Dwa odrębne incydenty związane z wypowiedziami pastora i imama, a następnie atak na zatrzymanego pastora wywołały w Ghanie napięcia na tle religijnym.
Władze obawiają się, że emocje podsycane w mediach społecznościowych mogą doprowadzić do eskalacji i przekształcić pojedyncze zdarzenia w konflikt między chrześcijanami a muzułmanami.
Źródłem kontrowersji były dwa nagrania. Na jednym z nich pastor Daniel Junior Yaw Adjei, znany jako Apostle Daniel JY Adjei, miał wygłaszać obraźliwe komentarze dotyczące Mahometa.
Drugie nagranie dotyczyło 35-letniego imama Masuda Abdullaha, który podczas kazania w Ntensere w regionie Ashanti miał nawoływać do przemocy wobec osób obrażających Mahometa.
Krajowa Rada Pokoju podkreśliła, że były to dwa niezależne wydarzenia, których nie należy przedstawiać jako jednego konfliktu. Oba nagrania trafiły jednak do internetu i zaczęły być szeroko rozpowszechniane, przyczyniając się do wzrostu napięć.
12 sierpnia policja zatrzymała zarówno imama, jak i pastora w związku z ich wypowiedziami. Sytuacja przybrała poważniejszy obrót po opublikowaniu w mediach społecznościowych nagrania przedstawiającego zakutego w kajdanki pastora na terenie policyjnej komendy w Akrze.
Na nagraniu widać, jak muzułmański mężczyzna atakuje zatrzymanego i uderza go w twarz. W związku z napaścią policja zatrzymała podejrzanego. Atak wywołał dodatkowe oburzenie, ponieważ doszło do niego w miejscu, w którym zatrzymany powinien pozostawać pod ochroną funkcjonariuszy.
Chrześcijańska Rada Ghany potępiła zarówno obraźliwe wypowiedzi dotyczące Mahometa i nawoływanie do przemocy, jak i sam atak na zatrzymanego pastora. Dochodzenie ma ustalić, w jaki sposób napastnik zdołał dotrzeć do duchownego oraz czy w incydencie uczestniczyli lub pomagali funkcjonariusze.
W piątek 14 sierpnia Inspektor Generalny Policji Christian Tetteh Yohuno spotkał się w Akrze z przedstawicielami wspólnot religijnych, aby powstrzymać dalszą eskalację napięć.
Zaapelował do muzułmanów, aby na obraźliwe wypowiedzi dotyczące Mahometa reagowali spokojnie i z rozwagą. Jednocześnie przypomniał chrześcijanom, że wolność słowa nie oznacza prawa do obrażania przekonań religijnych innych osób.
Policja zwróciła się również do przywódców religijnych o wykorzystanie ich autorytetu do stonowania nastrojów wśród wiernych i promowania dialogu.
Podczas piątkowego (14 sierpnia) spotkania doszło także do symbolicznego gestu pojednania. Naczelny Imam Ghany Sheikh Osman Nuhu Sharubutu doprowadził do spotkania pastora Adjeia z mężczyzną podejrzanym o jego zaatakowanie.
Obaj podali sobie ręce w obecności przywódców religijnych i przedstawicieli służb. Gest miał pokazać, że incydenty z udziałem konkretnych osób nie powinny być traktowane jako konflikt całych wspólnot.
Przywódcy chrześcijańscy i muzułmańscy podkreślają, że Ghana ma długą tradycję pokojowego współistnienia obu religii. Naczelny Imam wezwał do ochrony tej harmonii, natomiast Chrześcijańska Rada Ghany zaapelowała o odrzucenie nietolerancji, mowy nienawiści i przemocy.
Również prezydencki wysłannik ds. relacji międzyreligijnych i etnicznych Elvis Afriyie Ankrah ostrzegł przed przedstawianiem wydarzeń jako konfliktu między chrześcijanami a muzułmanami.
Podkreślił, że odpowiedzialność za konkretne działania ponoszą poszczególne osoby, a nie całe wspólnoty religijne.
To były bardzo treściwe słowa, zawierające istotę naszego życia i misji w Kościele.
Świat jest spragniony autentycznego życia, komunii i pokoju.