Pewne zaległości można nadrobić. Naprostować pewne sytuacje. Można przeprosić. Zrobić krok w tę czy w tamtą stronę. I temu podobne, i tak dalej. Złych okoliczności nie da się oczywiście wymazać gumką. Nie warto jednak udawać, że coś się nie wydarzyło. Jeśli to my nawaliliśmy albo przyłożyliśmy do czegoś rękę, albo coś możemy poprawić – nadszedł czas zmian.
Być może uważamy, że za późno. Że i tak nie wyrównamy strat, nie zawrócimy rzeki kijem. A przecież między „powrotem do stanu początkowego” a „nic się nie da zrobić” jest cała przestrzeń możliwości.
Niedoskonałość, w której tkwimy, po prostu jest. Niedoskonałość życia, relacji, zaangażowania, zdrowia, świata… Coś się czasem musi przestawić w naszym sercu i w naszej głowie, byśmy nie działali w trybie wszystko albo nic. Jesteśmy trochę jak te porcelanowe talerzyki bez kompletu: niewymiarowe, kruche, piękne.
Odczuć na własnej skórze, że z nas nie zrezygnowano, że inni z nas nie zrezygnowali, ci konkretni – być może to byłoby ożywcze, inspirujące. Pytanie, jak tworzyć taki świat, w którym słabi ludzie mają swoje miejsce, co zrobić dzisiaj. Bo to, że trzeba działać, wszyscy wiemy. Algorytm w komputerze poodsyła kolejny motywacyjny filmik czy tekst. Prosto i skutecznie, szybko i bez problemów. Uznać to za naiwność, nierealistyczną bajeczkę – to możemy
W książce „Masło” Asako Yuzuki gotowanie zaczyna się od manipulacji, jest próbą wymuszenia zażyłości. Młoda dziennikarka chce napisać świetny tekst, po prostu. Tyle że punkt, z którego startujemy, nie jest końcem. Rika Machida błądzi, ale i odkrywa. To wszystko, czego wymaga przygotowywanie dań –a wymaga przepisu, spokoju, znalezienia składników, kupna garnka – sprawia, że jej kulinarne ścieżki stopniowo zmieniają jej życie. Nie staje się łatwiejsze (to powiedzmy, nie zdradzając szczegółów fabuły), ale jego niedoskonałość wydaje się bardziej świadomie przyjęta, dojrzalej przeżyta.
Użycie metafory gotowania nie sprawdzi się oczywiście we wszystkich przypadkach, za wiele w życiu niuansów. Coś jednak w niej jest: ta konieczność ciągu prostych działań, które same w sobie niewiele znaczą i mogą wdawać się odległe od celu i mało atrakcyjne. To, że zagrają jako całość, że odwołują się do wiedzy nam podarowanej, że z czasem mogą stać się dla nas intuicyjne, że możemy je przekazać dalej. Tak, przygotowanie posiłku może być obrazem tych zmian, które się powinny dokonać. Naszymi rękami. Dzisiaj.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Rozmowa z bp Markiem Ochlakiem z diecezji Fenoarivo Atsinanana na Madagaskarze.
Tym razem Leon XIV spotkał się z wiernymi w Castel Gandolfo.