Abp Szewczuk: Ukraińcy uważają dziś Polaków za swoich braci i przyjaciół

„Dzisiaj, jeśli chodzi o Ukrainę, która jest w stanie wojny, historyczna pamięć o stosunkach ukraińsko-polskich, samo wspomnienie wydarzeń z udziałem UPA, nie ma w żadnym wypadku charakteru antypolskiego. Odwołanie się do bohaterskiej historii ukraińskiej walki narodowowyzwoleńczej przeciwko sowieckiej dominacji nie ma absolutnie żadnego antypolskiego wydźwięku, ponieważ dzisiaj Ukraina jest w stanie wojny o niepodległość z Rosją. Dziś dla nas Polska jest przyjacielem i partnerem. Przez myśl nikomu nie przechodzi, że możemy dziś zrobić coś, co mogłoby urazić Polaków. Przede wszystkim Ukraińcy uważają dziś Polaków za swoich braci i przyjaciół” – podkreśla arcybiskup większy kijowsko-halicki Światosław Szewczuk.

W rozmowie z KAI zwierzchnik Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, w kontekście 25. rocznicy wizyty apostolskiej św. Jana Pawła II w Ukrainie, przypomina z mocą, że polsko-ukraińskie pojednanie rozpoczęło się z inicjatywy świętego papieża Jana Pawła II, który stał się jego inspiratorem i dał narodom ukraińskiemu i polskiemu formułę wzajemnego przebaczenia. „Wizyta papieża w Ukrainie była aktem wzajemnego przebaczenia, uzdrawiającej pamięci i manifestacją chrześcijańskiej solidarności, która dzisiaj powinna być szczepionką przeciwko moskiewskiej propagandzie, która podsyca nacjonalizmy we współczesnym świecie” – podkreśla abp Szewczuk.

- Do czasu Jana Pawła II wschodnia polityka Watykanu była ważna a partnerem dialogu w systemie komunistycznym było państwo. Jan Paweł II po raz pierwszy potraktował jako podmiot i partnera dialogu społeczeństwo obywatelskie. W Kijowie spotkał się z ludźmi nauki i kultury oraz tłumaczył, jak ważną rolę odgrywa społeczeństwo obywatelskie. Osobno rozmawiał z ukraińskimi oligarchami, byłymi komunistami, członkami sowieckiej partii, którzy ukradli majątek państwowy i przywłaszczyli go sobie za grosze. Mieli pieniądze, ale nie mieli kultury, nie mieli kultury korzystania z pieniędzy, które posiadali. Papież im powiedział: „Dbajcie nie o zysk, ale o ludzi”. To było naprawdę rewolucyjne. Zatem była to wizyta, która potwierdziła ukraińską państwowość. Co warte też podkreślenia, że w tym czasie Ukraina obchodziła 10-lecie niepodległości - zauważył abp Szewczuk.

Pytany i kwestie historyczne, w tym zbrodnię wołyńską, arcybiskup stwierdził: - Musimy stanąć w prawdzie przed Bogiem i przed sobą nawzajem. Co więcej, zawsze opowiadamy się za potrzebą prawdziwej, nauki historycznej, która powinna ujawnić całą historyczną prawdę. Ponieważ bardzo często mamy do czynienia z fałszywie pojętą polityką historyczną, czy ideologiami narodowymi, które dziś bardzo często są wykorzystywane przez polityczną doraźność lub przez jakichś politycznych aferzystów. Jednak metodologia naukowa powinna kierować się obiektywizmem, abyśmy mogli poznać prawdę, która była przemilczana przez dziesięciolecia.

Hierarcha przyznał, że Ukraina jest już bardzo straumatyzowana przez wojnę. - Zachowania i reakcje Ukraińców wobec polityków, naszych sąsiadów, a nawet Kościołów i organizacji religijnych, będą w dużej mierze naznaczone reakcjami zranionego, straumatyzowanego społeczeństwa. Dlatego stoimy przed wielkim zadaniem, aby uleczyć rany wojny musimy zadbać o powrót do zdrowia psychicznego i konsolidacji spolaryzowanego społeczeństwa. Są to ogromne zadania i wyzwania dla naszego narodu i państwa. Być może nie mniej ważne niż wyzwania i problemy gospodarcze - podkreślił.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5