Nowa obecność Kościoła

Zatwierdzenie przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów celebracji Drogi Neokatechumenalnej oznacza ostateczne uznanie przez Stolicę Apostolską tej drogi inicjacji chrześcijańskiej.

Zwrócił na to uwagę w wywiadzie dla KAI 20 stycznia inicjator Drogi, Hiszpan Kiko Argüello. W tym dniu Benedykt XVI spotkał się w Auli Pawła VI w Watykanie z 7 tysiącami członków Ruchu, do których wygłosił przemówienie, a następnie posłał 18 nowych misji „ad gentes” na cały świat.

Oto treść rozmowy z twórcą Drogi Neokatechumenalnej:

Jakie jest znaczenie Drogi Neokatechumenalnej dla Kościoła?

– Jednym z dowodów na wartość tego itinerarium, mającego czynić dziś chrześcijan dojrzałymi, są rodziny w misji – niemal tysiąc rodzin we wszystkich rejonach świata. Podczas dzisiejszego spotkania Ojciec Święty posłał 18 nowych misji „ad gentes” do aborygenów w Australii, do Papui Nowej Gwinei i do najbardziej zeświecczonych rejonów Europy.

Owe misje „ad gentes” oznaczają nową obecność Kościoła. Dzisiaj wielu ludzi jest całkowicie zeświecczonych, nie chodzą do świątyń, nie interesują się Kościołem. Gdy jednak pojawia się wśród nich grupa chrześcijan, którzy chcą dobrze, którzy się kochają, zaczyna ich to interesować, są uderzeni tą formą stosunków wzajemnych. Mamy wiele świadectw ludzi, którzy proszą o chrzest, widząc, jak my się odnosimy do siebie, jak czynimy dobro.

Dlaczego tylu ludzi w dzisiejszej Europie jest tak bardzo samotnych? Jest to obecnie przejmująca rzeczywistość we współczesnych miastach: wielka liczba osób samotnych, pogrążonych w nałogu alkoholizmu, popełniających samobójstwa, mnóstwo rozwodów, nie mówiąc już o wielkiej liczbie aborcji. Oto dlaczego potrzeba nowej obecności Kościoła.

W 1985 roku Jan Paweł II powiedział biskupom europejskim, że sytuacja na naszym kontynencie jest bardzo trudna: Europa zmierza ku apostazji, niszczona jest rodzina. Jednocześnie zaznaczył, że nie należy się bać, ale trzeba mieć nadzieję, ponieważ Duch Święty już odpowiada: trzeba wrócić do Wieczernika, do pierwszego modelu apostolskiego, gdy Kościół mieszkał w domach i gdy ludzie, którzy kontaktowali się z tymi wspólnotami, byli poruszeni i pragnęli zostać chrześcijanami.

To właśnie czyni obecnie Droga, idąc za słowami Jana Pawła II: tworzy wspólnoty chrześcijańskie w środowiskach najbardziej pogańskich, jak choćby w Chemnitz, które było wzorcowym miastem w komunistycznych Niemczech i w którym jeszcze dziś 98 procent jego mieszkańców nie jest ochrzczonych! Biskup diecezji, w której leży Chemnitz, poprosił o dwie misje „ad gentes” i dzięki nim już powstały dwie wspólnoty złożone z pogan – ludzi nieochrzczonych, na których wielkie wrażenie wywarł widok wspólnoty chrześcijańskiej. Misja „ad gentes” – to nowa obecność Kościoła, to nowa ewangelizacja, która już jest realizowana.

Papież jest bardzo zadowolony z tych działań i posyła 18 nowych misji „ad gentes”, m.in. na południe Francji: do Tulonu, Albi, Montpellier i do Bayonne.

Co myśli Pan o ostatecznym zatwierdzeniu celebracji, które wyznaczają etapy inicjacji chrześcijańskiej, jaką realizuje Droga Neokatechumenalna?

– Jest to historyczna chwila, na którą czekaliśmy: Kościół uznaje wartość tej inicjacji chrześcijańskiej, którą najpierw dogłębnie zbadał i zaaprobował. Ale Kongregacja ds. Kultu Bożego uznała, że należy także poznać ją pod względem liturgicznym. I teraz pieczętuje to, mówiąc, że te celebracje, które wyznaczają kolejne etapy dojrzewania chrześcijańskiego nowego człowieka, są właściwe i rzeczywiście pomagają człowiekowi wzrastać w wierze i jednoczyć się z Chrystusem, czyniąc go chrześcijaninem.

