Metropolita warszawski abp Adrian Galbas zachęca w Wielkim Poście do ograniczenia korzystania z mediów i unikania rozrywki. Jak zaznaczył, post od ekranu jest równie pożyteczny jak ten od pokarmów, a dziś w rozkołysanym informacyjnie świecie - tym bardziej naglący.
Środa Popielcowa rozpoczyna w Kościele katolickim 40-dniowy okres Wielkiego Postu. Z tej okazji metropolita warszawski napisał list do wiernych, w którym przypomniał, że jest to czas "duchowej odnowy".
Zachęcając do wyjścia wzorem Chrystusa na pustynię, wyjaśnił, że nie oznacza to opuszczenia swojego miejsca zamieszkania, a znalezienie czasu na wewnętrzną ciszę i modlitwę.
"Pustynia jest miejscem milczenia i samotności; to oddalenie od spraw codziennego życia, od hałasu i powierzchowności. Pustynia jest miejscem Absolutu, miejscem wolności, stawiającym człowieka w obliczu pytań ostatecznych (), jest miejscem łaski. (...) Człowiek spotyka tam swego Stwórcę. Wielkie sprawy zaczynają się na pustyni, w milczeniu i ubóstwie" - napisał abp Galbas, cytując kard. Ratzingera.
Wśród oferowanych przez Kościół katolicki w Wielkim Poście propozycji duszpasterskich wskazał rekolekcje parafialne, Gorzkie żale czy medytację Słowa Bożego podczas nabożeństw drogi krzyżowej.
Metropolita warszawski zachęcił do unikania "gwałtownej rozrywki, udziału nie tylko w hucznych zabawach, ale w ogóle w zabawach".
"Bądźmy też bardziej oszczędni w korzystaniu z mediów. Nie trzeba poświęcać im tyle czasu, nie muszą tak bardzo angażować naszych emocji i naszych nerwów. W Wielkim Poście nie trzeba pościć jedynie od pokarmów. Post od ekranu jest równie pożyteczny, a dziś w rozkołysanym informacyjnie świecie - jest tym bardziej naglący" - ocenił abp Galbas.
Zachęcił do zaangażowania się w zbliżający się V Synod Archidiecezji Warszawskiej.
"Chodzi o to, by spokojnie - w parafiach i wspólnotach poza- i ponadparafialnych - porozmawiać o naszym lokalnym Kościele. Zadajmy sobie proste pytanie: co jest w nim dobre, a zatem wymaga umocnienia i kontynuowania, a co potrzebuje jakiejś zmiany?" - napisał.
Wyjaśnił, że "słuchanie synodalne wymaga powstrzymania osądu, domaga się cierpliwości i pokory".
"Odwaga rozumienia wymaga cierpliwego i pokornego wchodzenia w sposób myślenia innych, a więc przekraczania własnych schematów, uprzedzeń czy teologicznych uproszczeń. To wymaga duchowej przemiany: uznania, że nie wszystko jeszcze wiem i że moje rozumienie sprawy - jeśli nie przyjmę głosu drugiego - może być niepełne. Aby tak postępować, potrzeba pracy nad pokorą, rezygnacji z kontroli i dominacji nad interpretacją rzeczywistości. Bez tego nie jest możliwe wzajemne zrozumienie, a proces synodalny może się zamienić w spór, w którym każdy szuka jedynie potwierdzenia swoich racji" - napisał.
List zostanie odczytany w najbliższą niedzielę 22 lutego we wszystkich kościołach archidiecezji warszawskiej.