Spór prezydenta Nigerii Bola Tinubu z katolickimi biskupami oraz kontrowersje wokół ustawy ograniczającej głoszenie kazań w autobusach mogą stać się problemem dla jego kampanii przed wyborami w 2027 roku.
Napięcie wzrosło po spotkaniu Tinubu z delegacją Konferencji Katolickich Biskupów Nigerii (CBCN), które odbyło się 28 lipca 2026 roku w Pałacu Prezydenckim w Abudży. Biskupi przedstawili prezydentowi krytyczną ocenę sytuacji w kraju, zwracając uwagę m.in. na bezpieczeństwo, gospodarkę, edukację i stan demokracji. Zaapelowali również o przeprowadzenie wolnych i uczciwych wyborów w 2027 roku.
Tinubu przekonywał natomiast, że jego rząd ustabilizował gospodarkę i prowadzi skuteczne reformy w sektorze bezpieczeństwa. Według relacji kardynała Johna Onaiyekana prezydent nie zgodził się z oceną przedstawioną przez biskupów.
Po spotkaniu kard. Onaiyekan publicznie skrytykował stanowisko Tinubu oraz jego komentarz, że „w polityce wszystko jest dozwolone”. Strona prezydencka odpowiedziała ostro, zarzucając kardynałowi upolitycznienie spotkania i naruszenie jego poufnego charakteru.
W obronie duchownego wystąpili przedstawiciele społeczności katolickiej i organizacji chrześcijańskich. Krytyka władz pojawiła się również w szeregach rządzącego Kongresu Wszystkich Postępowców (APC).
Spór szybko podchwyciła opozycja, która poparła krytyczną ocenę sytuacji przedstawioną przez biskupów. Jej przedstawiciele wskazują na rosnące ubóstwo, inflację, problemy gospodarcze i pogarszające się bezpieczeństwo.
Część analityków ostrzega, że konfrontacja z Kościołem katolickim może kosztować Tinubu część głosów w wyborach.
Drugim źródłem napięć jest projekt nowelizacji ustawy przewidujący grzywnę w wysokości 50 tys. nair za głoszenie kazań w autobusach komunikacji publicznej. Projekt został przyjęty przez Senat, ale nie zakończył jeszcze całego procesu legislacyjnego.
Chrześcijańscy przywódcy ostrzegają, że przepis może ograniczać wolność religijną. Sprawa dodatkowo zaostrzyła relacje między rządem a organizacjami chrześcijańskimi.
Obie kwestie nabierają znaczenia w perspektywie wyborów prezydenckich w 2027 roku. Tinubu zamierza ponownie wystartować z układem „muzułmanin–muzułmanin”, czyli duetem prezydent–wiceprezydent wyznania muzułmańskiego. APC przekonuje, że jest to rozwiązanie polityczne, a nie religijne, i że podczas kadencji Tinubu chrześcijanie nie byli marginalizowani.
Przedstawiciele społeczności chrześcijańskiej podkreślają jednak, że kontrowersje wokół tego rozwiązania nie zniknęły. Obecne spory mogą więc ponownie uczynić kwestie religijne jednym z ważnych tematów kampanii wyborczej.
Dla Tinubu oznacza to polityczne ryzyko. Jeśli opozycja połączy konflikt z biskupami i kontrowersyjną ustawę z kwestią układu „muzułmanin–muzułmanin”, rozwiązanie, które pomogło mu wygrać wybory w 2023 roku, może przed głosowaniem w 2027 roku stać się politycznym obciążeniem.
To były bardzo treściwe słowa, zawierające istotę naszego życia i misji w Kościele.
Świat jest spragniony autentycznego życia, komunii i pokoju.