„Jeśli nie powstanie komisja ogólnopolska, to powstanie komisja w Krakowie… I sądzę, że nie jestem sam w takim myśleniu, i może się okazać, że tych komisji lokalnych powstanie wtedy w Polsce więcej” – powiedział kard. Grzegorz Ryś, pytany przez red. Tomasza Terlikowskiego w porannej rozmowie RFM FM o powołanie ogólnopolskiej komisji ds. wykorzystywania seksualnego. W rozmowie poruszono m.in. kwestie okna papieskiego w Krakowie, znaczenia rachunku sumienia Kościoła, podejścia do związków partnerskich, a także problemu migracji i antysemityzmu.
Pytany o symbolikę Środy Popielcowej i potrzebę rachunku sumienia Kościoła w Polsce, kard. Ryś odpowiedział: „Ten popiół, którego dzisiaj używamy, jest popiołem z palmy sprzed roku. To znaczy tak naprawdę trzeba by powiedzieć, cośmy obiecywali Bogu i ludziom rok temu. I co z tego zostało? Wyłącznie popiół”.
Wskazał, że najpierw należy pytać o autentyczność relacji z Bogiem i o to, na ile Kościół prowadzi człowieka do spotkania z Nim, które przemienia życie. Dodał również, że szczególnym wyzwaniem dla Kościoła w Polsce pozostaje budowanie pokoju i pojednania między ludźmi. "Mam poczucie, że ciągle nam to słabo wychodzi, że nie jesteśmy jednak sakramentem jedności całego rodzaju ludzkiego”. - przyznał hierarcha zaznaczając, że ludzie mają prawo oczekiwać od Kościoła takiej postawy, a obawia się, że nie zawsze ją otrzymują.
W rozmowie pojawił się także temat ogólnopolskiej, niezależnej komisji ds. wykorzystywania seksualnego. Kard. Ryś przyznał, że wielu oczekuje decyzji podczas najbliższego zebrania Episkopatu: „Wszyscy czekamy na marcową Konferencję Episkopatu Polski, zobaczymy, czy w końcu wyjdziemy z tej konferencji z komisją ogólnopolską. Trzeba mieć nadzieję” - powiedział kardynał podkreślił, że projekt narodził się ze wspólnego namysłu biskupów i dlatego uważa, że jego realizacja jest możliwa.
„Boję się bardziej tego, gdyby [komisja ogólnopolska] nie powstała, niż gdyby powstała. Uważam, że dla Kościoła będzie dramatycznie, jeśli nie powstanie” - ocenił metropolita krakowski. I dodał: „Jeśli nie powstanie komisja ogólnopolska, to powstanie komisja w Krakowie. I sądzę, że nie jestem sam w takim myśleniu, i może się okazać, że tych komisji lokalnych powstanie wtedy w Polsce więcej".
W dalszej części rozmowy kard. Ryś był pytany o kwestię związków partnerskich. „Moje zdanie jest takie, jak całego Kościoła: jesteśmy zainteresowani promowaniem wszystkiego, co dotyczy małżeństwa. Uważam, że to jest coraz bardziej temat numer jeden także w polskim społeczeństwie” - zaznaczył arcybiskup Krakowa.
Jednocześnie wskazał, że osoby żyjące w związkach określanych jako nieregularne nie są poza Kościołem ani poza łaską Bożą. Podkreślił, że prośba o modlitwę czy błogosławieństwo jest wyrazem przeżywanej trudności, dlatego nie odmawia takiej pomocy. „Jak mnie osoba prosi o błogosławieństwo, to nie zaczynam od pytania, jakiej jest orientacji” - powiedział kard. Ryś, dodając: „Nie odmawiam ludziom, którzy mają trudność w wierze, ze sobą, w życiu. Co by ze mnie był za człowiek? Co za biskup?”.
W rozmowie pojawił się także wątek niechęci wobec migrantów. Kard. Ryś ocenił, że ma ona przede wszystkim charakter polityczny, a nie religijny czy społeczny i bywa podsycana przez polityków. Zaznaczył przy tym, że oczekiwałby, aby w takich debatach nie powoływano się na Ewangelię.
Kard. Ryś odniósł się również do problemu antysemityzmu, podkreślając : „Antysemityzm jest grzechem, każdy antysemityzm, z jakiegokolwiek powodu i przez kogokolwiek dopuszczany”. Dodał, że wykorzystywanie tej kwestii w sporach politycznych nie powinno być uzasadniane chrześcijaństwem, ponieważ „to jest antychrześcijańskie”.
Konwój humanitarny musiał zawrócić zaledwie kilka kilometrów przed celem.
Wśród tematów rozmów znalazły się kwestie aktualnych konfliktów na świecie.
Współczesne systemy socjalne muszą łączyć rozwój gospodarczy z troską o godność człowieka.