Ewangelia to dla więźniów szansa na nowe życie. Dzięki spotkaniu z Jezusem mogą naprawdę rozpocząć od nowa – mówi kapelan zakładu karnego w Barcelonie, do którego jutro przyjedzie Leon XIV. Jego zdaniem wizyta Papieża wpisuje się w logikę Ewangelii. Spotykając się z więźniami, poświęcając im swój czas, Ojciec Święty pokazuje, że odpowiedzią Boga na grzech i zbrodnie jest miłosierdzie, które naprawdę może zmienić życie człowieka.
Więzienie Brians 1, to areszt tymczasowy, w którym przetrzymywanych jest 1100 mężczyzn i 150 kobiet. Są to ludzie, którzy oczekują na wyrok. Żyją w stanie wielkiej niepewności, nie wiedzą, co ich czeka.
To historie wielkiego cierpienia
„Nie wolno zapominać, że nikt nie rodzi się przestępcą. Osoby, które tu trafiają, mają zazwyczaj za sobą skomplikowaną historię życia, która bardzo je naznaczyła: rozbite rodziny, skrajne ubóstwo, brak wykształcenia, życie w środowisku pełnym przemocy. Przeszli już proces osobistej destrukcji i doświadczyli wielkiego cierpienia. A więzienie tylko potęguje ich ból” – opowiada ks. Jesús Bel, kapelan więzienny.
Otworzyć się na perspektywę wiary
Podkreśla, że jego posługa polega przede wszystkim na tym, by stanąć u boku tego cierpiącego człowieka i pokazać mu inną perspektywę, perspektywę wiary i spotkania z Chrystusem, które może doprowadzić do prawdziwej odnowy życia. Uświadamiamy osadzonym, że więzienie nie musi być ostatnim przystankiem w ich życiu, że mogą wydostać się z otchłani i stać się nowymi ludźmi.
Sakramenty i katechezy
Ks. Bel posługuje w więzieniu już od 40 lat. Podkreśla, że to właśnie Ewangelia pozwala wierzyć mu w człowieka, wierzyć w to, co może osiągnąć, jeśli otrzyma nową szansę. Właśnie dlatego co weekend sprawuje dla osadzonych niedzielną Eucharystię, wraz z wolontariuszami przygotowuje ich do sakramentów i prowadzi dla nich katechezy.
Papież jak miłosierny Samarytanin
Mówiąc o wizycie Leona XIV, podkreśla, że dla więźniów jest ona namacalnym znakiem ewangelicznego miłosierdzia. Już teraz czują, że Papież o nich myśli i w jakimś sensie nosi ich w swoim sercu. Ks. Bel przyznaje, że kiedy po raz pierwszy usłyszał o wizycie Ojca Świętego, przyszła mu na myśl przypowieść o miłosiernym Samarytaninie.
Świadectwo w zdehumanizowanym świecie
„W tym tak bardzo zdehumanizowanym świecie, w którym coraz trudniej jest nam postrzegać innych jako braci, Papież pokazuje nam drogę miłosierdzia. Jak Samarytanin z przypowieści, dostrzega tych którzy leżą przy drodze, na marginesie i znajduje czas, by się z nimi spotkać” – mówi kapelan więzienia Brians 1.
Tysiące wiernych przybyło do Narodowego Sanktuarium w Maipú,
Papież modlił się przy grobie św. Benedykta za regiony świata naznaczone krwią i konfliktami.
Świat, w którym decyzję podejmowałyby maszyny, byłby przerażający – pisze Papież.
W nocie wyjaśniającej przedstawiono szczegóły tej poważnej sankcji kanonicznej.