Nauczycielka z Kielna: złożyłam odwołanie od decyzji o zawieszeniu w obowiązkach

Nauczycielka z Kielna przyznała w rozmowie z PAP, że złożyła odwołanie od decyzji o zawieszeniu jej w obowiązkach. - Mam nadzieję, że władze przychylą się do mojego odwołania i wrócę do dzieci - powiedziała.

To ciąg dalszy sprawy po ujawnieniu, że podczas zajęć w szkole w Kielnie na Kaszubach w woj. pomorskim został wrzucony do kosza na śmieci przedmiot w kształcie krzyża użyty wcześniej podczas zabawy halloweenowej przez jedną z uczennic.

Nauczycielka z Kielna (dane do wiadomości PAP) przyznała, że w poniedziałek w sekretariacie szkoły złożyła odwołanie od decyzji o zawieszeniu jej w obowiązkach.

- To moja jedyna motywacja, żeby wrócić, bo ktoś na mnie czeka - powiedziała i dodała, że w szkole w Kielnie na Kaszubach uczy jedenasty rok. - Nigdy nie miałam takiej sytuacji - zaznaczyła.

Dodała, że 15 grudnia 2025 r. przez cały dzień ta zawieszka w kształcie krzyża nie wisiała w sali.

- To się stało, gdy miałam swoją ostatnią lekcję z siódmą klasą w grupie dziewięcioosobowej - zaznaczyła i dodała, że nad chomikiem zawisła wskazana zawieszka, gdy była odwrócona tyłem do uczniów.

- Poprosiłam, żeby ją zdjęli. Oni powiedzieli, że nie zdejmą. A więc zdjęłam to i wyrzuciłam - podkreśliła nauczycielka. Zaznaczyła, że podczas występów w mediach nie było nikogo z klasy, z którą prowadziła zajęcia.

- Media ciągle pokazują jedną rodzinę i jednego chłopca, a ja go w ogóle nie uczę. Dzieci, z którymi fotografowała się posłanka PiS, są przypadkowe. Ja ich w ogóle nie uczę. Uczniowie z mojej grupy nie występują w mediach.

Nauczycielka podkreśliła, że w tej sprawie nie otrzymała od rodziców trzynastolatków prośby o wyjaśnienie. Takiej prośby nie otrzymał też wychowawca tej grupy.

- Plotka o sprawie ruszyła podczas wieczornych rekolekcji w kościele - dodała.

Nauczycielka podkreśliła, że w przypadku tego przedmiotu nie można mówić o przedmiocie kultu religijnego, bo chodzi o zabawkę z halloweenowego stroju, w którym bawiły się dzieci.

- Młodsza siostra uczennicy z mojej grupy była przebrana za straszydło, coś a'la śmierć czy zakonnica śmierci na Halloween. Mamy zdjęcia z zabawy halloweenowej. Dziewczynka miała tę zawieszkę - to słabej jakości plastik musztardowego koloru, pusty w środku.

- Oficjalnie nic do mnie nie dotarło. Tylko nagle strajk, pikiety. Trudno powiedzieć, dlaczego dzieci powiesiły ten przedmiot na ścianie. Prawdopodobnie miała to być jakaś forma zabawy, żartu uczniowskiego - zaznaczyła i dodała, że ze sprawy zrobił się cyrk i wojna.

Potwierdziła, że spotyka się z hejtem w internecie - ujawniono jej dane i zdjęcie.

- To burza w szklance wody, która rzutuje na całą szkołę i miejscowość - dodała.

Dochodzenie w sprawie obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły w Kielnie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Wejherowie.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński przekazał PAP, że postępowanie dotyczy podejrzenia obrazy uczuć religijnych uczniów szkoły poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej - krzyża zawieszonego w sali lekcyjnej - polegające na wrzuceniu go do kosza na śmieci.

Wyjaśnił, że zawiadomienie w tej sprawie złożył wójt gminy Szemud. Ponadto dyrektorka szkoły złożyła ustne zawiadomienie o przestępstwie i została przesłuchana w charakterze świadka.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 31
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
1 2 3 4 5 6 7