Strategie

Przyglądanie się, jak ludzie umieją komplikować sobie życie, może stanowić odprężającą w gruncie rzeczy rozrywkę. Zakładając oczywiście, że to serial. Tam też zresztą czwarty sezon może nas rozczarować, nie wyjaśniając niczego i zmieniając po drodze narrację.

Można coś zrobić po kolei, prosto. Można nie po kolei, z perypetiami. Można zupełnie naokoło, w te i we wte, z przystankami po drodze, w wiecznym natłoku, drżąc, co za zakrętem. To trzecie też można. Tylko czasami – po co?

Żywimy niestety jakieś romantyczne (?) przekonanie, że im trudniej, tym prawdziwiej. Autentyczni bohaterowie mają zawsze jakąś przeszłość, bagaż, tajemnicę – w powieściach i filmach może i to się sprawdza, czasem aż do znudzenia. Ale w życiu? W życiu, które i tak potrafi dać w kość i wiele pokomplikować? Po co jeszcze samemu sypać sobie w szprychy piach? Patrzy ktoś na nas i przyklaskuje, jacy to jesteśmy dzielni i uroczo pokomplikowani? Nie jest to przecież scenariusz, który musimy jakoś dociągnąć do trzynastego odcinka.

Pewnie, łatwiej tę przypadłość nieszczęsną zaobserwować u innych: że sami sobie utrudniają to, co jest trudne z definicji. Gorzej, o wiele gorzej jest dostrzec i zastopować ją u siebie. Nie komplikować, upraszczać.

Taka zresztą teza postawiona w krótkim tekście może sprawiać wrażenie lekceważenia rzeczywistych trudności. Bo one rzeczywiście są, od zwykłych naszych deficytów po fizyczne, psychiczne i duchowe stany zapalne. Istnieje jednak również cała szara strefa tego, co robimy sobie sami, na własne życzenie.

Jak jest upadek – to powinny być wyznanie i pokuta. Jak była kłótnia, to jest pojednanie. Jak zaniedbaliśmy, to trzeba powoli zacząć z tego wychodzić. A tu zamiast tego zbyt często mamy pławienie się we własnym nieszczęściu, zapiekłość dziką, lekceważenie zasad… Kreowanie siebie na osobnika obarczonego życiowym nadbagażem (zdejmijże to z siebie, człowieku!), żywiącego nieskończone wątpliwości (żywiącego właśnie!), odpowiedzialnego za cały świat (bez korzystania z dostępnych rozwiązań) – to wszystko są jakieś chybione sposoby na życie lub mniej i bardziej oczywiste przepisy na nieszczęście.

Pewne kwestie mogą okazać się o wiele prostsze, niż nam się wydaje. Być może białe rzeczywiście czasem jest białe, a czarne czarne, bez podtekstów. Może zwyczajnie trzeba ponieść konsekwencje, przyjąć własne ograniczenia, może nie warto polepszać sobie nastroju byciem tym, kim nie jesteśmy przecież…

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8