Kard. Koovakad apeluje, by przywódcy religijni promowali pokój

Przywódcy religijni nigdy nie powinni podsycać nienawiści. Nigdy nie powinniśmy promować, usprawiedliwiać ani tolerować przemocy – wskazał prefekt Dykasterii ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. George Jacob Koovakad w swoim wystąpieniu podczas drugiego Międzynarodowego Szczytu Przywódców Religijnych w Kuala Lumpur w Malezji.

Drugi Międzynarodowy Szczyt Przywódców Religijnych odbywa się w stolicy kraju, Kuala Lumpur, a jego temat brzmi: „Rola przywódców religijnych w rozwiązywaniu konfliktów”. Zostało ono zorganizowane przez urząd premiera Malezji we współpracy ze Światową Ligą Muzułmańską (Muslim World League).

Religie i konflikty

W swoim wystąpieniu kardynał wskazał trzy sposoby, aby przywódcy religijni mogli „przyczyniać się do zapobiegania, rozwiązywania i uzdrawiania konfliktów”. Pierwszym z nich jest zobowiązanie, by być „głosami pokoju, a nie przemocy”. „Powiedzmy to jasno: przywódcy religijni nigdy nie powinni podsycać nienawiści” – stwierdza Koovakad. „Nigdy nie powinniśmy promować, usprawiedliwiać ani tolerować przemocy. Nasze powołanie jest wyższe: zapobiegać złu, rozwiązywać spory i uzdrawiać podziały. Zawsze musimy zachęcać do pokojowych rozwiązań konfliktów. Tylko wtedy będziemy mogli budować świat godny naszej wspólnej ludzkości”.

Kardynał przyznał, że w historii „niektórzy przywódcy religijni przyczynili się, bezpośrednio lub pośrednio, do wywoływania lub eskalacji konfliktów”, zwłaszcza gdy spojrzymy na zjawiska „takie jak ekstremizm religijny, ruchy polityczno-etniczne czy fundamentalizm”.

Wiara nigdy nie powinna być bronią

Dlatego – podkreślił prefekt – przywódcy religijni są „wezwani”, by przypominać swoim „wspólnotom, że wiara nigdy nie powinna być bronią”, lecz „siłą, która uzdrawia”. Cytował również myśl papieża Franciszka z jego ostatniego orędzia Urbi et Orbi na Wielkanoc, w którym apelował do wszystkich, którzy „ponoszą odpowiedzialność polityczną, aby nie ulegali logice strachu”.

Uzdrowienie i sprawiedliwość

Kard. Koovakad zaznaczył, że przywódcy religijni nie mogą „spoczywać spokojnie ani zasypiać w pokoju” wobec „świata, w którym rozbrzmiewa krzyk zranionej ludzkości i krzyk zranionej ziemi”, szczególnie dzieci, kobiet i ubogich. „Religia ma w sobie wyjątkową moc uzdrawiania ran” – dodał – „poprzez przebaczenie, ale także poprzez sprawiedliwe stosowanie prawa, bez ukrywania prawdy”.

Koovakad kontynował: „Prawdziwy i trwały pokój zaczyna się od uzdrowienia najgłębszych ran ludzkości. Dopiero kiedy serca zostaną uleczone, świat wokół nas będzie mógł rozkwitać w pokoju i harmonii”.

Znaczenie dialogu międzyreligijnego

Wreszcie ostatnim sposobem, jaki zaproponował kardynał, jest „odwaga, by burzyć stare mury i przestać wznosić nowe”, a także budowanie „nowych mostów” solidarności. Prefekt wskazał na dialog międzyreligijny jako drogę, która od dziesięcioleci burzy bariery „strachu, ignorancji i nienawiści”. Wskazał też na zaangażowanie Kościoła, który po ogłoszeniu Nostra aetate, soborowej deklaracji o relacjach z religiami niechrześcijańskimi, poprzez kolejnych papieży „od Pawła VI do Franciszka, a teraz Leona XIV”, wyszedł naprzeciw religiom „od muzułmanów, buddystów, żydów, hinduistów, jansenistów, sikhów, taoistów aż po wyznawców religii tradycyjnych”. 

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 1 2 3 4 5 6