W obronie małżeństwa

W sytuacji, kiedy rozwody cywilne są zjawiskiem dotyczącym coraz większej grupy osób, Kościół katolicki nie tylko broni nierozerwalności sakramentalnego małżeństwa, ale też dysponuje wyjątkową instytucją obrońcy węzła małżeńskiego.

Jak podaje Centrum Badania Opinii Społecznej, średnio na trzy zawierane w Polsce małżeństwa przypada jeden rozwód. Wzrasta w społeczeństwie przyzwolenie na wejście rozwodników w nowy związek bez względu na okoliczności. Liczy się przede wszystkim osobiste szczęście człowieka i jeśli małżeństwo nie jest szczęśliwe, powinno się rozwieść i próbować ułożyć sobie życie na nowo. Choć w obiegowej opinii istnieje pojęcie rozwodu kościelnego, nie ma ono podstaw w prawie kanonicznym.

– W Kościele nie ma rozwodów ani stwierdzenia nieważności małżeństwa. Sąd może stwierdzić, czy małżeństwo zostało ważnie zawarte, czy nie – wyjaśnia ks. Włodzimierz Binkowski, wiceoficjał Sądu Biskupiego w Świdnicy. W procesie o rozwód udowadnia się, że nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia małżeńskiego. Sąd cywilny nie jest więc szczególnie zainteresowany początkiem małżeństwa, ale jego schyłkiem. W procesie kościelnym ważny jest natomiast moment zawarcia małżeństwa. Badany jest czas znajomości przedślubnej. Wyjaśniane są okoliczności, w jakich składano przysięgę małżeńską. Zbiera się dowody głównie z tamtego okresu. Czy wierni rozumieją tę różnicę?

W większości tak. Zgłaszający się do sądu kościelnego małżonkowie nierzadko żyją już w kolejnych związkach, małżeństwach cywilnych. Zależy im na uporządkowaniu sprawy małżeństwa sakramentalnego. Jak stwierdza adwokat stały przy Sądzie Biskupim Paweł Piątkowski, najczęstszym powodem skarżenia jest niedojrzałość. Nierzadko zdarzają się też przypadki zawarcia małżeństwa pod przymusem czy presją rodziny, np. w związku z ciążą. Do Sądu Biskupiego w Świdnicy, który działa od 2013 roku, wpływa rocznie około 35 skarg. Ksiądz Binkowski pracuje w nim od początku. – Z moich osobistych obserwacji wynika, że ludzie coraz częściej występują o stwierdzenie nieważności, a coraz rzadziej dysponują ku temu realnymi przesłankami. W części przypadków skarga zostaje odrzucona już na początku ze względu na brak jakichkolwiek podstaw – mówi wiceoficjał.

W 2016 roku w świdnickim sądzie zapadło 20 wyroków stwierdzających nieważność, a przeciwnych – 19. Natomiast w 2017 roku na ponad 40 wyroków, 17 orzekało nieważność zawarcia sakramentu małżeństwa, a 26 było przeciwnych. Do sądu przychodzi strona, której zależy na stwierdzeniu nieważności zawarcia małżeństwa. Rzadko zdarza się, że małżonkowie przychodzą razem. Procesy trwają ok. 1,5 roku. Nie ma publicznych przesłuchań jak w sądzie cywilnym. Podstawą dla sędziów są dokumenty oraz zeznania stron i świadków, a więc dowody. Daną sprawę prowadzi jeden z sędziów, natomiast wyrok podejmuje kolegium złożone z trzech sędziów. Prawie na każdym etapie w procesie uczestniczy obrońca węzła małżeńskiego. W momencie złożenia skargi opiniuje jej zasadność. W trakcie procesu m.in. układa pytania do stron oraz świadków.

Pod koniec przedstawia sędziom i stronom uwagi przedwyrokowe. Po wyroku, jeśli orzeczenie nieważności zawarcia małżeństwa budzi jego wątpliwości, składa apelację do II instancji. W świdnickim Sądzie Biskupim rolę obrońcy węzła małżeńskiego pełni ks. Marcin Czchowski. W sprawach, z których na mocy prawa jest wyłączony (np. ze względu na prowadzoną terapię małżeńską lub bliższą znajomość ze stronami), obrońcą jest ks. Jarosław Żmuda. Zadaniem defensora jest proponowanie i przedstawianie wszystkiego, co może być przytoczone przeciw nieważności lub rozwiązaniu małżeństwa. Nie ma on za wszelką cenę, niezależnie od dowodów, bronić nierozerwalności związku, musi natomiast czuwać nad rzetelnym przebiegiem procesu. Obrońca nie bierze udziału w wydawaniu wyroku. Analizuje dokumentację i przedstawione dowody w sprawie oraz formułuje swoje wątpliwości, na które musi odpowiedzieć Trybunał Kolegialny.

– Moim zadaniem jest opozycja procesowa, która powinna być obiektywna, systematyczna i racjonalna, jak również doradztwo oferowane sędziemu, pomagające mu w rozjaśnianiu faktów. A także uważna obserwacja procesu w celu wydobycia obiektywnej prawdy, przestrzegania norm procesowych oraz odpowiedniego zastosowania prawa do faktów – mówi ks. Marcin. W ubiegłym roku złożył dwie apelacje od wyroków stwierdzających nieważność zawarcia małżeństwa. Na podstawie swoich doświadczeń z sądu, poradni i parafii radzi narzeczonym budowanie relacji nie tylko ze sobą nawzajem, ale przede wszystkim z Panem Bogiem. To On jest gwarantem trwałej i prawdziwej miłości.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9