Centra handlowe czy plaże nie gwarantują zachowania wymiaru sakralnego zgromadzenia.
Kościół dopuszcza sprawowanie Eucharystii poza świątyniami tylko w wyjątkowych sytuacjach. Centra handlowe czy plaże nie gwarantują zachowania wymiaru sakralnego zgromadzenia - powiedział PAP abp Józef Kupny. Dodał, że kapłan nie może także nic samowolnie zmieniać w tekstach liturgicznych.
Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek rozpoczynają się w Kościele katolickim obchody Triduum Paschalnego - trzydniowe celebracje obejmujące misterium Chrystusa ukrzyżowanego, pogrzebanego i zmartwychwstałego.
- W Wieczerniku Jezus ustanowił sakrament kapłaństwa razem z sakramentem Eucharystii, aby pokazać, że istota kapłaństwa i tożsamość kapłana są ściśle zakorzenione w Eucharystii, a więc w żywym - obecnym pod postacią chleba i wina - Jezusie - powiedział PAP zastępca przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski metropolita wrocławski abp Józef Kupny.
Zaznaczył, że istota kapłaństwa przez wieki pozostała niezmienna, ponieważ pochodzi od Chrystusa, a formy życia, styl posługi czy normy dyscyplinarne kształtowały się w historii Kościoła, ulegając zmianom. Jako przykład wskazał celibat.
Podkreślił, że msza święta jest uobecnieniem męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, a nie - jak wielu myśli - jedynie pamiątką wydarzenia z przeszłości.
- W czasie każdej Eucharystii przeżywamy dokładnie to, co działo się w czasie jej ustanowienia przeszło dwa tysiące lat temu. Wchodzimy w "tu i teraz" ofiary Jezusa. To dokładnie ta sama ofiara, która dokonała się na krzyżu. W liturgii zostaje bowiem przekroczona bariera czasu i to, co wydarzyło się raz w historii, staje się dla nas dostępne dzisiaj. Dlatego używamy słowa "uobecnienie" - tłumaczył abp Kupny.
Wyjaśnił, że pojęcie pamiątki w mentalności biblijnej nie oznacza zwykłego wspomnienia przeszłości, ale wejście w wydarzenie.
- Kiedy Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy wypowiada słowa: "To czyńcie na moją pamiątkę", to nie wyraża jedynie chęci jej wspominania, ale otwiera uczniom możliwość udziału w swojej ofierze - powiedział hierarcha.
Zaznaczył, że celem udziału w mszy świętej jest doświadczanie Paschy Chrystusa, czyli pokonywania w sobie tego, co Kościół nazywa drogą śmierci, a więc egoizmu, przywiązania do grzechu, zamknięcia się na bliźnich, aby doświadczyć nowego życia.
Zaznaczył, że podczas mszy świętej kapłan nie może czegokolwiek samowolnie zmieniać w tekstach liturgicznych, które są zaaprobowane przez Kościół.
- Poważne zagrożenie dostrzegam również w zacieraniu roli kapłana i wiernych świeckich. To kapłan czy diakon są tymi, którzy mogą odczytywać Ewangelię w czasie mszy świętej, wygłaszać homilię, a nie zakonnice, nie klerycy - powiedział metropolita wrocławski.
Podkreślił, że Kościół dopuszcza sprawowanie Eucharystii poza kościołem, ale "raczej wyjątkowo i w sytuacjach, kiedy pojawia się potrzeba duszpasterska". Jako przykład wskazał papieskie pielgrzymki czy duże zgromadzenia religijne, kiedy ludzie nie mieszczą się w świątyniach.
- Takie przestrzenie jak np. centra handlowe czy plaże, nie gwarantują tego, by wymiar sakralny zgromadzenia został zachowany i sprzyjał spotkaniu z Bogiem - powiedział abp Kupny.
Magdalena Gronek
U wielu młodych osób poczucie niezgodności płciowej ma charakter przejściowy.
Liturgię sprawowano w rzymskiej Bazylice Matki Bożej Większej.
Relacje między wyznawcami różnych religii w tym kraju mają charakter modelowy.