Wszystko w Kościele musi być zbadane i zaaprobowane. Jakże nie mielibyśmy być zadowoleni i wdzięczni Bogu za to, że po wielu latach naszych cierpień i ogromnej pracy na całym świecie Kościół oficjalnie uznaje, że to wtajemniczenie chrześcijańskie jest bardzo cenne, tworzy bowiem nowego człowieka i czyni go dojrzałym chrześcijaninem?

My tego chrześcijanina umieszczamy we wspólnocie, ponieważ dzisiaj trzeba posługiwać się znakami, które kiedyś, w starożytności, przyciągały pogan do wiary, gdy wołali: „Zobaczcie, jak chrześcijanie się kochają”.

W starożytności były podobne problemy, co dziś, np. ludzie czuli się samotni. Człowiek, który znajduje się pod władzą demona, jest sam, nie rozumie tego, co się dzieje, nie jest zdolny kochać. Święty Paweł mówi, że Chrystus umarł, aby człowiek nie żył już więcej dla siebie samego. Apostoł narodów pisze więc, że człowiek, który oddziela się od Boga, jest jakby skazany na ofiarowywanie zawsze wszystkiego sobie samemu, a to wprowadza go tylko w cierpienie, czyni go wyłącznie egoistą.

Jesteśmy bardzo wdzięczni Benedyktowi XVI i Kościołowi za ten akt, widząc, że Kościół jest rzeczywiście Matką i Nauczycielką.

Rozmawiał: Ryszard Montusiewicz


Dekret akceptacji liturgii, wydany po piętnastu latach badań przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zamyka proces zatwierdzania Drogi Neokatechumenalnej przez Stolicę Apostolską. W 2008 r. przyjęła ona ostateczną wersję Statutów Drogi, a w 2011 r. zaakceptowała doktrynę zawartą w 13 tomach Dyrektorium Katechetycznego Drogi Neokatechumenalnej.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Kazimierz
    21.01.2012 22:19
    Mam całkowity mętlik; z jednej strony Kiko mówi:

    „Jest to historyczna chwila, na którą czekaliśmy: Kościół uznaje wartość tej inicjacji chrześcijańskiej, którą najpierw dogłębnie zbadał i zaaprobował. Ale Kongregacja ds. Kultu Bożego uznała, że należy także poznać ją pod względem liturgicznym. I teraz pieczętuje to, mówiąc, że te celebracje, które wyznaczają kolejne etapy dojrzewania chrześcijańskiego nowego człowieka, są właściwe”,

    Z drugie strony dowiaduję się, że:

    „Benedykt XVI wygłosił przemówienie. Podkreślił, że wspomniane celebracje nie są w ścisłym tego słowa znaczeniu celebracjami liturgicznymi, ale stanowią część itinerarium wzrastania w wierze”.
    http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x50571/wnoscie-wklad-w-sprawe-ewangelii/

    To co w końcu zostało zatwierdzone: celebracja liturgii, czy nie liturgii?
  • MariuszSadowski
    22.01.2012 11:11

    tłumaczenia na kolanie słów papieża z dzisiejszej audiencji

    Jakiś czas temu dano mi do przeczytania dekret zatwierdzający obrzędy z "Dyrektorium katechetyczego Drogi Neokatechumenalnej", które nie są obrzędami ściśle liturgicznymi, ale są częścią drogi wzrostu w wierze. Jest to kolejny element, który wskazuje, z jaką starannością Kościół towarzyszy wam w rozeznawaniu tego, co stanowi wasze bogactwo, mając także na względzie komunię i harmonię całości Ciała Kościoła.

