Aniśmy się obejrzeli…

…a tu już środek wakacji. Choć przecież nawet się jeszcze nie zaczęły.

Może to te zmiany klimatyczne tak wszystko przyśpieszają? Albo to nasze konsumpcyjne rozbestwienie?

Rodzina, znajomi non stop przysyłają jakieś zdjęcia z egzotycznych krajów. Skoro jest luty, to kuzynka w Palermo. Jeśli kwiecień, to ciotka w Dubaju. Ktoś obiecuje przysłać pocztówkę z Tokio, ktoś inny zabukował właśnie pobyt w Australii…

Człowiek już nie wie gdzie jest. W 80 dni dookoła świata? Gdzie tam. Dziś w tym samym czasie świat obleci się 80 razy.

Sam niedawno wylądowałem w Meksyku. Tym sprzed 40 lat i tym co dopiero „będzie”. Bo na okładce programu telewizyjnego zapowiedź mundialowego meczu Meksyk – RPA. Ach cóż to był za wzrusz. Serio, serio. Bo do mundialu ’86 sentyment mam ogromny, więc i na tegoroczna powtórkę z „rozgrywki” czekam niecierpliwie.

Tymczasem jednak Robert Prevost wpada na pole karne (Real Madryt!), choć przecież papież jest za wszystkim klubami. No i już Państwo wiedzą o co chodzi. O papieską pielgrzymkę do Hiszpanii, która zaczęła się w ten weekend.

Niby wydarzenie duchowe, a jednak też mocno już wakacyjne. Bo raz, że Hiszpania, a dwa, że Leon XIV ma w sobie jakiś taki wewnętrzny, duchowy luz. Świętość to w jego rozumieniu nie jakieś mistyczne wyżyny i inksze nirwany, niedostępne śmiertelnikom, a coś, co „da się zrobić” („jeśli ich było na to stać, dlaczego ja nie miałbym potrafić?” – mówił o świętych patronach młodym, podczas czuwania modlitewnego na Placu Limy w Madrycie).

Tam też wakacyjna atmosfera. Podobnie jak na Lednicy, gdzie papież również się pojawił. Może nie osobiście, ale list napisał. Abp Wojciech Polak go odczytał. A na Lednicy, jak co roku, dzieje się. No i, przede wszystkim, duch dawnych Lednic nadal żyje. Młodzi chcą się angażować. Jest na czym budować.

Dobrze zaczęły się nam te wakacje, które tak naprawdę niby się jeszcze nie zaczęły, ale my tam dobrze wiemy, jak jest. A może, po prostu, już doczekać się ich nie możemy? Bo to czas Bożej harmonii, a tej szczególnie nam brakuje w tym szalonym, coraz szybciej pędzącym świecie, w którym przyszło nam żyć.

Wakacje, jak podkreślają kolejni papieże, mogą stać się drogą do duchowej odnowy – nie tylko w kościele, ale także w ciszy przyrody, w spotkaniu z drugim człowiekiem czy w chwili zadumy nad własnym życiem. To czas, który – jeśli dobrze przeżyty – pozwala usłyszeć Boga mówiącego zarówno przez Pismo Święte, jak i przez naturę, będącą – jak mawiał św. Paweł VI – „księgą Boga”.

Powyższy cytat stąd:

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8