Leon XIV do mniszek: Czego od życia kontemplacyjnego oczekuje Duch Święty?

Papież nie unikał tematów trudnych.

Nie pytajcie przede wszystkim, jak utrzymać struktury, które się wyludniają, ale czego Duch Święty oczekuje dziś od życia kontemplacyjnego - wezwał Leon XIV dominikanki kontemplacyjne. Papież mówił o starzejących się wspólnotach i braku powołań, ale także o szczególnej misji klasztorów, które w świecie pośpiechu mają być „oazami prawdziwego i głębokiego pokoju”.

Leon XIV spotkał się dziś z członkiniami Międzynarodowej Komisji Dominikanek Kontemplacyjnych. Przypomniał, że życie kontemplacyjne nie znajduje się na marginesie misji Kościoła, ale jest jej „bijącym sercem”. Już od początków Zakonu mniszki poprzez modlitwę, studium i pokutę uczestniczyły w tym samym charyzmacie co bracia głoszący Ewangelię.

Wszystko zaczyna się od ciszy

Nawiązując do św. Dominika i św. Tomasza z Akwinu, Papież wskazał, że autentyczne głoszenie Ewangelii rodzi się z ciszy, słuchania, modlitwy i głębokiej więzi z Bogiem. Kontemplacja pozwala najpierw przyjąć Słowo i dać się mu przemienić, a dopiero później dzielić się z innymi tym, czego człowiek sam doświadczył.

Szczególne miejsce Leon XIV poświęcił ciszy. Nie oznacza ona jedynie braku słów. Jest przestrzenią wolności i prawdy, pozwala usłyszeć drugiego człowieka, także tego, którego głos zwykle się nie liczy.

Papież zauważył, że nabiera to szczególnego znaczenia w świecie zdominowanym przez pośpiech, w którym wszystko ma być natychmiast widoczne, a każdą pustkę próbuje się szybko wypełnić. Właśnie dlatego wspólnoty kontemplacyjne powinny być miejscami, gdzie milknie zewnętrzny chaos i można usłyszeć głos Boga.

Nie ulec „duchowi przetrwania”

Leon XIV nie pominął problemów, z którymi mierzą się dziś wspólnoty kontemplacyjne. Wymienił starzenie się sióstr, większą liczbę zgonów niż nowych powołań, problemy ekonomiczne, zmniejszającą się zdolność do pracy oraz konieczność utrzymywania dużych i kosztownych klasztorów.

W takiej sytuacji - przestrzegł - może pojawić się „duch przetrwania”: pokusa zamknięcia się, ograniczania działalności i skupienia wszystkich sił jedynie na zachowaniu istniejących struktur.

Papież zachęcił, by zamiast pytać przede wszystkim o to, jak utrzymać pustoszejące budynki i dotychczasowe dzieła, wsłuchiwać się w to, czego Duch Święty oczekuje dziś od dominikańskiego życia kontemplacyjnego. Przed strukturami i dziełami, którymi trzeba zarządzać, jest bowiem powołanie, na które trzeba odpowiedzieć, oraz „ogień”, któremu nie można pozwolić zgasnąć.

„Wasza posługa dla Kościoła jest cenna”

Na zakończenie Leon XIV wezwał mniszki, aby mimo obecnych trudności nie traciły ducha. Zachęcił je do życia w komunii i rozeznawaniu - w jedności, ale bez uniformizacji, w wierności tradycji, a jednocześnie w otwartości na to, co nowe.

Papież wskazał też na szczególną misję kontemplacyjną: przynosić przed Boga świat wraz z jego ranami. Prosił, aby za przykładem Maryi siostry umiały dostrzegać niewidzialne działanie Pana i wylewać na rany współczesnej ludzkości „olej pocieszenia i wino nadziei”.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7