    To daje mi okazję do krótkiej refleksji nad wartością liturgii. Sobór Watykański II określa ją jako dzieło Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, którym jest Kościół (por. KL, 7). Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne, bo wydaje się, że dzieło Chrystusa wyznaczają historyczne zbawcze czyny Jezusa, Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. W jakim sensie, to liturgia jest dziełem Chrystusa? Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa są nie tylko wydarzeniami historycznymi, gdyby dotrzeć i wniknąć w historię, ale także poza nią są zawsze obecne w sercu Chrystusa. W liturgii Kościoła jest żywa obecność zmartwychwstałego Chrystusa, która uobecnia i uskutecznia dla nas to samo Misterium Paschalne, dla naszego zbawienia wprowadza nas w ten akt oddania, że ​​jego serce jest zawsze obecne i daje nam udział w tajemnicy paschalnej. To dzieło Pana Jezusa, który jest prawdziwą treścią liturgii, wchodząc w obecność tajemnicy paschalnej, jest również dziełem Kościoła, który, jak jego ciało, jest niepowtarzalną jednością z CHrystusem - Totus Christus caput et corpus, jak mówi św. Augustyn. Poprzez celebrację sakramentów Chrystus zanurza nas w tajemnicę paschalną abyśmy mogli przejść ze śmierci do życia, z grzechu w nowe życie w Chrystusie.

    Dotyczy to szczególnie Eucharystii, która oprócz tego że jest szczytem życia chrześcijańskiego, jest także kamieniem węgielnym do odkrycia jego sensu, do czego dąży neokatechumenat. Jak macie zapisane w Statucie, "Eucharystia jest niezbędna dla Neokatechumenatu, jako katechumenatu pochrzcielnego małych współnot wspólnot" (art. 13 § 1). I właśnie po to, , aby ułatwić zbliżenie się do bogactwa życia sakramentalnego ludziom, którzy odeszli od Kościoła, lub nie otrzymali wcześniej odpowiedzniej katechizacji, Droga Neokatechumenalna może odprawiać niedzielne Eucharystie w małych wspólnotach, po pierwszych nieszporach niedzieli, zgodnie z zarządzeniami biskupa diecezjalnego (por. Statut, art. 13 § 2).
    Ale każda celebracja Eucharystyczna jest działaniem jednego Kościoła Chrystusowego i dlatego z zasady jest otwarta dla wszystkich tych, którzy należą do tego Kościoła. Ten publiczny charakter Najświętszej Eucharystii wyraża się w fakcie, że każda celebracja Mszy Świętej jest ostatecznie zarządzana przez biskupa jako członka Kolegium Biskupów, odpowiedzialnego za Kościół partykularny lokalny (por. Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele, 26).
    Obrzędy celebrowane w małych wspólnotach, regulowane przez przepisy ksiąg liturgicznych, które powinny być wiernie przestrzegane, zgodnie ze szczegółowymi rozporądzeniami zapisanymi w Statucie Drogi, mają za zadanie pomóc tym, którzy przechodzą Drogą Neokatechumenalną, aby otrzymać łaski? Aby został włączonymi w zbawczą tajemnicę Chrystusa, który pozwala, aby chrześcijańskie świadectwo mogło rónież nabrać cech radykalnych.
    Jednocześnie, stopniowy wzrost w wierze poszczególnych osób jak i małych wspólnot powinien wspierać ich integrację w życie Kościoła, tej większej wspólnoty, to jest parafialnych celebracji liturgicznych, w których i dla których realizowany jest neokatechumenat (por. Statut, art . 6), w zwyczajnej formie liturgii. Mimo to, że Droga jest ważne, nie wolno się separować od wspólnoty parafialnej gdyż to w celebracji wspólnotowej Eucharystii jest prawdziwe miejsce jedność nas wszystkich, gdzie Pan obejmuje nas w różnych poziomach naszej duchowej dojrzałości i jednoczy nas w jeden chleb, czyniąc nas jednym ciałem (por. 1 Kor 10,16).

    Za brevirium.blogdpot.com
  • MariuszSadowski
    22.01.2012 11:13

    tłumaczenia na kolanie słów papieża z dzisiejszej audiencji

    Jakiś czas temu dano mi do przeczytania dekret zatwierdzający obrzędy z "Dyrektorium katechetyczego Drogi Neokatechumenalnej", które nie są obrzędami ściśle liturgicznymi, ale są częścią drogi wzrostu w wierze. Jest to kolejny element, który wskazuje, z jaką starannością Kościół towarzyszy wam w rozeznawaniu tego, co stanowi wasze bogactwo, mając także na względzie komunię i harmonię całości Ciała Kościoła.

