Ostrożnie ze słońcem

O tym, czy opalanie jest bezpieczne i jak powinna wyglądać profilaktyka czerniaka skóry, mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski.

Anna Leszczyńska-Rożek: Kto powinien uważać, by nie dostać czerniaka?

Prof. Piotr Rutkowski: Tak naprawdę wszyscy, bo każdy może zachorować na ten nowotwór. Generalnie bardziej narażone są osoby z mniejszą zawartością pigmentu w skórze, czyli o jasnej karnacji (fototypy 1 i 2), takiej, jaką najczęściej spotykamy w Polsce. Dotyczy to szczególnie osób, które łatwiej ulegają poparzeniom słonecznym niż opalaniu (ok. 70–80 proc. Polaków). Jeżeli na skórze pojawiają się znamiona, przebarwienia i pieprzyki, a do tego mamy bardzo jasną karnację, jasne oczy i włosy, powinniśmy często przyglądać się temu, co dzieje się z naszą skórą, i unikać opalania, a każde niepokojące znamię badać.

Które części ciała są szczególnie narażone na uszkodzenia skóry powodujące czerniaka?

Głównie chodzi o te obszary, które wystawiamy na słońce: nogi, grzbiet, dekolt, ręce, klatkę piersiową oraz kark i głowę. Można powiedzieć, że każda z tych części ciała jest tak samo narażona na zmiany nowotworowe. Trwałe, przewlekłe uszkodzenia mogą prowadzić do nowotworu. Raki skóry występują najczęściej w obrębie głowy, karku i szyi. Natomiast czerniaki mogą pojawić się na dowolnym fragmencie skóry wystawianej bez zabezpieczenia na słońce.

Jakiego typu znamiona, pieprzyki i zmiany na skórze powinny nas zaniepokoić?

Jeżeli chodzi o czerniaka, to posługujemy się systemem ABCDE, który określa cechy zmian skórnych nowotworowo zmienionych. W tym systemie A oznacza znamię asymetryczne, „wylewające” się w jedną stronę, B – z nierównymi, poszarpanymi brzegami i zgrubieniami, C – czerwony, czarny, niejednolity kolor, D – duży, powyżej 5–6 mm, E – postępujące zmiany zachodzące w znamieniu. Wszystkie znamiona z wymienionymi cechami należy zbadać, ale najbardziej powinien nas zaniepokoić ostatni element – E. Każde znamię, w którym obserwujemy zmiany, to potencjalnie zmiany nowotworowe, które trzeba zbadać jak najszybciej.

Co trzeba zrobić, kiedy zauważymy na naszej skórze podejrzanie wyglądające zmiany?

Należy jak najszybciej umówić się na wizytę u dermatologa lub chirurga onkologa. Lekarz wykonuje bardzo proste i bezbolesne badanie dermatoskopem (przypominającym lupę). Całość trwa nie więcej niż 10 minut. Jeśli zmiany są niegroźne, na tym kończy się cały proces, możemy spać spokojnie. Jeżeli znamię budzi podejrzenia, najczęściej jest usuwane chirurgicznie, a następnie badane pod kątem zmian nowotworowych. Taki zabieg wykonany odpowiednio wcześnie może uratować życie. Najlepiej jednak nie dopuszczać do takiej sytuacji i obserwować swoją skórę, szanować ją, mając świadomość, że pamięta wszystkie uszkodzenia słoneczne. A może nim być każde zaczerwienienie, zmiany koloru, nie mówiąc już o łuszczeniu się czy silnych oparzeniach.

Co powinniśmy robić, aby uniknąć tego typu sytuacji?

Przede wszystkim świadomie korzystać ze słońca. Oznacza to odpowiednie zabezpieczenie całego ciała. Skórę należy przed wyjściem na słońce posmarować kremem z filtrem i poczekać, aż on się wchłonie, głowę ochraniać kapeluszem lub czapką, a oczy okularami przeciwsłonecznymi z filtrem UV. Przede wszystkim jednak powinniśmy obserwować swoją skórę. Należy pamiętać, że w przypadku wczesnego wykrycia zmiany podejrzanej w kierunku czerniaka czy raka skóry mamy niemal 100 proc. szans na wyleczenie.

Czy istnieje zdrowa, bezpieczna granica przebywania na słońcu?

Na pewno należy unikać ekspozycji w godzinach od 10 do 15, ale jeśli jesteśmy na urlopie i lubimy się opalać, zadbajmy o krem z wysokim filtrem UV i miejsce nieco osłonięte, zapewniające nam półcień lub cień. To są podstawowe i nietrudne do spełnienia środki bezpieczeństwa chroniące nas przed potencjalnym zachorowaniem na czerniaka.

