Ponad 1400 ofiar, 5 tys. zaginionych i tysiące ludzi pozbawionych domów – to bilans katastrofalnej powodzi, która 26 sierpnia dotknęła Nepal. Caritas niesie pomoc poszkodowanym, ale ostrzega przed kolejnym zagrożeniem: w chaosie po katastrofie dzieci, szczególnie dziewczęta, mogą paść ofiarą handlarzy ludźmi.
Dzieci widziały śmierć najbliższych
Caritas International wraz z Caritas Nepal i Children and Youth Collaborative Network zapewnia poszkodowanym żywność, pomoc psychologiczną oraz bezpieczne miejsca dla dzieci.
„Te dzieci widziały śmierć członków swoich rodzin i bliskich. Widziały zniszczenie swoich domów. Dlatego cierpią z powodu lęku” – mówi Raju Pradhan, nepalski konsultant Caritas International. Jak dodaje, wiele dzieci straciło osoby, które się nimi opiekowały. „Jest wiele sierot, a prawdopodobnie będzie ich jeszcze więcej”.
Dla najmłodszych organizowane są m.in. zajęcia terapeutyczne poprzez sztukę. Mają pomóc im zmierzyć się z traumą i skutkami przeżytej katastrofy.
Zagrożenie handlem ludźmi
Caritas zwraca szczególną uwagę na bezpieczeństwo dziewcząt. Chaos po klęsce żywiołowej i przepełnione ośrodki dla poszkodowanych stwarzają warunki, które mogą wykorzystać handlarze ludźmi.
„Planujemy działania skierowane szczególnie do dziewcząt, ponieważ w takiej sytuacji istnieje ryzyko pojawienia się problemów związanych z handlem ludźmi” – podkreśla Pradhan. Caritas chce szkolić personel ośrodków medycznych i zwiększać świadomość zagrożenia wśród poszkodowanych.
Organizacja przygotowuje się również na nadejście zimy. Temperatury w dotkniętych katastrofą rejonach już spadają. Dostarczana jest żywność i artykuły pierwszej potrzeby, przygotowano także zestawy zimowe. W dalszej perspektywie planowana jest odbudowa domów oraz tworzenie tymczasowych ośrodków edukacyjnych.
Tylko siedem minut na ratunek
Według Caritas katastrofa została wywołana przez proces związany z topnieniem lodowca. Ogromna masa ziemi i lodu dostała się do jeziora, powodując niszczycielską falę.
„Od momentu, gdy masa lodu i ziemi wpadła do jeziora, do chwili, gdy dotarła do pierwszych miejscowości, minęło siedem minut” – mówi Beppe Pedron, koordynator regionalny Caritas Italiana ds. Azji. Jego zdaniem właśnie ten krótki czas może stać się podstawą do stworzenia skuteczniejszego systemu wczesnego ostrzegania.
Pedron podkreśla też dysproporcję między odpowiedzialnością za zmiany klimatyczne a ich skutkami. Nepal odpowiada za znikomą część światowych emisji, a ponosi ogromne konsekwencje.
„Żyjemy we wspólnym domu, o który wszyscy musimy się troszczyć. W przeciwnym razie to ubodzy będą coraz bardziej dotknięci konsekwencjami tego, co się dzieje” – wskazuje przedstawiciel Caritas.