcza najmłodszym. W drodze do katedry orszak kilkakrotnie się zatrzymywał. Już na początku monarchowie spotkali niebieskiego posłańca, który, by unieść się w górę i z wysokości wskazać im drogę, skorzystał wyjątkowo nie ze skrzydeł, a profesjonalnego podnośnika. Dalej czekał na mędrców król Herod, który grzmiał z balkonu gnieźnieńskiego Ratusza. Wreszcie na Rynku, wędrowców otoczyły zastępy aniołów z drogowskazami do Betlejem, którym szyki usiłowała pokrzyżować czereda rogatych diabłów – w obu rolach wystąpili gnieźnieńscy harcerze. Po kilkudziesięciu minutach orszak stanął u żłóbka przy katedrze, gdzie monarchowie złożyli Dzieciątku pokłon i ofiarowali Mu swoje dary. Ich składaniu towarzyszyło wspólne kolędowanie.

Po raz pierwszy Orszaki Trzech Króli 6 stycznia zorganizowano też w Kamieńcu Podolskim na Ukrainie, Badajoz w Hiszpanii, a nawet w Republice Środkowoafrykańskiej. Głównym organizatorem Orszaku jest Fundacja Orszak Trzech Króli, która odpowiada za Orszak w stolicy oraz wspiera inne miasta w jego przygotowaniu. Od 2012 r. Fundacja jest organizacją pożytku publicznego. Od trzech lat współpracuje z Fundacją Dzieła Nowego Tysiąclecia – wolontariusze tej Fundacji zbierają na trasie przemarszu Orszaku datki na stypendia dla uzdolnionej młodzieży z ubogich rodzin.