    To daje mi okazję do krótkiej refleksji nad wartością liturgii. Sobór Watykański II określa ją jako dzieło Chrystusa-Kapłana i Jego Ciała, którym jest Kościół (por. KL, 7). Na pierwszy rzut oka może się to wydawać dziwne, bo wydaje się, że dzieło Chrystusa wyznaczają historyczne zbawcze czyny Jezusa, Jego męki, śmierci i zmartwychwstania. W jakim sensie, to liturgia jest dziełem Chrystusa? Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Jezusa są nie tylko wydarzeniami historycznymi, gdyby dotrzeć i wniknąć w historię, ale także poza nią są zawsze obecne w sercu Chrystusa. W liturgii Kościoła jest żywa obecność zmartwychwstałego Chrystusa, która uobecnia i uskutecznia dla nas to samo Misterium Paschalne, dla naszego zbawienia wprowadza nas w ten akt oddania, że ​​jego serce jest zawsze obecne i daje nam udział w tajemnicy paschalnej. To dzieło Pana Jezusa, który jest prawdziwą treścią liturgii, wchodząc w obecność tajemnicy paschalnej, jest również dziełem Kościoła, który, jak jego ciało, jest niepowtarzalną jednością z CHrystusem - Totus Christus caput et corpus, jak mówi św. Augustyn. Poprzez celebrację sakramentów Chrystus zanurza nas w tajemnicę paschalną abyśmy mogli przejść ze śmierci do życia, z grzechu w nowe życie w Chrystusie.

    Dotyczy to szczególnie Eucharystii, która oprócz tego że jest szczytem życia chrześcijańskiego, jest także kamieniem węgielnym do odkrycia jego sensu, do czego dąży neokatechumenat. Jak macie zapisane w Statucie, "Eucharystia jest niezbędna dla Neokatechumenatu, jako katechumenatu pochrzcielnego małych współnot wspólnot" (art. 13 § 1). I właśnie po to, , aby ułatwić zbliżenie się do bogactwa życia sakramentalnego ludziom, którzy odeszli od Kościoła, lub nie otrzymali wcześniej odpowiedzniej katechizacji, Droga Neokatechumenalna może odprawiać niedzielne Eucharystie w małych wspólnotach, po pierwszych nieszporach niedzieli, zgodnie z zarządzeniami biskupa diecezjalnego (por. Statut, art. 13 § 2).
    Ale każda celebracja Eucharystyczna jest działaniem jednego Kościoła Chrystusowego i dlatego z zasady jest otwarta dla wszystkich tych, którzy należą do tego Kościoła. Ten publiczny charakter Najświętszej Eucharystii wyraża się w fakcie, że każda celebracja Mszy Świętej jest ostatecznie zarządzana przez biskupa jako członka Kolegium Biskupów, odpowiedzialnego za Kościół partykularny lokalny (por. Sobór Watykański II, Konstytucja dogmatyczna o Kościele, 26).
    Obrzędy celebrowane w małych wspólnotach, regulowane przez przepisy ksiąg liturgicznych, które powinny być wiernie przestrzegane, zgodnie ze szczegółowymi rozporądzeniami zapisanymi w Statucie Drogi, mają za zadanie pomóc tym, którzy przechodzą Drogą Neokatechumenalną, aby otrzymać łaski? Aby został włączonymi w zbawczą tajemnicę Chrystusa, który pozwala, aby chrześcijańskie świadectwo mogło rónież nabrać cech radykalnych.
    Jednocześnie, stopniowy wzrost w wierze poszczególnych osób jak i małych wspólnot powinien wspierać ich integrację w życie Kościoła, tej większej wspólnoty, to jest parafialnych celebracji liturgicznych, w których i dla których realizowany jest neokatechumenat (por. Statut, art . 6), w zwyczajnej formie liturgii. Mimo to, że Droga jest ważne, nie wolno się separować od wspólnoty parafialnej gdyż to w celebracji wspólnotowej Eucharystii jest prawdziwe miejsce jedność nas wszystkich, gdzie Pan obejmuje nas w różnych poziomach naszej duchowej dojrzałości i jednoczy nas w jeden chleb, czyniąc nas jednym ciałem (por. 1 Kor 10,16).

    Za breviarium.blogspot.com
  • henjo
    23.01.2012 12:14
    Dobrze że Gość o tym pisze, bo po komentarzach widać, wciąż są tacy, którzy "wiedzą lepiej niż papież". I bardzo dobrze, że owe celebracje zostały zaakceptowane!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11