Osoby starsze też powinny się do tego stosować?

Oczywiście! Trzeba wziąć pod uwagę, że zachorowalność na nowotwory skóry rośnie z wiekiem. Dlatego osoby starsze, podobnie jak pozostali, powinny obserwować zmiany skórne i pokazywać je lekarzowi. Skóra całe życie kumuluje uszkodzenia, co może ujawnić się właśnie w podeszłym wieku.

Czy solaria i kremy opalające są bezpieczne dla naszej skóry?

Tego typu kremy z reguły bazują na karotenie i raczej są bezpieczne, chyba że ktoś jest uczulony na jakiś składnik kremu. Nie powodują uszkodzeń skóry. Natomiast solaria są bardzo niebezpieczne. Tak naprawdę nie ma bezpiecznej dawki i czasu spędzonego w solarium, ponieważ lampy dają około 10 razy silniejszą dawkę promieniowania UV niż słońce świecące w samo południe. To są tak silne dawki, że skóra tego nie wytrzymuje. Są kraje, w których opalanie w solarium jest całkowicie zakazane. Dwa lata temu w Polsce dzięki współpracy z Narodową Radą Rozwoju przy urzędzie Prezydenta RP wprowadziliśmy prawo, które zakazuje korzystania z solariów osobom poniżej 18. roku życia. Co więcej, wprowadzony został obowiązek informowania o szkodliwości opalania się w solariach i zakaz ich reklamowania. Według jednej z agencji UE, która identyfikuje nowe zagrożenia zdrowotne, nie znaleziono żadnego korzystnego dla naszego zdrowia wpływu opalania się w solarium. Dlatego w większości krajów UE dzieci chronione są przed opalaniem pod lampami już od wielu lat.

U nas wciąż jeszcze funkcjonuje opinia, że opalanie się w solarium pomaga wyleczyć trądzik…

To jest niestety mit wyrządzający więcej szkody, niż przypuszczamy. Dlatego profilaktyka powinna być podparta edukacją w szkołach. Na stronie internetowej: akademiaczerniaka.pl znaleźć można wiele ciekawych materiałów i gotowe pomoce naukowe do przeprowadzenia lekcji wychowawczych w ramach akcji „Znamię! Znam je?”. Program skierowany jest do uczniów klas VII i VIII szkoły podstawowej i szkół ponadpodstawowych. Materiały zawierają gotowy konspekt lekcji dotyczącej czerniaka, plakat i ulotkę oraz filmik edukacyjny, dzięki któremu uczniowie dowiadują się, jak chronić skórę przed słońcem i rozpoznawać podejrzane znamiona. Organizatorem kampanii jest Akademia Czerniaka i sekcja naukowa Polskiego Towarzystwa Chirurgii Onkologicznej działająca pod patronatem Polskiego Towarzystwa Dermatologicznego i Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej. Warto z tych materiałów skorzystać. •

Czerniak skóry

• Najczęściej występuje u osób rasy kaukaskiej. Na świecie rocznie notuje się ponad 100 tys. zachorowań (najwięcej w Australii, Nowej Zelandii, Szwajcarii, Norwegii, Szwecji oraz Stanach Zjednoczonych). • Ryzyko zachorowania na czerniaka skóry wzrasta po 20. roku życia i rośnie wraz z wiekiem. Najwięcej zachorowań notuje się między 50. a 64. rokiem życia. • W Polsce rocznie notowanych jest około 4 tys. nowych zachorowań na czerniaka skóry, z czego każdego roku umiera około 1300 osób. Odsetek wyleczonych to 60–70 proc. – stanowczo za mało, biorąc pod uwagę łatwość wykrywania i stosunkowo proste leczenie. • Umieralność z powodu czerniaka skóry w Polsce jest wyższa niż przeciętna dla Unii Europejskiej (o około 20 proc.). • Wpływ na potencjalne zachorowanie na czerniaka ma głównie nasza karnacja i zabezpieczanie skóry przed słońcem. Tylko niewielki procent stanowią uwarunkowania genetyczne.

Ostrożnie ze słońcem   archiwum Piotra Rutkowskiego

Prof. dr hab. n. med. Piotr Rutkowski

jest kierownikiem Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, pełnomocnikiem dyrektora ds. badań klinicznych Narodowego Instytutu Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie oraz przewodniczącym Zespołu Ministra Zdrowia ds. Narodowej Strategii Onkologicznej.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Reklama

Archiwum informacji

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9