Wśród wielu ważnych pytań pojawia się i to: Dlaczego dziś nie słuchamy siebie nawzajem?
„Natomiast gdy się jest z biednymi, gdy się usiądzie z nimi, nie trzeba wcale dużo mówić. To oni mówią, bo na ogół nikt ich nie słucha” – zauważa kardynał Konrad Krajewski, jałmużnik papieski w obszernym wywiadzie dla Vatican News (27.01.2026). Te słowa, choć odnoszą się bezpośrednio do osób ubogich i wykluczonych, trafnie opisują znacznie szerszy problem współczesnego świata, jakim jest kryzys słuchania.
Żyjemy w epoce nieustannej komunikacji. Mówimy więcej niż kiedykolwiek wcześniej – w mediach społecznościowych, w pracy, w debatach publicznych. Paradoksalnie jednak im więcej mówimy, chociaż mamy jedne usta, tym rzadziej naprawdę słuchamy, mając do dyspozycji jedną parę uszu. Dialog coraz częściej zamienia się w monolog, a rozmowa w rywalizację na racje, emocje i głośniejsze argumenty.
Jednym z powodów tego zjawiska jest pośpiech. Codzienność wypełniona jest zadaniami, powiadomieniami i presją efektywności. Słuchanie wymaga czasu, cierpliwości i zatrzymania się – a te należą dziś do dóbr wyjątkowo deficytowych. Łatwiej przerwać, dopowiedzieć za kogoś, zignorować czyjeś słowa niż dać rozmówcy przestrzeń na opowiedzenie swojej historii.
Inną przyczyną jest lęk przed cudzym doświadczeniem. Słuchając naprawdę, ryzykujemy, że zostaniemy poruszeni, że będziemy musieli zmienić zdanie albo wziąć odpowiedzialność. Dlatego często słuchamy wybiórczo – tylko tego, co potwierdza nasze poglądy. Dotyczy to szczególnie osób słabszych: biednych, wykluczonych, samotnych. Ich głos bywa niewygodny, bo przypomina o nierównościach i niesprawiedliwości, które wolelibyśmy przemilczeć.
Nie bez znaczenia jest także kultura autoprezentacji. W świecie, w którym liczy się widoczność i reakcje innych, skupiamy się na tym, by być zauważonym, a nie na tym, by zauważać. Słuchanie schodzi na dalszy plan, bo nie daje natychmiastowej gratyfikacji ani rozgłosu.
Słowa kard. Krajewskiego przypominają, że prawdziwe spotkanie zaczyna się od ciszy i uważności. Bycie z drugim człowiekiem – zwłaszcza tym, którego nikt nie słucha – jest aktem głęboko ludzkim i moralnym. Nie wymaga elokwencji ani gotowych odpowiedzi, lecz obecności. Może właśnie dziś słuchanie stanie się jednym z najważniejszych gestów solidarności? Bo dopiero gdy zaczniemy słuchać siebie nawzajem, mamy szansę naprawdę się zrozumieć.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dziś w rocznicę objawień w Lourdes Kościół obchodzi Światowy Dzień Chorego.
1 lutego ks. prof. Waldemar Chrostowski, laureat watykańskiej Nagrody Ratzingera, skończył 75 lat.