Komentarze 6
  • Hrabia
    12.01.2018 20:52
    Miejsce wiary zajmuje religijnosc, takie "chodzenie do kosciola". Czy jest to sukces Kosciola, czy powod do zadumy?
    • Gość
      13.01.2018 11:11
      Prawdziwym owocem działań Wyszyńskiego są dzieła Rydzyka i Dziwisz obdarowujący fiolkami z krwią Wojtyły. Czyli katolicyzm głęboko zwyrodniały, fanatyczny, nacjonalistyczny, wrogi współczesnej kulturze, demokracji, brutalnie dążący do wprowadzenia jakiejś formy teokracji.
  • Margo
    13.01.2018 12:12
    Jeśli tak stwierdza kardynał Nycz, i pokrywa się to z se stanowiskiem Episkopatu, a do tego niebawem nastąpi beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego - to dlaczego niektórzy biskupi, a także jakaś część polskiego kleru "otwartego" i takich samych mediów nazywających się mediami katolickimi - atakuje tzw. ludowy katolicyzm, na którym opierał się Prymas Tysiąclecia. A na kim rzekomo miał się oprzeć Prymas w latach 60-70 XX w.? Na Tygodniku Powszechnym o kilkutysięcznym nakładzie i czytającej go o lekko lewicowych poglądach inteligencji katolickiej i jego małym stopniu oddziaływania? czy na PAX-ie Piaseckiego i Dobraczyńskim? > A co to jest w ogóle katolicyzm ludowy? Czy to ludzie prości, chłopo-robotnicy, czy robotnicy wywodzący się z chłopów w PRL-u, , których ambicją był "mały fiat" czy po prostu wolni ludzie miast i wsi, dla których dekalog, tradycja , wiara, rodzina była podstawą wyjścia do życia? Dziś widać, że wygrał ten tzw. "katolicyzm ludowy, który nie poszedł za hasłami katolickiej inteligencji przesiąkniętej poglądami filozofii szkoły frankfurskiej stworzonej przez Żydów-filozofów chcących unowocześnić marksizm, Żydów, którzy odeszli od swej wiary żydowskiej i których pogrobowcy nie przeżyli praktycznego marksizmu i bolszewizmu, chcą dziś uszczęśliwić ludzi w Europie na nowo.
  • Margo
    13.01.2018 12:27
    Panowie "Gość" i 'Hrabia" - to osoby, które nie bardzo rozumieją o co w ogóle chodzi. A czy wiara nie jest częścią religijności i odwrotnie. A dlaczego jedno musi przeczyć drugiemu. Mentalność Panów zdaje się ukształtowała w całości "GW" i media lewicujące lub wprost lewackie i uważacie jak mi się wydaje, że jest tzw. trzecia droga. Niestety w dzisiejszej Europie, i oczywiście obecnie w Polsce "Tertium non datur" - a widać to nie po stronie "od centrum na prawo" - ale przede wszystkim widać to po społeczno-politycznej stronie "od centrum na lewo i bardzo na lewo" - stronie, która zgubiła kompletnie swoją otwartość na dyskusje, kompromis, a też i swoje te najlepsze poglądy lewicowe i nimi jako "pseudo-poglądami" usiłuje przykryć prawdziwe swoje intencje czyli walkę o odzyskanie utraconej władzy i TYLKO to się dla nich liczy - nothing more ! Jaki jest na to dowód? - a no oczywisty jak słońce na niebie - totalna wygrana i poparcie dla PiS !
    • Gość
      13.01.2018 17:50
      Myślę, że Pan / Pani Margo zbyt łatwo popada w binarną opozycję między dobrym (konserwatywno-ludowym) polskim katolicyzmem a lewackim złem (GW, TP itp.). Czy naprawdę polski kościół rzymskokatolicki nie mógł w latach 70. obrać innej drogi? Przecież to czasy tuż po odnowie soborowej, czasy rozwoju ruchu oazowego, który proponował pogłębione doświadczenie wiary. Czy nie można było przenieść tego doświadczenia na dorosłych? Właśnie po to, by wyrwać ich z pułapki "ludowego" (a więc dziedziczonego, kulturowego, obrzędowego i w sumie płytkiego) katolicyzmu. Niestety, Wyszyński poszedł inną drogą. Gdy Kościół powszechny oczyszczał się ze złogów 450 lat kontrreformacji i instytucjonalnego samouwielbienia, Wyszyński świadomie reaktywował wszystkie praktyki pobożnościowe XVII wieku (w skrócie: masowy kult "Królowej Polski" zamiast np. powrót do Słowa Bożego, w polskiej pobożności katolickiej w zasadzie nieobecnego od XVII wielu). Dzięki temu Kościół rzymskokatolicki ma dziś doskonale funkcjonujące sakrobiznesy (Licheń, Toruń, Łagiewniki, niezmiennie Częstochowa), potężne instytucjonalne wsparcie państwa, możliwość urabiania młodych pokoleń i wygłasza peany na cześć religijności ludowej. Jasna sprawa. Z faktu, że katolicy czytaliby sobie w domu codziennie Pismo św. pieniędzy w watykańskiej kasie by nie przybyło. Jednak w sumie to bardzo klasyczny model działania kościoła rzymskiego. W 2017 roku każdy mógł to śledzić w watykańskiej telenoweli pt. Medziugorie. Choć tamtejsze "objawienia" to ściema (uznawanie ewentualnej 'prawdziwości' kilku 'objawień' z początku tego "czegoś" nie zmienia faktu, że wszystkie inne to ściema, czy wręcz dzieło Złego) to emisariusz Watykanu Hoser obwieścił jasno: ściema ściemą, ale bazylikę trzeba wybudować 3 razy większą! Jedyny problem do dogadanie dealu z franciszkanami. W zamian za większe transfery do Watykanu (z większej bazyliki) papież zamknie usta lokalnemu biskupowi (żeby już tych objawień nie krytykował). Business as usual.
    • Savonarola
      14.01.2018 18:49
      A ja mysle,ze tam gdzie nie ma wiary,tam stara sie ja zastapic religijnoscia.Mozna cale zycie chodzic do kosciola i wcale nie wierzyc w BOGA.Pierwsi chrzescijanie nie byli religijni,spotykali sie w domach na lamaniu chleba,ale ich wiara w BOGA byla taka,ze umierali za Jezusa na arenach. Teraz ludzie religijni mieszaja wiare nie tylko z pustymi obrzedami,ale i z polityka.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Zobacz

    Autopromocja

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Archiwum informacji

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10